Kupcy i ich Żywostatki

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Kupcy i ich Żywostatki

Postautor: toudi » 21 grudnia 2006, 23:46 - czw

Myślę, że żywostatki zasługują na własny temat.
Przecież wkrótce mają zostać wydane. Niedawno ukazała się okładka nowego wydania, całkiem obiecująca.

żywostatki zostały już co prawda wydane ale to było dawno. teraz nareszcie ukaże się cała trylogia
Ostatnio zmieniony 21 grudnia 2006, 23:46 - czw przez toudi, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
toudi
Wielki AQ
 
Posty: 1276
Rejestracja: 28 czerwca 2006, 23:46 - śr
Lokalizacja: Myślenice

Postautor: Tigana » 21 grudnia 2006, 23:46 - czw

Oczywiście, że zasługują tym bardziej, że IMO biją na głowę trylogie o Skrytobójcy. Podstawowa zaleta - Hobb zrezygnowała z narracji pierwszoosobowej co umożliwiło wprowadzenie do książki wielu równorzędnych postaci, a także ukazanie tego samego wydarzenia z różnego punktu widzenia. Do tego dochodzą ciekawe postaci, których charaktery zmieniają sięw trakcie rozwoju akcji. No i same Żywostatki - cudeńka.
A propo - drogi Toudi czy mógłbyś w temacie zmienić małe "ż" na duże ?
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: Nightchill » 22 grudnia 2006, 23:46 - pt

Zgadzam się. Ze wszystkich trzech znanch mi trylogii Hobb, najbardziej lubię Żywostatki. Poza tym, że jest więcej ciekawych ostaci, jak napisał Tigana, to jeszcze nie ma Bastarda. Hip, hip - hurra!
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Tigana » 22 grudnia 2006, 23:46 - pt

Nightchill pisze:to jeszcze nie ma Bastarda. Hip, hip - hurra!

Mnie Bastard aż tak bardzo nie wkurzał, ale za to te "padkudne" dziołchy(Malta i Althea) niemówiąc już o Wintrow z "Żywostatków" doprowadzały mnie do białej gorączki. Gdzie jest pasek, kiedy go trzeba ?
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: Nightchill » 22 grudnia 2006, 23:46 - pt

Młodzież się buntuje i zostało to dobrze opisane. Znalazłam sporo cech wspólnych między sobą, a wymienionymi przez Ciebie postaciami (oczywiście już z tego wyrosłam :twisted:). Poza tym wszyscy ci bohaterowie znaleźli swoją własna drogę do samodzielności i odpowiedzialności i nie trzeba było cały czas oglądać świata ich oczami.
Dla mnie najciekawszymi postaciami były te najbardziej "popaprane", czyli Kennit i Paragon.
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Tigana » 22 grudnia 2006, 23:46 - pt

Nightchill pisze:Poza tym wszyscy ci bohaterowie znaleźli swoją własna drogę do samodzielności i odpowiedzialności i nie trzeba było cały czas oglądać świata ich oczami.

Tak, ale zanim się zaczęły zmieniać to były z nich rozwydrzone i rozpieszczone bachory - koszmar. Kennit jest fajny i Paragon też. Podobał mi się także mieszkańcy Deszczowych Ostępów. Trochę nudziły mnie za to węże - w dodatku wątek bardzo przewidywalny.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: first kasia » 27 grudnia 2006, 23:46 - śr

A ja nie mogłam się doczekać polskiego wydania i przeczytałam całość w oryginale. Nie wiem, czy kasę tracić na książkę, którą czytałam, ale resztę Hobb mam... Ot, dylemat :wink:
Mnie nteż ajbardziej porwał wątek Paragona i Kennita. I wczytywałam się w wątki z Amber, żeby wywnioskować, czy to kobitka czy nie. Absolutnie nic przekonywującego do żadnej z tych wersji nie znalazłam :( .
Awatar użytkownika
first kasia
Czytacz
 
Posty: 25
Rejestracja: 22 czerwca 2006, 23:46 - czw
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Nightchill » 28 grudnia 2006, 23:46 - czw

first kasia pisze:A ja nie mogłam się doczekać polskiego wydania i przeczytałam całość w oryginale. Nie wiem, czy kasę tracić na książkę, którą czytałam, ale resztę Hobb mam... Ot, dylemat :wink:


Mam ten sam dylemat :D.

first kasia pisze:Mnie nteż ajbardziej porwał wątek Paragona i Kennita. I wczytywałam się w wątki z Amber, żeby wywnioskować, czy to kobitka czy nie. Absolutnie nic przekonywującego do żadnej z tych wersji nie znalazłam :( .


Bo pewnie niczego takiego nie ma :?.
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: toudi » 12 stycznia 2007, 23:46 - pt

właśnie kupiłem Zywostatki i zabieram się za czytenie

nireozumiem dlaczego tak nie lubicie bastarda ?
Obrazek
Awatar użytkownika
toudi
Wielki AQ
 
Posty: 1276
Rejestracja: 28 czerwca 2006, 23:46 - śr
Lokalizacja: Myślenice

Postautor: Remmy-chan » 15 stycznia 2007, 23:46 - pn

Ja tam lubię Bastarda tylko troszkę mnie irytował, ale głównie sądziłam że ma prawo się zachowywać.... tak jak się zachowuje ;)
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: Kalriem » 15 stycznia 2007, 23:46 - pn

toudi pisze:nireozumiem dlaczego tak nie lubicie bastarda ?


Bo dla mnie osobiście, Bastard to taka ciepła klucha... Coś jak Frodo, tylko że Bastard umiał o siebie zadbać.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Galvar » 15 stycznia 2007, 23:46 - pn

Kalriem pisze:
toudi pisze:nireozumiem dlaczego tak nie lubicie bastarda ?


Bo dla mnie osobiście, Bastard to taka ciepła klucha... Coś jak Frodo, tylko że Bastard umiał o siebie zadbać.
Skoro umiał o siebie zadbać to jak można go nazwać ciepłą kluchą hę? Moim zdaniem przeszedł tyle, że gdyby taki był naprawdę, zginąłby marnie i to już gdzieś w pierwszym tomie (skutkiem tego, kolejnych pewno by nie było :P ). ;)
Galvar, mag z charakterem. ;)
Awatar użytkownika
Galvar
Asimov
 
Posty: 342
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Moja » 15 stycznia 2007, 23:46 - pn

Ja Bastarda lubię :P I raczej się to nie zmieni po przeczytaniu Żywostatków.

Bastard, Ślepun i Błazen to moje ukochane trio :D
Zgubiłam skrzydła
pióro po piórze
opadły w dół
Awatar użytkownika
Moja
Puszkin
 
Posty: 238
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: zza horyzontu

Postautor: Nutiliel » 15 stycznia 2007, 23:46 - pn

Moja pisze:Ja Bastarda lubię :P I raczej się to nie zmieni po przeczytaniu Żywostatków.


No raczej się nie zmieni, bo o ile wiem to on tam nie występuje :P
Kodoku ni shisu, yueni kodoku -
Jesteśmy sami, bo w samotności umieramy -
Dir en Grey
Awatar użytkownika
Nutiliel
Bezimenny
 
Posty: 937
Rejestracja: 29 grudnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Zgorzelec

Postautor: Moja » 15 stycznia 2007, 23:46 - pn

Wiem, że tam nie występuje :P Trochę niejasno się wyraziłam - chodziło mi o to, że żadna z występujących w Żywostatkach postaci nie przyćmi Bastarda =)
Zgubiłam skrzydła
pióro po piórze
opadły w dół
Awatar użytkownika
Moja
Puszkin
 
Posty: 238
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: zza horyzontu

Następna

Wróć do Robin Hobb

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość