Peanatema

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: alanpasztet » 07 października 2013, 23:46 - pn

Warta tych godzin co nad nią spęcziłem.
[url=http://goo.gl/D6uQq8:2jdy4aip]toner scx 3400[/url:2jdy4aip]
i także to mamy w ofercie [url=http://goo.gl/Drqx4X:2jdy4aip]toner do ml 1660[/url:2jdy4aip]
alanpasztet
Przechodzień
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: tomerto » 30 stycznia 2014, 23:46 - czw

Peanatema już jest na arosie :)
tomerto
Czytacz
 
Posty: 47
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Krzysiek » 06 lutego 2014, 23:46 - czw

Właśnie nabyłem :) Zostały 2 szt.
Awatar użytkownika
Krzysiek
Asimov
 
Posty: 262
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: tomerto » 28 lutego 2014, 23:46 - pt

A teraz Peanatemy w Internecie nie można znaleźć.
tomerto
Czytacz
 
Posty: 47
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Ciacho » 01 marca 2014, 23:46 - sob

Chyba tylko w salonach. Ja też się załapałem na sam koniec na arosie. A z samą Peanatemą chce się zmierzyć w tym miesiącu i kurcze podejrzewam, że to może być moje największe, a przynajmniej jedno z największych literackich wyzwań. :)

Dziwi mnie tylko, że nie ma tutaj za dużo dyskusji na temat tej książki. Taka cegła, a nikt się nie kwapi żeby o niej rozmawiać. ;)
„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła” -Wisława Szymborska

„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.” -Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Ciacho
Cthulhu
 
Posty: 640
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: tomerto » 01 marca 2014, 23:46 - sob

Ja jeszcze nie czytałem Peanatemy, ale jak przeczytam to chętnie podyskutuję ;)
tomerto
Czytacz
 
Posty: 47
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: tomerto » 06 marca 2014, 23:46 - czw

Szkoda że Peanatema nie jest dostępna w ciągłej sprzedaży poza empikem. Na arosie już jej nie ma a myślałem że jak już się pojawiła to będzie ciągle dostępna.
tomerto
Czytacz
 
Posty: 47
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: tomerto » 10 marca 2014, 23:46 - pn

Kupiłem I wydanie Peanatemy i jestem bardzo zadowolony z tego faktu :)
tomerto
Czytacz
 
Posty: 47
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re:

Postautor: thogal » 01 kwietnia 2015, 23:46 - śr

Ciacho pisze:Chyba tylko w salonach. Ja też się załapałem na sam koniec na arosie. A z samą Peanatemą chce się zmierzyć w tym miesiącu i kurcze podejrzewam, że to może być moje największe, a przynajmniej jedno z największych literackich wyzwań. :)

Dziwi mnie tylko, że nie ma tutaj za dużo dyskusji na temat tej książki. Taka cegła, a nikt się nie kwapi żeby o niej rozmawiać. ;)

Peanatema to nie tylko jedno z moich największych wyzwań czytelniczych, ta książka to w ogóle jest wyzwanie samo w sobie. Nie dziwię się, że dyskutantów brakuje na razie, bo rzecz trawi się dłuuugo ... ja jeszcze nie jestem gotowa
Awatar użytkownika
thogal
Puszkin
 
Posty: 205
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Peanatema

Postautor: Ciacho » 02 kwietnia 2015, 23:46 - czw

Aż mnie zdziwiłeś teraz, że nic się tutaj nie wypowiedziałem, a niemal równo rok temu obaj z Krzyśkiem przeczytaliśmy tę książkę i dyskutowaliśmy sporo. Już ze mnie uleciało zachwycenie po takim czasie i ciężko jest się wypowiedzieć w takich "ochach" i "achach" jak świeżo po przeczytaniu, ale jest to bez wątpienia jedna z najlepszych książek, jakie miałem okazje przeczytać. Nie Arcydzieło. Nie. Ale świetna lektura i absolutne must read dla fana sf, zwłaszcza takiego, który nie lubi byle czego. Czyli tak, sięgasz po Peanatemę i na 900-stronach otrzymujesz rozważania i dialogi filozoficzne, zagadnienia matematyczne i kosmograficzne, trochę architektoniki i fizyki, pełno neologizmów z 20-strostronicowym Glosariuszem na końcu, i sporo przyjemności i satysfakcji z czytania. :)
„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła” -Wisława Szymborska

„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.” -Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Ciacho
Cthulhu
 
Posty: 640
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Peanatema

Postautor: thogal » 02 kwietnia 2015, 23:46 - czw

Zgadza się, nie jest to arcydzieło, ale jest to książka tak świetna, że ma się wrażenie obcowania z arcydziełem. Mimo, że przeczytałam już jakiś czas temu, to wiele szczegółów nadal mam gdzieś z tyłu głowy i nadal prowokują do rozważań. Takie książki to rzadkość. I chyba mógł ją napisać tylko Stephenson, którego erudycja powala mnie za każdym razem :) - nie przychodzi mi do głowy nazwisko żadnego innego autora, który udźwignąłby temat.
Awatar użytkownika
thogal
Puszkin
 
Posty: 205
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Peanatema

Postautor: Ciacho » 03 kwietnia 2015, 23:46 - pt

Dla mnie Stephenson, Dukaj i Watts to są obecnie autorzy fantastyki dający najwięcej satysfakcji z czytania ich książek, analizowania, obmyślania itp. : ) Następny w kolejności poczytam "Cryptonomicon", chociaż miałem zamiar sięgnąć już od zeszłego roku po cykl barokowy, ale jeszcze na niego nie jestem gotowy. : )
„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła” -Wisława Szymborska

„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.” -Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Ciacho
Cthulhu
 
Posty: 640
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Peanatema

Postautor: Krzysiek » 03 kwietnia 2015, 23:46 - pt

Jak Ciacho wspomniał, książkę czytałem ponad rok temu więc pewne szczegóły z pewnością już mi umknęły ale zachwyt pozostał.
Dla mnie "Peanatema" to książka zahaczająca o wybitność. Z pewnością wyzwanie ale też ogromna satysfakcja. Próg wejścia tylko pozornie okazał się wysoki bo bardzo szybko płynąłem razem z tekstem i nawet nie zerkałem do glosariusza. Zresztą Stephenson ma to coś, co pozwala mu pisać w przystępny i interesujący sposób o rzeczach "nie z tego świata". Nie czułem się zagubiony czy zdezorientowany co najwyżej niedouczony ;) Ale powieść za to nie karci tylko inspiruje do działania. Pamiętam, że nieco się nagooglałem sprawdzając interesujące mnie zagadnienia czy analogie pomiędzy Arbre a Ziemią.
Stephenson, jak prawdziwy Artysta, poskładał wielką, perfekcyjną maszynę z wielu malutkich, idealnie dopasowanych trybików.
Jeśli coś mi się spodobało to jedynie nadmierna sterylność świata, szczególnie tego poza matemem. Oczekiwałem może odrobiny "brudu", czegoś co nadałoby światu nieco więcej realizmu. Ale to tylko moje, subiektywne odczucie.
9,5/10
Awatar użytkownika
Krzysiek
Asimov
 
Posty: 262
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Peanatema

Postautor: thogal » 09 kwietnia 2015, 23:46 - czw

Ciacho pisze:Dla mnie Stephenson, Dukaj i Watts to są obecnie autorzy fantastyki dający najwięcej satysfakcji z czytania ich książek, analizowania, obmyślania itp. : ) Następny w kolejności poczytam "Cryptonomicon", chociaż miałem zamiar sięgnąć już od zeszłego roku po cykl barokowy, ale jeszcze na niego nie jestem gotowy. : )

Cryptonomicon czyta się wspaniale i chociaż czytałam dawno temu (to wydanie Prószyńskiego, które uważam za koszmarne pod względem estetyki), to pamiętam dość dobrze. Jest to klasyczny przykład powieści, który określa się jako "kawał męskiej przygody" i - od siebie dodam - kawał doskonałej literatury. Wszystko wskakuje gdzie trzeba, jak puzzle :D i wręcz samo się czyta. A do cyklu barokowego też jakoś nie mogę się zabrać, mimo, że na niego spoglądam coraz częściej i czekam na jakiś impuls ...
Awatar użytkownika
thogal
Puszkin
 
Posty: 205
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Peanatema

Postautor: thogal » 09 kwietnia 2015, 23:46 - czw

Krzysiek pisze:Jak Ciacho wspomniał, książkę czytałem ponad rok temu więc pewne szczegóły z pewnością już mi umknęły ale zachwyt pozostał.
Dla mnie "Peanatema" to książka zahaczająca o wybitność. Z pewnością wyzwanie ale też ogromna satysfakcja. Próg wejścia tylko pozornie okazał się wysoki bo bardzo szybko płynąłem razem z tekstem i nawet nie zerkałem do glosariusza. Zresztą Stephenson ma to coś, co pozwala mu pisać w przystępny i interesujący sposób o rzeczach "nie z tego świata". Nie czułem się zagubiony czy zdezorientowany co najwyżej niedouczony ;) Ale powieść za to nie karci tylko inspiruje do działania. Pamiętam, że nieco się nagooglałem sprawdzając interesujące mnie zagadnienia czy analogie pomiędzy Arbre a Ziemią.
Stephenson, jak prawdziwy Artysta, poskładał wielką, perfekcyjną maszynę z wielu malutkich, idealnie dopasowanych trybików.
Jeśli coś mi się spodobało to jedynie nadmierna sterylność świata, szczególnie tego poza matemem. Oczekiwałem może odrobiny "brudu", czegoś co nadałoby światu nieco więcej realizmu. Ale to tylko moje, subiektywne odczucie.
9,5/10

też musiałam zmierzyć się ze swoim brakiem wiedzy o różnych sprawach :) i starałam się to nadrobić grzebiąc w sieci, ale tak naprawdę moja ignorancja nie utrudniała mi czytania (wszystko posprawdzałam dużo później, bo wolę to robić po lekturze niż w trakcie). Masz rację - jubilerska robota! Ale już sobie odpuściłam zastanawianie się nad tym, JAK on to robi - najważniejsze, ze robi :D . Nie porównywałam obu światów, ale twoja uwaga jest całkiem słuszna. Natomiast całkowicie pochłonęło mnie dumanie nad rzeczywistością matemów. I nadal dumam ... :wink:
Awatar użytkownika
thogal
Puszkin
 
Posty: 205
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

PoprzedniaNastępna

Wróć do Neal Stephenson

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości