Co aktualnie czytasz?

Zapomniane wątki...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Laura1658 » 24 sierpnia 2005, 23:46 - śr

Ja czytam "uśmiechniętego Nieboszczyka" Laurell K. Hamilton. Zombi, wampiry. Ciekawe, szybko się czyta, ale nie sądze by pozostało w mej pamięci na dłużej- taka miła, łatwa i przyjemna lektura :) .
Laura1658
Skryba
 
Posty: 135
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw

Postautor: Gerber » 24 sierpnia 2005, 23:46 - śr

ja skończyłem pierwszy tom malazańskiej i następne będę miał w ręku dopiero w polowie września :(
:P
Gerber
Przechodzień
 
Posty: 3
Rejestracja: 18 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Pisz

Postautor: anzha_lyu » 24 sierpnia 2005, 23:46 - śr

Ja skończyłam ostatni tom "Anity Blake" Laurell K. Hamilton (in English, milutkie, bez rewelacji) i ostatni tom Jacqueline Carey ("Kushiel's Avatar", bardzo dobre, z klimatem i pomysłem na świat; autorka nie obniżyła lotów w porównaniu do poprzednich części). W planach "The Magicians of Night" Barbary Hambly i powtórka z "The Wilding" C. S. Friedman.

Jakoś same kobity-pisarki miałam ostatnio na tapecie... :D

Aha, no i "Pieśń Susannah" Stephena Kinga czeka...

Pozdrawiam!
i will show you fear in a handful of dust
anzha_lyu
Czytacz
 
Posty: 25
Rejestracja: 17 sierpnia 2005, 23:46 - śr

Postautor: Eriel » 24 sierpnia 2005, 23:46 - śr

Terry Pratchett-Kapelusz pełen nieba.
Duży relaks i świetne poczucie humoru
oraz
S.King-Ziemie Jałowe (tom III Mrocznej wieży)
Dobre, skłaniające do przemyśleń.
Pozdrawiam
E
Eriel
Przechodzień
 
Posty: 9
Rejestracja: 22 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mec » 24 sierpnia 2005, 23:46 - śr

Steven Erikson , Opowiesc z Malazanskiej Ksiegi Poleglych , Przyplyw nocy - Misterny plan

czyli pierwszy tom, piatej czesci wspanialego cyklu 8)

a czeka juz na mnie Feliks W Kres - Polnocna Granica :wink:
Awatar użytkownika
mec
Asimov
 
Posty: 330
Rejestracja: 28 lipca 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Hakson » 24 sierpnia 2005, 23:46 - śr

Ja obecnie zacząłem Wyprawę Skrytobójcy tom 1 a potem oczywiście wezmę się za Misję Błazna i Złocitego Błazna.

A potem się obaczy co dalej ...
Long Live the Empire !!!
Awatar użytkownika
Hakson
Czytacz
 
Posty: 37
Rejestracja: 03 lipca 2005, 23:46 - ndz
Lokalizacja: Wa-wa

Postautor: merogne » 25 sierpnia 2005, 23:46 - czw

Postanowiłam jakiś czas temu przeczytać cału Kanon Sapkowskiego i lecę po kolei. Jestem właśnie przy Fionavarskim gobelinie - Gaya Gavriela Kaya ... w pierwszym tomie i strasznie to męczę :evil:
Czy to się jakoś rozkręca, czy mogę mieć nadzieję?
mimo że i w lesie ciemno
to i chwila nietutejsza
merogne
Czytacz
 
Posty: 19
Rejestracja: 18 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Halabardnik » 25 sierpnia 2005, 23:46 - czw

Ja przy pierwszym tomie odpadlem i zniechecilem sie do Kaya. Chyba cie nie pociesze... :?

A czytam sobie teraz kolejne "Darktowery" Kinga. Calkiem, calkiem...
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: Elektra » 25 sierpnia 2005, 23:46 - czw

A mnie się 'Letnie drzewo' nawet podoba. Na początku rzeczywiście było drętwo, ale jestem koło setnej strony i zaczyna się rozkręcać.
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard

Obrazek
Awatar użytkownika
Elektra
Wielki AQ
 
Posty: 1280
Rejestracja: 08 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Gdyni

Postautor: Sędzia » 25 sierpnia 2005, 23:46 - czw

Kaya czytałem pierwszy raz już dość dawno temu, rok temu drugi, i bardzo lubię tę trylogię. Kiedyś gdy ten cykl był wydany, to miałem chyba kilkanaście lat i znajomy o 10 lat starszy powiedział mi że to jest bardzo dojrzała książka i może być dla mnie ciężka do przeczytania. Dlatego przeczytałem to parę lat później.

Swoją drogą to gdy za pierwszym razem zabrałem się za Tolkiena jakieś 15 lat temu to przestałem czytać po stu stronach bo było nudno ;)

A teraz to czytam zawsze do końca, żeby nie stracić czegoś dobrego, co się rozkręca po jakimś czasie.
Sędzia
Cthulhu
 
Posty: 665
Rejestracja: 09 sierpnia 2005, 23:46 - wt

Postautor: ASX76 » 26 sierpnia 2005, 23:46 - pt

Halabardnik pisze:Ja przy pierwszym tomie odpadlem i zniechecilem sie do Kaya. Chyba cie nie pociesze... :?



Warto pamiętać , że trylogia "Fionavarski Gobelin" ( zwłaszcza pierwsza część - "Letnie drzewo" ) to najsłabsze dokonanie literackie Kaya. Ale z debiutami nieraz tak właśnie bywa...
Dylogia "Sarantyńska Mozaika" ( "Pożeglować do Sarancjum" + "Władca Cesarzy" ) jest NIEPORÓWNYWALNIE lepsza pod każdym względem , tak więc nie ma co się niepotrzebnie zniechęcać i dać autorowi szansę , tym bardziej , że obie książki można naprawdę tanio kupić. A warto , oj warto... :)

Obecnie czytam "Nastaje świt" S. Łukjanienki stanowiący bezpośrednią kontynuację "Zimnych brzegów". Jest to bardzo udane połączenie historii alternatywnej z fantasy , a autor nie po raz pierwszy udowadnia , że znakomicie radzi sobie nie tylko w s-f. Przyjemny styl , fajne poczucie humoru ( omal nie pękłem ze śmiechu przy opisie "przyjemności" zażywanych w rosyjskich łaźniach czy o kawale , który zgotował Piwiczko z kolegami swojemu dowódcy i jego niezapomnianych konsekwencjach...) i wiele prawd o nas samych ujętych tak cudownie prosto i sensownie , że lepiej się nie da. Szybka akcja nie pozwala się nudzić ani przez chwilę , tak więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Na początku było Słowo... (kto czytał , ten zrozumie w czym rzecz ) :)
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: anzha_lyu » 26 sierpnia 2005, 23:46 - pt

ASX76 pisze:[
Dylogia "Sarantyńska Mozaika" ( "Pożeglować do Sarancjum" + "Władca Cesarzy" ) jest NIEPORÓWNYWALNIE lepsza pod każdym względem , tak więc nie ma co się niepotrzebnie zniechęcać i dać autorowi szansę.


Ja bym ewentualnie radziła zacząć od "Tigany", która jest trochę prostsza od Sarancjum, a niemal równie dobra - a zarazem jest pierwszą przymiarką autora do napisania takiej trochę "alternatywnej powieści historycznej". Poza tym "Tigana" jest w jednym kawałku :D, a przy tym daje dobry ogląd stylu autora i jego podejścia do pisania, konstruowania postaci etc. etc. I też ją można często kupić w taniej książce... :)
No i poza wszystkim innym - IMHO jest to bardzo dobra powieść fantasy, z wielowymiarowymi i niejednoznacznymi postaciami i bardzo ciekawym pomysłem na magię.

Pozdrawiam!
i will show you fear in a handful of dust
anzha_lyu
Czytacz
 
Posty: 25
Rejestracja: 17 sierpnia 2005, 23:46 - śr

Postautor: Yans » 26 sierpnia 2005, 23:46 - pt

A ja czytam obecnie "BASTION" Stephena Kinga, jestem już na 1000 stronie, zostało mi jeszcze 300 z hakiem ! To jest dopiero tomiszcze ale czyta się nadzwyczaj dobrze ;)
Więzień Wieczności
Awatar użytkownika
Yans
Czytacz
 
Posty: 41
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: WaWa

Postautor: ASX76 » 26 sierpnia 2005, 23:46 - pt

anzha_lyu pisze:
Ja bym ewentualnie radziła zacząć od "Tigany", która jest trochę prostsza od Sarancjum, a niemal równie dobra - a zarazem jest pierwszą przymiarką autora do napisania takiej trochę "alternatywnej powieści historycznej". (...)

Pozdrawiam!


Oczywiście masz rację. :)

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: janek » 26 sierpnia 2005, 23:46 - pt

Ja przebijam się powoli przez "Jonathan Strange i pan Norrell". Jakoś mnie ta książka nie porywa, ale staram się mimo wszystko doczytać do końca.
A na półce czeka pochwała amerykańskiej demokracji, amerykańskiego męstwa, amerykańskiego patriotyzmu, amerykańskiej zaradności, amerykańskiego...... czyli Taniec z diabłem Johna Ringo :)
pozdr
janek
 

Następna

Wróć do Czyściec

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron