Strona 5 z 5

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: grubshy
No wiesz, 'Zamiec' czy 'Diamentowy wiek' to typowa fantastyka.
Zas np. takie 'Reamde' to mozna podciagnac pod fantastyke tylko z powodu 'komputery jeszcze tak nie potrafia'.

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: tomerto
Czytałem opinie w których czytelnicy byli zdziwieni dlaczego Cryptonomicon czy Peanatema zaliczane są do fantastyki. Dzięki za odpowiedź. Zastanowie się jeszcze co przeczytać. :)

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: elTadziko
tomerto pisze:Czytałem opinie w których czytelnicy byli zdziwieni dlaczego Cryptonomicon czy Peanatema zaliczane są do fantastyki. Dzięki za odpowiedź. Zastanowie się jeszcze co przeczytać. :)

O ile z Cryptonomiconem się zgodzę, że można być zdziwionym, to z Peanatemą nie. Przecież to fantastyka pełną gębą, a dokładniej science fiction :P

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: tomerto
elTadziko pisze:
tomerto pisze:Czytałem opinie w których czytelnicy byli zdziwieni dlaczego Cryptonomicon czy Peanatema zaliczane są do fantastyki. Dzięki za odpowiedź. Zastanowie się jeszcze co przeczytać. :)

O ile z Cryptonomiconem się zgodzę, że można być zdziwionym, to z Peanatemą nie. Przecież to fantastyka pełną gębą, a dokładniej science fiction :P


To zacznę od Peanatemy, niedługo MAG ją wyda to kupię w dniu premiery ;) Mi zależy żeby książka była jak najbardziej z gatunku SF/fantazy. Jak się spodoba to i inne przeczytam.

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: Andrzej Miszkurka
tomerto pisze:
elTadziko pisze:
tomerto pisze:Czytałem opinie w których czytelnicy byli zdziwieni dlaczego Cryptonomicon czy Peanatema zaliczane są do fantastyki. Dzięki za odpowiedź. Zastanowie się jeszcze co przeczytać. :)

O ile z Cryptonomiconem się zgodzę, że można być zdziwionym, to z Peanatemą nie. Przecież to fantastyka pełną gębą, a dokładniej science fiction :P


To zacznę od Peanatemy, niedługo MAG ją wyda to kupię w dniu premiery ;) Mi zależy żeby książka była jak najbardziej z gatunku SF/fantazy. Jak się spodoba to i inne przeczytam.


"Peanatema" jest jedną z najbardziej wymagających książek Stephensona, a Zamieć być może najbardziej przystępną. I różnica jest naprawdę duża. Nie wiem czy to dobry pomysł, bo nie zdradzasz się za bardzo ze swoimi fascynacjami. W każdym razie, jeśli nie czytujesz z przyjemnością Dukaja, Wattsa, Egana, Lema, McDonalda i jeszcze paru innych, nie zaczynaj od Peanatemy, bo być może niepotrzebnie się zniechęcisz.

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: tomerto
Andrzej Miszkurka pisze:
tomerto pisze:
elTadziko pisze:
tomerto pisze:Czytałem opinie w których czytelnicy byli zdziwieni dlaczego Cryptonomicon czy Peanatema zaliczane są do fantastyki. Dzięki za odpowiedź. Zastanowie się jeszcze co przeczytać. :)

O ile z Cryptonomiconem się zgodzę, że można być zdziwionym, to z Peanatemą nie. Przecież to fantastyka pełną gębą, a dokładniej science fiction :P


To zacznę od Peanatemy, niedługo MAG ją wyda to kupię w dniu premiery ;) Mi zależy żeby książka była jak najbardziej z gatunku SF/fantazy. Jak się spodoba to i inne przeczytam.


"Peanatema" jest jedną z najbardziej wymagających książek Stephensona, a Zamieć być może najbardziej przystępną. I różnica jest naprawdę duża. Nie wiem czy to dobry pomysł, bo nie zdradzasz się za bardzo ze swoimi fascynacjami. W każdym razie, jeśli nie czytujesz z przyjemnością Dukaja, Wattsa, Egana, Lema, McDonalda i jeszcze paru innych, nie zaczynaj od Peanatemy, bo być może niepotrzebnie się zniechęcisz.


Ja przede wszystkim poszukuje różnorodności. Nie przeczytałem jeszcze tylu książek żeby móc określić swoje fascynacje jakimś konkretnym gatunkiem fantastyki/SF. Fantastyka sama w sobie jest moją fascynacją ale jak wiadomo ten rodzaj literatury też ma swoje podziały, który odkrywam. Obecnie skończyłem czytać "Jonathana Stranga i Pana Norrella" i jestem wprost zachwycony tą książką bo jest zupełnie inna niż np. MKP czy Gra o tron.

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: ASX76
Panie Tomerto, radzę Panu skorzystać z Empikowej promocji "3 za 2" i stosunkowo tanio zaopatrzyć się w więcej książek z ambitnej serii Uczta Wyobraźni. W szczególności polecam: Wattsa, Bacigalupiego, Sheparda, Forda, McDonalda i MacLeoda.

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: grubshy
@AM
Czy ja wiem, czy ta 'Peanathema' taka wymagajaca? Stephenson, zwykle stara sie wszystko lopatologicznie wyjasnic. Owszem, jest moze bardziej wymagajaca niz wspomniana 'Zamiec', ale z nazwiskami, ktore wymieniles bym jej nie porownywal.

@tomerto
W tych kilku tytulach, ktore podales, nie ma nic cyberpunkowego a taka wlasnie jest 'Zamiec' - czyli pasuje do Twojego kryterium o roznorodnosci.

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: tomerto
ASX76 pisze:Panie Tomerto, radzę Panu skorzystać z Empikowej promocji "3 za 2" i stosunkowo tanio zaopatrzyć się w więcej książek z ambitnej serii Uczta Wyobraźni. W szczególności polecam: Wattsa, Bacigalupiego, Sheparda, Forda, McDonalda i MacLeoda.


Uczta Wyobraźni jest niezwykle interesującą serią i wkrótce zamówię z niej kolejne książki. Obecnie mam ochotę przeczytać Wurta i Osamę. Powoli będę poznawał inne pozycje. Ja książki zamawiam w arosie, którego polecam bo oni bez promocji mają tanie książki.

Neala Stephensona też coś przeczytam, trochę rad przeczytałem i rozjaśniła mi się sytuacja z tym autorem.

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: ASX76
Ja również głównie zamawiam w Arosie, niemniej... Masz Pan tam 27% rabatu. W Empikowej promocji można uzyskać 33% przy właściwym doborze cenowym w pakiecie składającym się z trzech książek (wówczas najtańsza z nich jest gratis). Można sobie zrobić kilka takich pakiecików kombinując tak, aby ceny produktów w każdym z nich były maxymalnie zbliżone.

Post: 13 września 2013, 23:46 - pt
autor: Andrzej Miszkurka
grubshy pisze:@AM
Czy ja wiem, czy ta 'Peanathema' taka wymagajaca? Stephenson, zwykle stara sie wszystko lopatologicznie wyjasnic. Owszem, jest moze bardziej wymagajaca niz wspomniana 'Zamiec', ale z nazwiskami, ktore wymieniles bym jej nie porownywal.


To zależy, o której warstwie wspominamy. "Opakowanie", owszem, nie sprawia kłopotu i być może wystarcza do osiągnięcia satysfakcji. Cała sfera filozoficzno-matematycno-fizyczna została przez większość naszych recenzentów niemal pominięta, więc chyba jest z tym jakiś problem?

Polecając komuś książki w ciemno, trzeba liczyć się z tym, że być może jakiś miłośnik Webera, Ringo czy Hamiltona chce zapoznać się z książką Stephensona i w takim przypadku Zamieć jest bezpieczniejszym wyborem niż Peanatema :). Zresztą dla miłośnika "akcji" będzie ona nawet nie tyle niezrozumiała, ale przede wszystkim cholernie nudna.

Post: 02 listopada 2013, 23:46 - sob
autor: tomerto
Moją przygodę z Stephensonem zacząłem od Reamde. Książka obszerna ale nie wiadomo kiedy dotarłem do końca. Akcja książki wciąga i zaskakuje a jednoczenie nie irytuje zbyt ubarwionymi zwrotami akcji. Duża ilość opisów powoduje czasem zwolnienie tępa ale całość książki jest spójna i satysfakcjonująca.
Teraz czekam na ukazanie się Peanatemy.