Wasza pierwsza książka Gaimana i jaką polecacie na początek?

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: toudi » 06 września 2007, 23:46 - czw

Dhuaine pisze: Mam wrażenie, że Gaiman naszkicował zarys fabuły "Dobrego omenu", a Pratchett go napisał.

Z rozmowy z Gaimanem wynikało że książkę pisali razem. Różne fragmenty należą do innego Autora. Ale prawdą jest że pomysłodawcą książki i twórcą szkieletu jest Gaiman.

Myślę że Dobry Omen może być złudny. Gaiman pisze po protu inaczej.
Obrazek
Awatar użytkownika
toudi
Wielki AQ
 
Posty: 1276
Rejestracja: 28 czerwca 2006, 23:46 - śr
Lokalizacja: Myślenice

Postautor: ASX76 » 06 września 2007, 23:46 - czw

Osobiście odradzałbym "Dobry omen", bo to kniga pisana na spółkę, a lepiej od razu wziąć coś czystego, nieskażonego Pratchettem.
Na miły i przyjemny początek poleciłbym "Nigdziebądź" - bardzo sympatyczna książka. Spośród powieści Gaimana chyba najbardziej przypadła mi do gustu, jednak warto pamiętać, że największym osiągnięciem Neila jest znakomity cykl komiksowy "Sandman" do którego pisał scenariusze.
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Tigana » 06 września 2007, 23:46 - czw

ASX76 pisze:(...) jednak warto pamiętać, że największym osiągnięciem Neila jest znakomity cykl komiksowy "Sandman" do którego pisał scenariusze.

Kurcze - choćbym chciał to nie mogę się z tobą zgodzić - sorki. Primo - mimo wszystko to "Amerykańscy bogowie" są najlepszym dziełem Gaimana. Secundo - "Sandman" nie jest dobry na początek przygody z Gaimanem - ten komiks jest bardziej wymagający niż setki innych książek (tam wiem, ze tak nie napisałes i nadinterpretuje :P )
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: MadMill » 06 września 2007, 23:46 - czw

Komiks jest dobry na początek jak już jesteś choć trochę zaprawionym czytelnikiem. Jak jesteś w ogóle nie oczytany to się pogubisz przy okładce. ;P Co do Amerykańskich Bogów to myślę, że niby jest to największe dzieło Gaimana, może długie i też lekko wymagające znajomości paru rzeczy - które w większości poznajemy w szkole na lekcjach polskiego - to jednak jako starter chyba się sprawdza. Jeśli chcemy zacząć od innej strony można wziąć Koraline, najkrótsza, a jak ktoś lubił Alicie w Krainie Czarów to powinna się podobać. ;)
MadMill
Bezimenny
 
Posty: 909
Rejestracja: 20 marca 2006, 23:46 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: _Morgiana » 06 września 2007, 23:46 - czw

Ja zaczęłam kilka lat temu właśnie od "Koraliny", która bardzo mi się spodobała. Potem sięgnęłam po "Gwiezdny Pył", który także polubiłam, a następnie po "Amerykańskich Bogów". Ta ostatnia książka znudziła mnie już po przeczytaniu pierwszych stu stron. Minęły ze trzy lata, odkąd ją odstawiłam. Właśnie jestem w trakcie czytania "Dymu i luster" i uczucia mam mieszane. Niektóre opowiadania są świetne, za to innych jakoś w ogóle nie czuję.
Awatar użytkownika
_Morgiana
Pisarczyk
 
Posty: 58
Rejestracja: 10 lipca 2007, 23:46 - wt

Postautor: Metzli » 06 września 2007, 23:46 - czw

Nie mogę sobie przypomnieć za co wzięłam się najpierw, "Amerykańskich bogów" czy "Sandmana", hmm.... Chyba jednak to pierwsze, ale nie olśniła mnie jakoś strasznie ta książka ;P Zła nie była, ale jakby czegoś w niej zabrakło. Do żadnego bohatera tam sie nie przywiązałam O.o Inne książki Gaimana czekają na półce aż po nie siegnę. Zdecydowanie wolę jak Neil bierze się za pisanie scenariuszów do komiksów, "Sandman" to dla mnie arcydzieło *-*
Awatar użytkownika
Metzli
Skryba
 
Posty: 129
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Himura » 23 września 2007, 23:46 - ndz

Cóż ja zaczęłem przygodę z Gaimanem od Amerykańskich Bogów i tego nie żałuję (bardzo dobra książka).
Natomiast Koralina nie bardzo się mi podobała (sam nie wiem czemu, ale jakoś nie przypadła mi do gustu).
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Lacerta » 24 września 2007, 23:46 - pn

Też czytałam najpierw "Amerykańskich Bogów", a zaraz potem "Dymy i Lustra" ("Rycerskość" to do teraz jedno z moich ulubionych opowiadań fantasy). Inne książki Gaimana już mi tak nie podeszły (no, jeszcze może poza "Nigdziebądź") i "Bogowie" pozostają dla mnie na razie najlepszą z jego książek.
Lacerta
Pisarczyk
 
Posty: 54
Rejestracja: 24 sierpnia 2007, 23:46 - pt

Postautor: gagasia » 21 lutego 2008, 23:46 - czw

Ja właśnie zaczęłam czytać' Nigdziebądź" i to jest moja pierwsza książka Gaimana. Zobaczymy,czy sięgnę po następne.
Awatar użytkownika
gagasia
Pisarczyk
 
Posty: 64
Rejestracja: 17 lutego 2008, 23:46 - ndz
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: Hajdamaka » 21 lutego 2008, 23:46 - czw

Jak zaczelas od Nigdziebadz, to na pewno siegniesz :) To jedna z moich ulubionych ksiazek.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajdamaka
Bezimenny
 
Posty: 904
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa/des' v Ukrajini

Postautor: Haeive » 24 lutego 2008, 23:46 - ndz

Zaczęłam od "Koraliny". Świetna pozycja. Miałam wtedy 12 lat. :)
~ Nie ma emocji, jest spokój
Nie ma ignorancji, jest wiedza
...Nie ma śmierci, jest Moc ~
Awatar użytkownika
Haeive
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 368
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: P-ń

Postautor: gagasia » 25 lutego 2008, 23:46 - pn

Sięgnę....już kończę i wiem, że przeczytam też pozostałe. Teraz trochę mnie odciągnęła Kańtoch i jej "Diabeł na wieży". Ksiązka cudna, ale Gaimana może jeszcze dziś skończę.
Kontakt z magią zawsze pozostawia ślady...
Awatar użytkownika
gagasia
Pisarczyk
 
Posty: 64
Rejestracja: 17 lutego 2008, 23:46 - ndz
Lokalizacja: okolice Warszawy

Postautor: Pallas » 26 lutego 2008, 23:46 - wt

Pierwszą styczność z nazwiskiem Gaimana miałam przy okazji "Dobrego omenu". A pierwszą jego solową książką były "Dymy i lustra". Nie zachwyciły mnie specjalnie.
Awatar użytkownika
Pallas
Puszkin
 
Posty: 226
Rejestracja: 17 października 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postautor: monikazima123 » 08 kwietnia 2013, 23:46 - pn

Pierwsza książka, na jaką natrafiłam ja to był gwiezdny pył. Bardzo ją polecam każdemu, kto chce za chwilę zagłębić się w magiczny świat marzeń:)
Warto ponadto dotrwać do samego końca, bo zakończenie to fajna lekcja bardzo blisko odnosząca się do rzeczywistości :)
[url=http://oprocentowanielokat.info:2k92gpl9]Lokaty terminowe[/url:2k92gpl9] - portal poświęcony lokatom bankowym
monikazima123
Przechodzień
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: qmkwat » 15 kwietnia 2013, 23:46 - pn

Moje pierwsze zetknięcie z Gaimanem to też "Dobry Omen". Potem szybko pochłonęłam "Gwiezdny Pył" i jakieś drobne opowiadania, ale od jakiegoś czasu tkwię w miejscu i nie wiem, gdzie się dalej ruszyć... :?: Zastanawiam się nad wspominanym "Nigdziebądź", chociaż zachwalani "Amerykańscy bogowie" i podobno kapitalna "Koralina" też mnie kuszą... Pewnie w końcu wezmę to, co się pierwsze nawinie :)
[size=75:2mgyux6o][i:2mgyux6o]"[url=http://www.samadhijoga.pl/:2mgyux6o]Kundalini Joga[/url:2mgyux6o] z rana jak śmietana. Od razu poprawiłam sobie humor. Nie jogurt, tylko joga."[/i:2mgyux6o][/size:2mgyux6o]
Awatar użytkownika
qmkwat
Przechodzień
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

PoprzedniaNastępna

Wróć do Neil Gaiman

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość