Która trylogia?

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Która trylogia autorstwa Robin Hobb podobała Ci się najbardziej?

Skrytobójca
21
40%
Żywostatki
8
15%
Złotoskóry
15
29%
Wszystkie jednakowo
8
15%
 
Liczba głosów : 52

Postautor: Remmy-chan » 20 grudnia 2006, 23:46 - śr

Tak tak. Po równo. Bastard czasami drażni swoją głupotą, ale da się go polubić. Zawłaszcza jeśli się "żyje" razem z nim i jego życie się śledzi. A Błazen jest po tysiąckroć lepszy. Zabawny, słodki, tajemniczy, ciekawski ^^ Wątpię, żeby bez niego Bastard stał się taki popularny. A wiecie, że od dziecka interesowałam się błaznami królewskimi? Zanim zaczęłam nawet chodzić do podstawówki! To wyobraźcie sobie teraz mój sentyment do Ukochanego :)
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: Pallas » 17 października 2007, 23:46 - śr

ghosia pisze:Minusem Skrytobojcy i Zlotoskorego jest... glowny bohater ;). Moje subiektywne i zapewnie niepodzielane przez wiekszosc forumowiczow zdanie na temat Bastarda: on jest po prostu nudny :). A jest wlasciwie jedynym glownym bohaterem...

.

A tu się zgodzę. Jest nie tylko nudny, ale i dziwny. Przecież on wprost delektuje się swym nieszczęściem :twisted:
Awatar użytkownika
Pallas
Puszkin
 
Posty: 226
Rejestracja: 17 października 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postautor: Nutiliel » 17 października 2007, 23:46 - śr

Ostatnio czytałam sobie Żywostatki i .... utknełam :roll: Jak czytałam za pierwszym razem wersje próchna to leciało z górki. Teraz cięzko mi było się odnaleść z imionami na początku i akcja jakoś się wlekła. Może juz mi się przejadły. Trzeba będzie odstawić na jakiś czas i spróbować później, ten sposób zazwyczaj u mnie działa.
Kodoku ni shisu, yueni kodoku -
Jesteśmy sami, bo w samotności umieramy -
Dir en Grey
Awatar użytkownika
Nutiliel
Bezimenny
 
Posty: 937
Rejestracja: 29 grudnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Zgorzelec

Postautor: Spriggana » 22 października 2007, 23:46 - pn

Pallas pisze:
ghosia pisze:Minusem Skrytobojcy i Zlotoskorego jest... glowny bohater ;). Moje subiektywne i zapewnie niepodzielane przez wiekszosc forumowiczow zdanie na temat Bastarda: on jest po prostu nudny :). A jest wlasciwie jedynym glownym bohaterem...

A tu się zgodzę. Jest nie tylko nudny, ale i dziwny. Przecież on wprost delektuje się swym nieszczęściem :twisted:

Batsard to małe miki w porównaniu z bohaterem nowej trylogii. Nevarre wprawdzie jeszcze nie osiągnął poziomu Tomusia Covenanta, ale niebezpiecznie się do niego zbliżył. ;->
Obrazek
Awatar użytkownika
Spriggana
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 367
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Haeive » 22 października 2007, 23:46 - pn

Wszystkie są fajne. :P
~ Nie ma emocji, jest spokój
Nie ma ignorancji, jest wiedza
...Nie ma śmierci, jest Moc ~
Awatar użytkownika
Haeive
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 368
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: P-ń

Postautor: Dhuaine » 22 października 2007, 23:46 - pn

Głosowałam na Złotoskórego. Jakoś najbardziej trzymał w napięciu, jeśli mozna takiego słowa użyć w odniesieniu do twórczości Hobb ;)
Skrytobójca był nieco wolniejszy, a Żywostatki to tragedia - utknęłam w połowie i dalej nie dałam rady.
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Nutiliel » 23 października 2007, 23:46 - wt

Dhuaine pisze:Głosowałam na Złotoskórego. Jakoś najbardziej trzymał w napięciu, jeśli mozna takiego słowa użyć w odniesieniu do twórczości Hobb ;)
Skrytobójca był nieco wolniejszy, a Żywostatki to tragedia - utknęłam w połowie i dalej nie dałam rady.


Ja głosowałam tak samo i mam takie samo zdanie w kwesti trylogi.
Kodoku ni shisu, yueni kodoku -
Jesteśmy sami, bo w samotności umieramy -
Dir en Grey
Awatar użytkownika
Nutiliel
Bezimenny
 
Posty: 937
Rejestracja: 29 grudnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Zgorzelec

Postautor: Galvar » 25 października 2007, 23:46 - czw

Najlepsze są chyba "Zywostatki", choć sam już czasem nie wiem. :) Tutaj z pewnością mamy do czynienia z wiekszą ilością różnorodnych i ciekawych postaci. W "Skrytobójcy" zaś i "Złotoskórym" mamy z kolei do czynienia z dużowiększym naciskiem na psychologię postaci, co dla jednych może być atutem, a dla innych wprost przeciwnie. ;)
Galvar, mag z charakterem. ;)
Awatar użytkownika
Galvar
Asimov
 
Posty: 342
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: _Aldarion_ » 26 października 2007, 23:46 - pt

Mi żywostaki nie przypadły do gustu, a szczególnie ich zakończenie.
Pozostałe dwie trylogie czytałem już dosyć dawno, ale głos oddam na skrytobójcę.
Czego?
Otóż spodobało mi się to, że decyzję małego dzieciaka, jakiekolwiek głupie by nie były, podczas czytania stawały się dla mnie czymś oczywistym i w pełni uzasadnionym :)
Awatar użytkownika
_Aldarion_
Czytacz
 
Posty: 17
Rejestracja: 03 listopada 2006, 23:46 - pt

Postautor: Haeive » 27 października 2007, 23:46 - sob

Co do Skrytobójcy miałam takie same odczucia - kiedy zobaczyłam, że mam czytać o jakimś grzdylu, prawie że utknęłam i odłożyłam książkę na tydzień. Potem nie miałam co robić w tramwaju i zaczęłam ją na dobre.
Wprawdzie niekiedy byłam wkurzona na Bastarda, wręcz go nienawidziłam, to zawsze mu kibicowałam, chociaż był głupim bachorem. Wprawdzie potem trochę dorósł, ale nadal nie zmądrzał.
~ Nie ma emocji, jest spokój
Nie ma ignorancji, jest wiedza
...Nie ma śmierci, jest Moc ~
Awatar użytkownika
Haeive
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 368
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: P-ń

Postautor: Pallas » 06 lipca 2009, 23:46 - pn

Zagłosowałam na "skrytobójcę". Po każdym tomie myślałam sobie "nie, to nie może się TAK skończyć".
Awatar użytkownika
Pallas
Puszkin
 
Posty: 226
Rejestracja: 17 października 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postautor: lolak1 » 30 grudnia 2012, 23:46 - ndz

Złotoskóry to najlepsza książka jaką czytałam
[url=http://dniplodne.info.pl/metody-obliczenia.html/:39nmbw99]obliczanie dni płodnych[/url:39nmbw99]
lolak1
Przechodzień
 
Posty: 1
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: bstmedia » 07 stycznia 2013, 23:46 - pn

ja zagłosowałem na "Wszystkie jednakowo" bo wszystkie bardzo mi się podobały :)
Polecam sklep [url=http://www.best-media.pl:kq1osxey]agd[/url:kq1osxey] uwielbiam w nim kupować.
bstmedia
Przechodzień
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: AdamekR982 » 23 kwietnia 2013, 23:46 - wt

Skrytobójcę mi polecano i dobrze sie stało :)
\o/
AdamekR982
Przechodzień
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Szkoda » 20 maja 2013, 23:46 - pn

Ewidentnie skrytobójca ;)
Zwykła dziewczyna, niczym ciekawym się nie wyróżnia, a szkoda ;) To właśnie moje nazwisko, tak że jakby ktoś chciał kiedyś podyskutować, to zapraszam.
Szkoda
Przechodzień
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Robin Hobb

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron