Translate to english

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Arien » 11 listopada 2005, 23:46 - pt

Ja z angielskimi odpowiednikami imion z książek Hobb zapoznałam się niedawno przeglądając angielskie strony. Nie powiem niekróre wzbudziły moje zdziwienie :shock: .
Nieco inaczej w orginale brzmią też tytuły trzech trylogii, po kolei:
I: The Farseer Trilogy (Skrytobójca)
II: The Liveship Traders Trilogy (Żywostatki)
III: The Tawny Man (Złotoskóry)
Awatar użytkownika
Arien
Czytacz
 
Posty: 31
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn

Postautor: Siver » 11 listopada 2005, 23:46 - pt

Arien pisze:Ja z angielskimi odpowiednikami imion z książek Hobb zapoznałam się niedawno przeglądając angielskie strony. Nie powiem niekróre wzbudziły moje zdziwienie :shock: .
Nieco inaczej w orginale brzmią też tytuły trzech trylogii, po kolei:
I: The Farseer Trilogy (Skrytobójca)
II: The Liveship Traders Trilogy (Żywostatki)
III: The Tawny Man (Złotoskóry)

Fakt Po np. I trylogia w Polsce została przetłumaczona na Trylogię "Skrytobójcy", a w dokładnym tłumaczeniu powinna brzmieć Trylogia "Przezornych".
Nie rozmawiaj z debilem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Siver
Pisarczyk
 
Posty: 70
Rejestracja: 07 września 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Arien » 11 listopada 2005, 23:46 - pt

Jakby ktoś chciał się czepiać (nie ja) to Tawny Man też nie równa się Złotoskóry. Tawny kojarzył mi się z brunatnym, ale sprawdziłam w słowniku :) : tawny to zółtobrązowy lub złotobrązowy. Chyba dziwnie by to brzmiało: 'Złotobrązowoskóry' :P
Awatar użytkownika
Arien
Czytacz
 
Posty: 31
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn

Postautor: Maly » 11 listopada 2005, 23:46 - pt

mowilem, ze mam tylko 5 minut, a nie az 5 minut (co nie znaczy, ze jak bym powiedzial w 6 to by mi cos zrobili :wink: ), a o Pratchettecie (jak powinno byc mapisane?) mozna gadac spokojnie piec minut i nie zdradzic nic z fabuly, a przeciez nie mam opowiedziec ksiazki tylko o niej, wiec i tak szczegolowo bym nie opisywal, tylko realia, co sie wydarzylo na poczatku itp :) a taki Pratchett... gadasz, gadasz i dalej nic nie wiadomo :P chyba go biore :wink:
Awatar użytkownika
Maly
Puszkin
 
Posty: 202
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw

Postautor: Halabardnik » 21 listopada 2005, 23:46 - pn

Moze unikajmy angielskich tytulow watkow? A jesli juz ich nie unikamy, to promujmy poprawne? W tym konkretnym wypadku proponuje "Translate into English".
H.
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: kasia » 30 stycznia 2006, 23:46 - pn

Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda:
kto to jest:
- Kennit?
- Will?
Któryś z nich to na pewno Stanowczy, ale jak jest faktycznie :?:
kasia
 

Postautor: ghosia » 30 stycznia 2006, 23:46 - pn

Kennit jest z Zywostatkow i w polskiej wersji nazywa sie tam samo.
Tego Williego nie kojarze... (dawno czytalam).
---------------------------
Understanding is a three edged sword.
Your side, their side, and the truth.
---------------------------
http://www.sci-fi.pl/
ghosia
Asimov
 
Posty: 264
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt

Postautor: kasia » 01 lutego 2006, 23:46 - śr

Acha, dzięki ghosia :)
No tak, Żywostatków nie czytałam, czekam na wydanie MAGa.
kasia
 

Postautor: Gość » 01 lutego 2006, 23:46 - śr

No ja też czekam i już ledwo wytrzymuje :cry: Ale trzeba się trzymać i czytać coś innego :)
No w końcu fantastyka to rozległy dział :D
Gość
 

Postautor: bengai88 » 17 czerwca 2013, 23:46 - pn

Chyba Złotoskóry został przetłumaczony w ten sposób z angielskiego Tawny Man bo to jest chyba jakiś odpowiednik opalenizny - tak żeby się ludziom kojarzyło.
Ciekawe artykuły o Szczecinie http://miasto-24.szczecin.pl/
bengai88
Przechodzień
 
Posty: 9
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Poprzednia

Wróć do Robin Hobb

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości