Przygód Bastarda ciąg dalszy? - czyli wątek spoilerowy :D

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Nightchill » 19 lutego 2007, 23:46 - pn

Remmy-chan pisze:Ale skoro matka mówiła do niego "Ukochany", to chyba świadczy o tym, że Błazen to mężczyzna. Takie są moje odczucia


Zasatnów się. Matka nie mówiła do niego po polsku. Błazen ma na imię Beloved. Brzmi raczej jak imię dla dziewczynki. Uważam, że lepszym pomysłem na polskie tłumaczenie byłoby słowo "Kochanie". Nie implikuje płci tak samo, jak oryginalne "Beloved".
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Helikaon » 24 lutego 2007, 23:46 - sob

Zgadzam się z przedmówcą. Angielskie słowo "beloved" rzeczywiście nie daje nam żadnych podpowiedzi co do płci błazna. Można to określić po kontekście. Aczkolwiek w tym przypadku kontekst jest niejasny ale ja myślę, że to celowy zabieg autorki. Chociażby dla tego, żeby czytelnik cały czas miał wątpliwości co do płci błazna. Ja sam aż do końca się łudziłem i liczyłem, że błazen ujawni swoją prawdziwą naturę. I się nie doczekałem. szkoda. :lol:
Out of the frying pan into the fire !!!!
Awatar użytkownika
Helikaon
Czytacz
 
Posty: 21
Rejestracja: 05 lutego 2007, 23:46 - pn
Lokalizacja: z Middenheim

Postautor: Remmy-chan » 26 lutego 2007, 23:46 - pn

Dobra, zgadzam się i przyznaję się do braku uwagi, że nie pomyślałam o tłumaczeniu. No. W takich przypadkach trzeba przywiązywać wagę do niepolskości naszego "Skrytobójcy"...
A jeśli już o tłumaczenie chodzi to w takim razie muszę się zgodzić z tym "Kochaniem"
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: _Morgiana » 02 stycznia 2008, 23:46 - śr

Ja jestem jeszcze po pierwszej trylogii i stwierdzam że jestem już kompletnie uzależniona :D. Średnio mi się podobało zakończenie, ale chyba jest już niewiele rzeczy, których nie potrafiłabym Robin Hobb wybaczyć.
Błazen wprawdzie zawsze mnie interesował, ale dopiero trzecia część sprawiła, że go tak naprawdę polubiłam. Wydaje mi się, że dopiero wtedy Bastard i Błazen się tak silnie zaprzyjaźnili, chociaż może po prostu wcześniej nie zwracałam tak dużej uwagi na ich relacje. W końcu w drugiej części było o wiele więcej akcji. Wciąż się waham co do tego, czy Błazen jest mężczyzną czy kobietą :P
Rozumiem Sikorkę i Brusa, ale jakoś nie jestem w stanie im wybaczyć. Chyba jestem w równym stopniu naiwna jak Bastard, bo kiedy wszystko wyszło na jaw, byłam zaskoczona :shock: . Do tego stopnia się z nim zżyłam, że w pewnym momencie udzieliła mi się jego wiara w to, że wróci do Sikorki, wszystko sobie wyjaśnią i będą żyli długo i szczęśliwie. Mam nadzieję, że Bastard jeszcze ułoży sobie życie z kimś innym. Zaskoczyła mnie jeszcze scena, w której Bastard prawie przespał się z Czarką, czy jak jej tam było. Wcześniej zawsze był w niej tak ślepo zakochany, że to aż irytowało. Zastanawiałam się, czy Robin Hobb czasem trochę nie przesadziła. To w końcu facet^^
Wilga najpierw mnie wkurzała, ale kiedy opowiadała o tym, co zrobili z nią Zawyspiarze, zaczęłam jej współczuć. Nie mogę się zdecydować odnośnie tego, czy ją lubię.
Wiem, że jestem niesprawiedliwa, ale jakoś straciłam wiele sympatii dla Ketriken. Wcześniej zawsze ją lubiłam, a teraz stała się taka oschła i nieludzka. Wiem, że powinnam jej współczuć, ale jakoś średnio mi to wychodzi. Za to jest mi strasznie żal Szczerego.
Bardzo podobał mi się opis czarnego miasta. Zawsze pociągały mnie takie tajemnice^^. Każde przeczytane zdanie budziło jakieś skojarzenie, albo wspomnienie z dzieciństwa. Mam nadzieję, że w trylogii "Złotoskóry" wyjaśni się, co tak właściwie stało się z mieszkańcami miasta (nie znaazłam żadnej konkretnej odpowiedzi) i co znajduje się "dalej" (poza tymi miejscami, które odwiedził Bastard).
Powracając do zakończenia, jakoś wkurzyło mnie to, że Bastard zdecydował się prowadzić takie życie. W sumie nie musiał też prosić Wilgi, by nie układała o nim pieśni. I mógł faktycznie kazać Księciu Władczemu wystawić mu pomnik i go przeprosić. W koncu kiedy już Sikorka go zdradziła, nie powinien chyba dbać o to, co sobie pomyśli. Ja w każdym razie tak bym zrobiła :P. A Ślepun? Strasznie smutno mi się zrobiło, że tak się zestarzał. To jeden z moich faworytów :(
Awatar użytkownika
_Morgiana
Pisarczyk
 
Posty: 58
Rejestracja: 10 lipca 2007, 23:46 - wt

Postautor: Pallas » 02 stycznia 2008, 23:46 - śr

A mi się zdaję, że Błazen jednak jest kobitką. Na razie jestem po "Przeznaczeniu...cz.1" i może w końcu poznam odpowiedz na to pytanko.
Awatar użytkownika
Pallas
Puszkin
 
Posty: 226
Rejestracja: 17 października 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postautor: Nutiliel » 02 stycznia 2008, 23:46 - śr

Pallas pisze:A mi się zdaję, że Błazen jednak jest kobitką. Na razie jestem po "Przeznaczeniu...cz.1" i może w końcu poznam odpowiedz na to pytanko.


Nie jest, bo by sie Bastard zdziwił w drugiej częsci Przeznaczenia.
Wtedy kiedy uzdrawiał ciało Błazna. Wiem Pallas, że zrobiłam ci spojlera ale wkońcu to taki wątek ;)
Kodoku ni shisu, yueni kodoku -
Jesteśmy sami, bo w samotności umieramy -
Dir en Grey
Awatar użytkownika
Nutiliel
Bezimenny
 
Posty: 937
Rejestracja: 29 grudnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Zgorzelec

Postautor: Nightchill » 02 stycznia 2008, 23:46 - śr

A ja uważam, że mógł się nie skapnąć. Był zbyt przejęty, żeby się zastanawiać, co ma między nogami. :P
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Haeive » 05 stycznia 2008, 23:46 - sob

Ja tam zawsze zauważam, kto co ma między nogami. Różnica między narządami płciowymi męskimi i żeńskimi jest tak wielka, że nie uwierzę w tak wielkie roztargnienie Bastarda. Chociaż kto wie, on był trochę głupi. Trochę bardzo.
~ Nie ma emocji, jest spokój
Nie ma ignorancji, jest wiedza
...Nie ma śmierci, jest Moc ~
Awatar użytkownika
Haeive
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 368
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: P-ń

Postautor: elwis » 08 maja 2008, 23:46 - czw

A nie czytaliście jeszcze Kupców? Wtedy dopiero jest męntlik:)
elwis
Przechodzień
 
Posty: 1
Rejestracja: 08 maja 2008, 23:46 - czw

Postautor: Nightchill » 09 maja 2008, 23:46 - pt

Czytaliśmy i między innymi, dlatego mamy mentlik 8).
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Farin » 26 października 2008, 23:46 - ndz

Przeczytałem w końcu !
Kurcze dobry ten cykl. Głowny bohater w pierwszych trzech nie za bardzo mi się podobał ale już w następnej serii był niezły(choć ogólnie głupota jaką się odznaczał w niektórych wypadkach była jak dla mnie cholernie nienaturalna). Błazen natomiast bardziej mi się spodobał niż główny bohater i to przez całą serię.
Brus i Sikorka - to chyba jedne z najlepiej skrojonych postaci i najbardziej rzeczywistych(szczególnie Brus).
W sumie to jedna z najlepszych serii Fantasy jakie mnie urzekły, choć pierwszego miejsca na mojej liście nie dam to i tak znajduje się w pierwszej piątce :]
Dodam jeszcze, że najgorszy błąd fabularny jak dla mnie to było: wskrzeszenie błazna-kurcze jak zacząłem czytać tę część kiedy znalazł jego ciało to musiałem odstawić książkę i uspokoić się bo bym się poryczał kompletnie.
"Są dwie rzeczy bezgraniczne:
wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
"Prawda jest córą czasu. Poczetą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności"
Awatar użytkownika
Farin
Samuraj Jack
 
Posty: 1520
Rejestracja: 01 września 2006, 23:46 - pt

Postautor: Rayst » 12 lipca 2009, 23:46 - ndz

Całkowicie się zgadzam, jednak nie będę czekać aż książka pokaże się w języku polskim... :) W tym miesiącu premiera w oryginale i bierzemy się do ukochanej lektury :wink: A co do Bastarda i Błazna autorka wypowiadała się na ten temat coś w stylu: " Jeśli będę mieć ciekawe pomysły dotyczące błazna i bastarda to nie będę zwlekać z pisaniem" :P
Rayst
Przechodzień
 
Posty: 11
Rejestracja: 17 marca 2009, 23:46 - wt

Postautor: madame avatar » 27 czerwca 2011, 23:46 - pn

Cóż, biorąc pod uwagę czas ostatniego postu spodziewam się, że nikt już nie odpowie na mój komentarz. Jednak nie mogę się powstrzymać :D
Właściwie dopiero co przebrnęłam prze ostatnią część trylogii "Złotoskóry". I tak jak większość- ani trochę nie podoba mi się zakończenie. Jest zbyt bajkowe, przyklejone na siłę. Chciałabym wiedzieć, czy ktoś w końcu podjął się napisania do autorki? Jeśli nie, ja zgłaszam się na ochotnika ^^ A teraz kilka kwestii, które nie dają mi spokoju;
:arrow: Błazen jest mężczyzną. Zniewieściałym, trochę emo w trzeciej części, ale ciągle facetem. Bastard wiele razy miał okazję się o tym przekonać- m.in. gdy obmywał jego martwe ciało, lub gdy w nie wszedł. Wtedy też przebrnął przez wszystkie cząsteczki ciała Błazna, by je powtórnie złożyć. Przypominam że w narządach płciowych, także są cząsteczki :lol:
:arrow: Bastard kochał Błazna, nie można zaprzeczyć. Najbardziej widać to właśnie w 3 części. Gdy jest gotów odejść z Błaznem, byleby nie rozstawać się z nim. Albo cytat, który mnie całkowicie przekonał do tego; "-Jeśli wrócisz, spełnię wszystkie twoje marzenia.
Moje marzenie spoczywało martwe w moich ramionach. Szedłem dalej." Osobiście wybuchłam płaczem przy tym fragmencie T^T
:arrow: Dlaczego Bastard wrócił do Sikorki? Przede wszystkim dla tego, że pocałunek Błazna zwrócił mu jego dawne uczucia (które przelał w smoka)- między innymi młodzieńczą miłość do panny krowiastej.
"Jeśli muszę i wybrać będę mógł, jak odejść. To przecież dobrze, dobrze o tym wiem, chciałbym umrzeć przy tobie..."
madame avatar
Przechodzień
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Bakaland

Postautor: Farin » 27 czerwca 2011, 23:46 - pn

Poczułem się wywołany do tablicy :]
Błazen nie koniecznie jest mężczyzną ;]
Nigdzie tego w prost nie wyjaśniono.

Bastard Kochał Błazna ale dla mnie była to miłość jaką czuje się do najbliższej rodziny, a nie do tej jedynej/jedynego ;]

Nie pamiętam dokładnie ale wydaje mi się, że Bastard nie przelewał w smoka swojej miłości do Sikorki.
"Są dwie rzeczy bezgraniczne:
wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
"Prawda jest córą czasu. Poczetą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności"
Awatar użytkownika
Farin
Samuraj Jack
 
Posty: 1520
Rejestracja: 01 września 2006, 23:46 - pt

Postautor: madame avatar » 10 lipca 2011, 23:46 - ndz

Więc jeszcze ktoś dycha nad świętej pamięci trylogią? :D ulżyło mi.
Musiałam zerknąć jeszcze raz do lektury, żeby móc napisać ^^ Właśnie sprawdziłam w trzecim tomie, gdy Bastard odzyskuje wspomnienia o matce, o babce, o Sikorce; o wszystkich swoich uczuciach z lat młodości. Przytoczyłabym fragment, ale jest ciut długaśny ^^
Właśnie czytam kupców i żywostatki. Faktycznie, tam Błazen jest bardzo... kobiecy... ^^' Chyba wolę go jednak jako mężczyznę... Takie moje zdanie.
"Jeśli muszę i wybrać będę mógł, jak odejść. To przecież dobrze, dobrze o tym wiem, chciałbym umrzeć przy tobie..."
madame avatar
Przechodzień
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Bakaland

Poprzednia

Wróć do Robin Hobb

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość