Od czego zacząć?

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Moja » 01 listopada 2005, 23:46 - wt

O to to. Właśnie o to mi chodziło. Było ono zbyt szczęśliwe, w pewnym sensie zbyt ostateczne i tym samym odbiegające od klimatu powieści. (Mam wrażenie, że to trochę takie wynagradzenie na siłę wszystkich krzywd.)

Poniżej może być spoiler.
I tak się jeszcze zastanawiam nad tym, że w końcu ci, na którym Bastardowi najbardziej zależało w końcu dowiedzieli się, że żyje, ale nigdzie nie było wspomniane, że Traf dowiedział się, kim naprawdę jest jego przybrany ojciec. Chyba że ja tego nie doczytałam XD
Zgubiłam skrzydła
pióro po piórze
opadły w dół
Awatar użytkownika
Moja
Puszkin
 
Posty: 238
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: zza horyzontu

Postautor: Siver » 01 listopada 2005, 23:46 - wt

Moja pisze:(...)Poniżej może być spoiler.
I tak się jeszcze zastanawiam nad tym, że w końcu ci, na którym Bastardowi najbardziej zależało w końcu dowiedzieli się, że żyje, ale nigdzie nie było wspomniane, że Traf dowiedział się, kim naprawdę jest jego przybrany ojciec. Chyba że ja tego nie doczytałam XD(...)

Fakt Też ani słowa o tym nie zauważyłem.
Awatar użytkownika
Siver
Pisarczyk
 
Posty: 70
Rejestracja: 07 września 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Moja » 01 listopada 2005, 23:46 - wt

Szczerze mówiąc brakowało mi tego, jak Bastard powiedział o tym Trafowi i jak chłopiec na to zareagował...
Zgubiłam skrzydła
pióro po piórze
opadły w dół
Awatar użytkownika
Moja
Puszkin
 
Posty: 238
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: zza horyzontu

Postautor: Dusholap » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

Dziwne ze tyle osob wiedzialo kim on jest naprawde i ta tajemnica sie dalej utrzymywala, wole takie zakonczenie od tego ktore bylo w Czarnej Kompanii gdzie w ostatnim tomie doszlo do istnej rzezi glownych bohaterow.
Awatar użytkownika
Dusholap
Pisarczyk
 
Posty: 88
Rejestracja: 06 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Londyn

Postautor: Dhuaine » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

Ktoś mi kiedyś powiedział (uduszę go), że trylogia żywostatków jest całkowicie niezwiązana z Bastardem, a tu czytam coś innego. Jak ta historia się wpasowuje w historię Bastarda? Można ją pominąć? MAG wyda ją dopiero za rok i pewno nie będzie mi się chciało czekać...
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Moja » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

Bo nie jest związana z Bastardem, a z Błaznem, który jest tam jednym z bohaterów (SPOILER a właściwie bohaterek XD jako Amber /SPOILER). No i węże morskie, smoki, Tintaglia - to wszystko się ze sobą wiąże :]
Zgubiłam skrzydła
pióro po piórze
opadły w dół
Awatar użytkownika
Moja
Puszkin
 
Posty: 238
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: zza horyzontu

Postautor: Siver » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

(Jak to pisałem jeszcze nie było posta powyżej)

(Uwaga Spoiler)
"Zywostatki" są powiązane z historią Bastarda. Dzieją się one w okresie pomiędzy "Skrytobójcą", a "Złotoskórym". Wystąpuje w nim Błazen. Zachodzą tam wydarzenia które są później rozwinięte w "Złotoskórym" Warto przeczytać przed "Złotoskórym", ale mi się nie chciało czekac na "Ship of Destinity" (jedyny nie niewydany tom w polsce) i przeczytałem "Złotoskórego" po pierwszych dwóch tomach "Żywostatków"
Ostatnio zmieniony 03 listopada 2005, 23:46 - czw przez Siver, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Siver
Pisarczyk
 
Posty: 70
Rejestracja: 07 września 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Spriggana » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

Moja pisze:Bo nie jest związana z Bastardem, a z Błaznem [...]
No, z Bastardem też - nieco nie wprost, ale jednak występuje... ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Spriggana
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 361
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Dhuaine » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

W takim razie będę musiała czytać Złotoskórego drugi raz xD
I jeszcze jedno, nieco spoilerowe pytanie ;) Te żywostatki są naprawdę żywe? xD Zazwyczaj odrzuca mnie od takich mieszanek, jak od technofantasy czy science fantasy...
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Spriggana » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

Dhuaine pisze:W takim razie będę musiała czytać Złotoskórego drugi raz xD
I jeszcze jedno, nieco spoilerowe pytanie ;) Te żywostatki są naprawdę żywe? xD Zazwyczaj odrzuca mnie od takich mieszanek, jak od technofantasy czy science fantasy...
Odpowiedź brzmi: Tak i nie... :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Spriggana
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 361
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: Kraków

Postautor: ghosia » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

Zywostatki sa zywe :).
Ale na zasadzie takiej, ze sa zrobione z magicznego drewna. Na poczatku sa jakby uspione i dopiero po wielu latach, po nasiaknieciu wspomnieniami (i krwia) wlascicieli statku uzyskuja osobowosc i 'budza sie'.

Taka jest przynajmniej wersja oficjalna, ktora poznajemy na poczatku trylogii ;).
---------------------------
Understanding is a three edged sword.
Your side, their side, and the truth.
---------------------------
http://www.sci-fi.pl/
ghosia
Asimov
 
Posty: 264
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt

Postautor: Moja » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, nie gmatwiając, niczego nie pomijając i trafiając w sedno sprawy. Zatem najlepszym rozwiązaniem jest przeczytanie książki :wink:
Zgubiłam skrzydła
pióro po piórze
opadły w dół
Awatar użytkownika
Moja
Puszkin
 
Posty: 238
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: zza horyzontu

Postautor: Dhuaine » 02 listopada 2005, 23:46 - śr

I najwyraźniej wyduszenie ich z MAGa ;) Mogłam się spodziewać, że odpowiedzi co do twórczości Hobb bez spoilerów nie będą proste :P W takim razie muszę... czekać... ...
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Siver » 03 listopada 2005, 23:46 - czw

(Uwaga Spoiler)
Z Czarodrzewem jest dokładnie tak jak z kamieniem pamieci z którego robiono Smoki Najstarszych. Czerodrzew to był kokon prawdziwego smoka, który to (kokon) został zrobiny z okruchów kamienia pamieci i śliny smoka (wtedy jeszcze węża).
Awatar użytkownika
Siver
Pisarczyk
 
Posty: 70
Rejestracja: 07 września 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: karolaaaa » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

mam takie pytanie moze nie dokładnie od czego zacząć ale co przeczytać po Hobb... pierwszy raz czytałm ją w gimnazjum teraz jestem na pierwszym roku... no i przez ten czas przewinęło sie troche fantasy przez moje ręce ale jak do tej pory ciągle szukam czegoś co tak mnie ruszy jak historia Bastarda i Błazna...
"Jesteś własnością tego, co posiadasz"
karolaaaa
Czytacz
 
Posty: 34
Rejestracja: 21 listopada 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: lublin

PoprzedniaNastępna

Wróć do Robin Hobb

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość