The Sea Beggars

Zapomniane wątki...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Czy MAG powinien wydać "The Sea Beggars" Kearney'a?

Tak
11
85%
Nie
2
15%
 
Liczba głosów : 13

The Sea Beggars

Postautor: Himura » 05 maja 2006, 23:46 - pt

Jak uważacie - czy MAG powinien rozważyć wydanie nowego cyklu Kearney'a?
Czy też przygody Rola i spółki interesują tylko mnie :)
Ostatnio zmieniony 31 stycznia 2007, 23:46 - śr przez Himura, łącznie zmieniany 1 raz
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Adam1 » 20 maja 2006, 23:46 - sob

Tak!
Love is the difficult realization that something other than oneself is real.

Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959).
Awatar użytkownika
Adam1
Wielki AQ
 
Posty: 1238
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Łódź

Postautor: ASX76 » 21 maja 2006, 23:46 - ndz

Moim zdaniem nie, ponieważ w kolejce na wydanie czeka bardzo duża liczba książek nieporównywalnie lepszych pisarzy np.: G.G. Kay, G. Wolfe, S. Donaldson, S. Łukjanienko, A. Reynolds, J. Carey, S. Bakker, F.J. Farmer, MacLeod, B. Sanderson, D. Abraham, S. Lynch....
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Himura » 21 maja 2006, 23:46 - ndz

Ja nie twierdze, że Kearney to wybitny pisarz, ale nie przesadzajmy...
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Adam1 » 21 maja 2006, 23:46 - ndz

Kay? :shock:

Co tym razem nam przepiszez historii?

W Sarancjum rżnął z Bizancjum na żywca V-wiecznego.

W Lwach Al Rassanu rżnie z XI-wiecznej Hiszpanii tylko nazwy pozmieniał. Osobiście śmieszy mnie wstawianie ludów czczących gwiazdy, słońce, księżyc.

Nie można było dobrej książeki histoycznej o Granadzie napisać z XI wieku? Przecież tam są Chrześcijanie. Muzułmanie i Żydzi odpowiednio. Po co ci przebierańcy?

Facet ma dobry warsztat, ale za farbowane na fantasy powieści quasi historyczne to ja 35zł nie dam. Przykro mi. Tigana była OK. :)

PS. Ja rozumiem, że na Zachodzie to znaczna część ludzi historii ani w ząb to mogą przechodzić hasła o ludzie "gwiazd, księżyca, słońca", ale mnie śmiech ogarniał niestety. :)

A co ma Kay do Kearney'a? Uważaj gdzie piszesz posty. Powodujesz strasznie dużo offtopów!
/Nightchill
Love is the difficult realization that something other than oneself is real.

Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959).
Awatar użytkownika
Adam1
Wielki AQ
 
Posty: 1238
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Łódź

Postautor: ASX76 » 21 maja 2006, 23:46 - ndz

A niby z jakiej racji autor nie może wzorować się na wydarzeniach historycznych przy pisaniu książki parahistorycznej :?:
Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci: za bluźnierstwa pod adresem książek Kaya i Bakkera czeka stos i wieczne męki piekielne. :P
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Adam1 » 21 maja 2006, 23:46 - ndz

ASX76 pisze:A niby z jakiej racji autor nie może wzorować się na wydarzeniach historycznych przy pisaniu książki parahistorycznej :?:


Racja.

Tylko mnie chodzi o jedną rzecz.

Bardzo lubię gdy Autor bierze na warsztat jakąś jedną rzecz i ją wplata w tok książki.

Kearney tak zrobił w "Statkach z Zachodu" - Upadek Abrusio to klęska niezwyciężonej armady, ale zauważ, że celem tej armady nie jest alternatywna Anglia jak w realu było lecz wróg zza morza.

Nie mamy do czynienia z historią przepisaną na żywca tylko umiejętnie wplecioną.

Nie mamy Filip II = Abalayn
Abrusio = Hiszpania
Anglia = coś tam
Elżbieta = ktoś tam
Franciszek Drake (Kaczor :D ) = ktoś tam

Mamy wątek historyczny wrzucony w warunki fantastyczne i przemieszany a nie opisany kropka w kropkę jak było w rzeczywistości ze zmienionymi tylko nazwami. :)
Love is the difficult realization that something other than oneself is real.

Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959).
Awatar użytkownika
Adam1
Wielki AQ
 
Posty: 1238
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Himura » 01 marca 2007, 23:46 - czw

Proszę o zamknięcie tematu, gdyż:
Andrzej Miszkurka pisze:
W moim planie na 2008 rok znalazły sie :

Paul Kearney Sea Beggars
This Forsaken Earth

Jeśli nie bedzie problemów z prawami, bo Kearney'owi zmienił się agent, to... Chyba nie muszę mówić co to oznacza :wink:


więc temat stał się nieaktualny (ku memu ogromnemu zadowoleniu :D )
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku


Wróć do Czyściec

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości