O Stephensonie jako pisarzu.

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

O Stephensonie jako pisarzu.

Postautor: Kalriem » 12 marca 2007, 23:46 - pn

[Temat wydzielony z "Plany związane z Cyklem Barokowym"]

A Stephenson jest specyficznym autorem... Pierwszy autor książki, której do końca nie przeczytałam. Nie mój gust, chociaż może być świetna. Za "mądra" jak dla mnie.
Ostatnio zmieniony 13 marca 2007, 23:46 - wt przez Kalriem, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Himura » 12 marca 2007, 23:46 - pn

Jeżeli chodzi Ci o Żywe Srebro - to przeczytaj tom II - zupełnie inny klimat i inne postacie (przede wszystkim ulubieniec tłumów Jack "Półkuśka").
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Kalriem » 12 marca 2007, 23:46 - pn

Szczerze? Jeśli na czymś się zawiodłam, nie polubiłam to nie daje drugiej szansy.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Himura » 12 marca 2007, 23:46 - pn

I to jest właśnie największy błąd MAG-a jeśli chodzi o wydanie "Żywego srebra" w Polsce - czyli podzielenie go na te trzy tomy (logiczne z punktu widzenia tego, że "Żywe srebro" składa się z trzech ksiąg) - z tego co zauważyłem bardzo wiele osób zniechęciło się do tej dobrej i ciekawej powieści przez ten felerny I tom, który (nieukrywajmy) był po prostu nudny. A szkoda - naprawdę.
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Kalriem » 12 marca 2007, 23:46 - pn

E tam wina MAGa... Wina pisarza, bo w końcu wiadomo że liczy się pierwsze wrażenie - jeśli to wrażenie jest złe, to wiadomo że się nie sięgnie po następne.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Youkai » 12 marca 2007, 23:46 - pn

Co do jednego Himura ma rację - warto przeczytać jeszcze część drugą Srebra. Właściwie to są zupełnie inne żywioły. Dlatego zachęcam. Szczególnie, że nie trzeba kupować, a pożyczyć wystarczy :).
A po drugie nie należy skreślać autora po jednej książce! Dla przykładu powiem, że po Dilvishu (który zresztą leży do tej pory i czeka na przejście za stronę 10...) na pewno bym Zelaznego nie ruszył, a od tego autora się właśnie moja przygoda z książkami na poważnie zaczęła.
'You're gonna carry that weight'
'All that you achieve shall turn to dust in your hands'

Nikt nie mówił, że życie usłane jest różami.
Awatar użytkownika
Youkai
Cthulhu
 
Posty: 608
Rejestracja: 19 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Postautor: Kalriem » 12 marca 2007, 23:46 - pn

Youkai pisze:Co do jednego Himura ma rację - warto przeczytać jeszcze część drugą Srebra. Właściwie to są zupełnie inne żywioły. Dlatego zachęcam. Szczególnie, że nie trzeba kupować, a pożyczyć wystarczy :).

Himura może sobie mieć rację - ja wiem swoje (bez obrazy dla Himury). Może i bym się zastanowiła nad drugim tomem, ale dopiero jak zalicze inne obowiązkowe książki. I pożyczać nie bardzo. Uwielbiam kupować, mieć na własność.
A po drugie nie należy skreślać autora po jednej książce! Dla przykładu powiem, że po Dilvishu (który zresztą leży do tej pory i czeka na przejście za stronę 10...) na pewno bym Zelaznego nie ruszył, a od tego autora się właśnie moja przygoda z książkami na poważnie zaczęła.

Dlaczego nie należy? Jak najbardziej należy... Powiedzcie mi ile razy oceniliście autora po jednej książce?
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Youkai » 12 marca 2007, 23:46 - pn

Kalriem pisze:Dlaczego nie należy? Jak najbardziej należy... Powiedzcie mi ile razy oceniliście autora po jednej książce?

Autora 4 razy:
-Goodkinda po pierwszym tomie (chyba "Pierwsze prawo magii", w każdym razie nic, co mogłoby przypaść do gustu jakoś szczególnie)
-Denninga po "Stronach Bólu" (tytuł adekwatny do męki, z jaką brnąłem przez książkę)
-Cobena po czymś o tenisistach
-i przyznaję szczerze, MacLeoda po 'Wiekach...', choć obiecałem sobie, że już nie popełnię takiej gafy, ale jak się coś czytało tuż po egzaminie calusieńką noc i z pominięciem śniadania...
'You're gonna carry that weight'
'All that you achieve shall turn to dust in your hands'

Nikt nie mówił, że życie usłane jest różami.
Awatar użytkownika
Youkai
Cthulhu
 
Posty: 608
Rejestracja: 19 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Postautor: Himura » 13 marca 2007, 23:46 - wt

Kal może zachęci Cię to, że "Zamęt" opowiada o losach bohaterów drugiego tomu "Żywego srebra". Poza tym "Król wagabundów" (bo tak nazywa się II księga "Żywego srebra") to naprawdę kawał świetnej powieści awanturniczo-przygodowej (i nie ma nic wspólnego z principia matchematica :D ). Przeczytać, zaprawdę powiadam Ci, warto :)
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Kalriem » 13 marca 2007, 23:46 - wt

Nie, Himura, nie będę sięgała po coś, do czego się zraziłam. Dość już w tym temacie.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Himura » 13 marca 2007, 23:46 - wt

Dyć wolna Twa wola Pani.
Cóż szkoda...
Ale przynajmniej się starałem :P
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Kat » 25 października 2012, 23:46 - czw

Chciałam zapytać, czy ktoś przeczytał już Reamde? Jak oceniacie?
Kat
Skryba
 
Posty: 142
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: onceuponatime » 25 października 2012, 23:46 - czw

Jeśli lubisz pisarstwo Stephensona i do tego od czasu do czasu przeczytać jakaś sensacje, to w takim przypadku jest świetna.
onceuponatime
Przechodzień
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Kat » 25 października 2012, 23:46 - czw

O, to myślę, że mi się spodoba :D. Dzięki wielkie!!!
Kat
Skryba
 
Posty: 142
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: O Stephensonie jako pisarzu.

Postautor: grai » 16 maja 2014, 23:46 - pt

inie czytalam jeszcze nic tego autora ale nie wiem od czego zacząc..
grai
Przechodzień
 
Posty: 6
Rejestracja: 08 maja 2014, 23:46 - czw

Następna

Wróć do Neal Stephenson

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron