Magia twórczości Robin Hobb

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

hobb i tolkien

Postautor: toudi » 04 lipca 2006, 23:46 - wt

Tolkien to mistrz ni do pobicia w końcu władcę pisał prawie 20 lat ale hobb czyta się inaczej jest kobieta i to czuć np. po sposobie w jaki pisze o uczuciach
Awatar użytkownika
toudi
Wielki AQ
 
Posty: 1276
Rejestracja: 28 czerwca 2006, 23:46 - śr
Lokalizacja: Myślenice

Postautor: Remmy-chan » 18 grudnia 2006, 23:46 - pn

Taaak Tolkien to mistrz. Zgadzam się. :)
Hobb jest także świetna. Nigdy się tak nie naczekałam jak na trylogię "Złotoskórego" A gdy już skończyłam czytać "Złotoskórego" na dobre, to się poryczałam. Że się skończyło. :( Nigdy nie płakałam z powodu końca książki... :roll:
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: Nutiliel » 18 grudnia 2006, 23:46 - pn

Remmy-chan pisze:Hobb jest także świetna. Nigdy się tak nie naczekałam jak na trylogię "Złotoskórego"


Skoro lubisz Hobb to pewnie dołączysz do grona oczekujących na "Żywostatki" (Na szczęście juz nie długo). :P
Kodoku ni shisu, yueni kodoku -
Jesteśmy sami, bo w samotności umieramy -
Dir en Grey
Awatar użytkownika
Nutiliel
Bezimenny
 
Posty: 937
Rejestracja: 29 grudnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Zgorzelec

Postautor: Remmy-chan » 20 grudnia 2006, 23:46 - śr

Jasne że się dołączam!! Przeczytałam trzy książki z "Żywostatków" bo były w naszej kochanej bibliotece :) ale muszę przeczytać wszystko!
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: Moja » 20 grudnia 2006, 23:46 - śr

U mnie coś się z "Żywostatków" znalazło w bibliotece, ale wolę poczekać aż Mag zacznie wydawać, bo mogę się spodziewać, że doprowadzi sprawę do końca :]
Zgubiłam skrzydła
pióro po piórze
opadły w dół
Awatar użytkownika
Moja
Puszkin
 
Posty: 238
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: zza horyzontu

Postautor: Remmy-chan » 21 grudnia 2006, 23:46 - czw

Dobra strategia. :D Ja nie mogłam się oprzeć i przeczytałam, a teraz jęczę razem z resztą rodzinki na dalsze części. Ale one były tak kusząco zczytane...
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: Nina-Lazur » 22 grudnia 2006, 23:46 - pt

Ha! Ja od Żywostatkó zaczęłam przygode z Robin Hobb, nudizło mi sie a Czarodziejski Statek miał łądną okładkę... okazało się, ze treść jeszcze wspanialszą, ale w bibliotece nie mieli pozostałych części ;(
Awatar użytkownika
Nina-Lazur
Skryba
 
Posty: 116
Rejestracja: 05 maja 2006, 23:46 - pt

Postautor: Remmy-chan » 24 grudnia 2006, 23:46 - ndz

Moim zdaniem o wiele lepiej zacząć od Skrytobójcy bo przynajmniej jest cała historia chociaż czuję się jakbym miała jakąś dziurę w historii bo obie trylogie są ze sobą powiązane. Zwłaszcza jedną osobą... :D
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: Galvar » 25 grudnia 2006, 23:46 - pn

Chronologicznie najlepiej pewnie zacząć właśnie od "Skrytobójcy", potem przeczytać "Żywostatki": a na końcu "Złotoskórego". Niemniej jednak z powodu takiego a nie innego wydawania tych trylogii w Polsce oraz bliższego powiązania pierwszej i rzeciej trylogii można chyba przeczytać "Żywostatki" na końcu bądź na początku. Ja właśnie czekam na wydanie Maga bo poprzednie mam już przeczytane (także w tym wydaniu, choć drugim "Złotoskórego", bo początkowa wersja "Misji Błazna" z Maga była felerna, m. in. pozbawiona jednego rozdziału).
Galvar, mag z charakterem. ;)
Awatar użytkownika
Galvar
Asimov
 
Posty: 342
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Remmy-chan » 11 stycznia 2007, 23:46 - czw

:shock: Nie słyszałam o tym... Ale to musiało drażnić co? (brak rozdziału) kto jeszcze miał takie wydanie?
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: Nutiliel » 11 stycznia 2007, 23:46 - czw

Jak ktoś miał brakujący rozdział to mógł go otrzymać mailem później. Ja na szczęście miałam wydanie ze wszystkimi rozdziałami :)
Kodoku ni shisu, yueni kodoku -
Jesteśmy sami, bo w samotności umieramy -
Dir en Grey
Awatar użytkownika
Nutiliel
Bezimenny
 
Posty: 937
Rejestracja: 29 grudnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Zgorzelec

Postautor: ghosia » 11 stycznia 2007, 23:46 - czw

Nutiliel pisze:Jak ktoś miał brakujący rozdział to mógł go otrzymać mailem później. Ja na szczęście miałam wydanie ze wszystkimi rozdziałami :)

Albo mógł wymienić pierwsze wydanie na drugie wydanie, z wszystkimi rozdziałami i w nowej, pasującej do reszty cyklu, okładce ;).
---------------------------
Understanding is a three edged sword.
Your side, their side, and the truth.
---------------------------
http://www.sci-fi.pl/
ghosia
Asimov
 
Posty: 264
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt

Postautor: Nina-Lazur » 11 stycznia 2007, 23:46 - czw

;( Dlaczego ja dopiero teraz się dowiaduje że była taka możliwosć? ;(
Awatar użytkownika
Nina-Lazur
Skryba
 
Posty: 116
Rejestracja: 05 maja 2006, 23:46 - pt

Postautor: Nutiliel » 11 stycznia 2007, 23:46 - czw

Jeżeli nie posiadasz tego rozdziału mogę ci wysłac na maila bo mam.
A informacja o tym była chyba na stronie MAGa niedługo po wydaniu "lepszej" wersji, o ile dobrze pamiętam bo mogę się mylić , to było dosyć dawno ...
Kodoku ni shisu, yueni kodoku -
Jesteśmy sami, bo w samotności umieramy -
Dir en Grey
Awatar użytkownika
Nutiliel
Bezimenny
 
Posty: 937
Rejestracja: 29 grudnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Zgorzelec

Postautor: Tigana » 11 stycznia 2007, 23:46 - czw

Nina-Lazur pisze:;( Dlaczego ja dopiero teraz się dowiaduje że była taka możliwosć? ;(

Nic straconego - ja wymieniłem mój wadliwy egzemplarz w ubiegłym roku. Wystarczyło odesłać samą okładkę książki i cierpliwie czekać na nówkę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

PoprzedniaNastępna

Wróć do Robin Hobb

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron