opinie

Miejsce gdzie możecie pisać na temat twórczości, oraz samego autora.

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Iwett » 25 listopada 2005, 23:46 - pt

Dziekuje! Jestes nieoceniona!
A mozesz mniej wiecej scharakteryzowac styl Kresa?
Che zobaczyc czego moge sie po nim spodziewac...
Awatar użytkownika
Iwett
Cthulhu
 
Posty: 605
Rejestracja: 14 października 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Nibylandii

Postautor: Elektra » 25 listopada 2005, 23:46 - pt

Odnoszę wrażenie, że mec, mógłby się obrazić za uznanie go za kobietę ;)

A o Kresie jest cała komnata: tutaj ;).
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard

Obrazek
Awatar użytkownika
Elektra
Wielki AQ
 
Posty: 1280
Rejestracja: 08 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Gdyni

Postautor: Iwett » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

ochh! Wielkie przepraszam w takim razie... zmylilo mnie zdjatko :oops:
Wiem, ze jest ale przeczytanie wszystkiego co intrygujace na tym forum jest niemozliwe.... Łatwiej zadać pytanie :wink:
Awatar użytkownika
Iwett
Cthulhu
 
Posty: 605
Rejestracja: 14 października 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Nibylandii

Postautor: Spriggana » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

Iwett pisze:Dziekuje! Jestes nieoceniona!
A mozesz mniej wiecej scharakteryzowac styl Kresa?
Che zobaczyc czego moge sie po nim spodziewac...
Moja własna charakterystyka brzmi: "Na końcu wszyscy giną oprócz jednego, który wolałby umrzeć". Ale to wczesny Kres, potem złagodniał ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Spriggana
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 361
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Dhuaine » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

Kres należy do dark fantasy, ale, jako że są dwa nurty, należy dobrze się zastanowic nad swoimi preferencjami ;) Mi zachwalano Kresa i przeczytałam 'Północną granicę". W końcu, bo utknęłam w połowie i myślałam, że już nie ruszę, ale jakoś się przepchnęłam. Od tamtej pory obchodzę Kresa z daleka ;)

Nie polecałabym Kresa na początek (żeby nie offtopować) - to jest bardzo mocne ;)
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: mec » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

j np przy polnocnej granicy tez sie strasznie meczylem ... ale krol bezmiarow jest juz imho o niebo lepszy ;]

moze warto sprobowac podjesc do kresa drugi raz :roll:

co do stylu to jest dosc mroczny, momentami ciezki, ale oglnie czyta sie go b.przyjemnie 8)
"Tych, którzy umierają zdrowo, wypycha się i wystawia na widok publiczny w szklanych skrzyniach jako przykłady właściwego życia."
Steven Erikson, "Zdrowe zwłoki"
Awatar użytkownika
mec
Asimov
 
Posty: 330
Rejestracja: 28 lipca 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dhuaine » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

Jak mi ktoś pożyczy, to może i chętnie ;)

Na mrok byłam przygotowana, ale bardziej w sferze psychiki. Myślałam o tej świetnej atmosferze, jaką tworzy Gaiman, Golden ("Wampir z mgieł") czy czasem Kossakowska (ostatnie opowiadanie z "Obrońców Królestwa"). A dostałam połączenie Koontza z Lovecraftem, czyli kosmiczne gluty ;) Jestem przewrażliwiona, robiło mi się niedobrze od Alerów. Szerń nie przeszkadzała mi za bardzo, ale ci Alerowie... heh ;)
Po lekturze Kresa człowiek czuje się wyprany. Ciężki jakiś. I przybity. Natomiast po tamtych jest tak tylko z początku - potem przychodzi katharsis :lol: Trudno mi to wyrazić, ale po wymienionej trójce czułam się lekka i jakaś nieważna, jak mgła. Natomiast Kres wbija w ziemię ;)
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: mec » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

Dhuaine pisze:
Po lekturze Kresa człowiek czuje się wyprany. Ciężki jakiś. I przybity. Natomiast po tamtych jest tak tylko z początku - potem przychodzi katharsis :lol: Trudno mi to wyrazić, ale po wymienionej trójce czułam się lekka i jakaś nieważna, jak mgła. Natomiast Kres wbija w ziemię ;)



Wbija, tłamsi psychcznie, wgniata strasznie, w pewnym punkcie Gromelardzkiej Legendy bylem tak zbulweroswany wydarzeniami :shock: , tak wkurzony :shock: , a zarazem przybity :shock: :shock: :shock: , jak nigdy dotad po przeczytaniu czegokolwiek. Na poczatku pomyslalem: ' nie czytam tego dalej, jak mozna tak zawalic ksiazke, totalny bezsens', potem przeczytalem z niedowierzaniem ten fragment jeszcze ze 3 razy i odolozylem ksiazke , musialem sie z tym 'przespac' ;) ...
ale jak ochlanalem to doczytalem i tak z perspektywy czasu to wydaje mi sie iz owo bulwersujace mnie rozwiazanie , chyba nie jest takie bezgranicznie bezsensowne :roll: , cos w tym jest 8)

ps. Co do Alerów to tez mi krzywo wchodzili ... :?
"Tych, którzy umierają zdrowo, wypycha się i wystawia na widok publiczny w szklanych skrzyniach jako przykłady właściwego życia."
Steven Erikson, "Zdrowe zwłoki"
Awatar użytkownika
mec
Asimov
 
Posty: 330
Rejestracja: 28 lipca 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dhuaine » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

Miłośniczka Kresa powiedziała mi kiedyś, bardzo trafnie, że Kresa albo się kocha, albo nienawidzi :) Trzeba spróbować, żeby się przekonać. początkującym "Kresowiczom" radzę pożyczyć ksiażkę albo pogrzebać w niej w EMPiKu ;) Może się okazać czymś, co w zadnym razie nie przypadnie do gustu.

Właśnie, w "Północnej granicy" deerwowała mnie ilość trupów. Czy Kres nie za bardzo lubi śmierć? Niektóre sceny były bardzo niesmaczne. I żal mi kota.

Ale offtop x_x
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: mec » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

W sumie zrobil nam sie temat w temacie :D , mozna podzielic i wrzucic do 'Komnaty Kresa' ;]


Dokladnie Kres bardzo lubi smierc ... ale nie taka zwykla, lubi swoich bohaterow zadreczac do granic mozliwosci [ tych ktorzy zayskali w jakims tam stopniu niesmiertelnosc to juz wogole katuje przeokropnie - nie bede sie wdawal w szczegoly , nie chce robic spoilerow]. Trup caly czas sciele sie gesto, noz w plecy, otrucie, upadek z urwiska , rozerwanie przez sepa itd itp Momentami odpychajce ale do przezycia :)


Kresa kupilem w ciemno ... kumpel chwalil, ale glownie ze wzgledu na dbalosc Kresa o duperele wojennej taktyki (mnie to ndzilo) , ale cos w Kresie jest co powduje , ze dobrze mi sie go czyta, akcja sie nie wlecze, jest ciekawa, zywa i wciagajaca, dialogi na poziomie, swiat na poziomie (orginalny, rzadzacy sie wlasnymi prawami, Kres nawet niezle to sobie obcykał, swietny pomysl z kotami - sa doskonale, chodz nastawiony bylem sceptycznie) , bardzo fajni bohaterowie (az zal usmiercac :p :) ) ... poprostu jest to cos, co mnie w pewien sposob uzeklo. 8)
"Tych, którzy umierają zdrowo, wypycha się i wystawia na widok publiczny w szklanych skrzyniach jako przykłady właściwego życia."
Steven Erikson, "Zdrowe zwłoki"
Awatar użytkownika
mec
Asimov
 
Posty: 330
Rejestracja: 28 lipca 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Iwett » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

Dokładnie!Mi tez zachwalali jego opisy walk i świat który stworzył, ale musze przyznać, że rozmawialam z jego fanatykami :wink:
Chciałam usłyszeć opinię obiektywną :lol:
Pewnie i tak przeczytam, bo tak już mam-jak cos mi wpadnie do rąk to czytam i juz!
dzieki serdeczne! Moze nie popadne w depresje :wink:
Awatar użytkownika
Iwett
Cthulhu
 
Posty: 605
Rejestracja: 14 października 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Nibylandii

Postautor: Nightchill » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

Kresa zaczęłam czytać dawno temu, kiedy zaczynałam przygodę z fantastyką. Okrucieństwo zawarte w jego opowiadaniach zniechęciło mnie na kilka lat. Potem wpadłe mi w ręce "Gombelardzka..." i na niej utknęłam po raz kolejny. W tym roku wzięłam się za książki z cyklu o Egaheer. Muszę przyznać, że "Klejnot i wachlarz" to była dla mnie rewelacja. Mogę to polecić wszystkim, którzy kiedyś się na Kresie sparzyli.
Ostatnio zmieniony 30 grudnia 2005, 23:46 - pt przez Nightchill, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Dhuaine » 26 listopada 2005, 23:46 - sob

Właśnie koty zachęciły mnie do Kresa, oprócz wszystkich pochlebstw. Kocham koty i uznałam, że powinnam wziąć się za coś, co daje im należną im intelegencję :mrgreen:
Opisy walk miło poczytać, by poszerzyć wiedzę na ten temat, ot na wypadek własnej twórczości 8)

Mam "Klejnot i wachlarz", odłożyłam go po przeczytaniu "Północnej granicy". Mówisz, że dobre? Hmm...
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: niepco » 27 listopada 2005, 23:46 - ndz

Nightchill pisze:Jak offtop, to na maksa ;)
Kresa zaczęłam czytać dawno temu, kiedy zaczynałam przygodę z fantastyką. Okrucieństwo zawarte w jego opowiadaniach zniechęciło mnie na kilka lat. Potem wpadłe mi w ręce "Gombelardzka..." i na niej utknęłam po raz kolejny. W tym roku wzięłam się za książki z cyklu o Egaheer. Muszę przyznać, że "Klejnot i wachlarz" to była dla mnie rewelacja. Mogę to polecić wszystkim, którzy kiedyś się na Kresie sparzyli.


Zabawne - czy to oznacze że nie oglądasz telewizji?Bo tam jest znacznie więcej okrucieństwa...A u Kresa jest ono tylko elementem fabuły.
Fabuły sprawnie napisanych opowieści, których treścią nie ma się co przejmować za bardzo ponieważ służy ona jedynie dobrej rozrywce i w takim celu została napisana. Kres świata zmieniać nie chce. Jeśli kogoś Kres wbija w ziemię, przygniata lub wpędza w depresję to oznacza że ów ktoś jest tochę niewyrobionym czytelnikiem :D
I'm not singing for the future
I'm not dreaming of the past
I'm not talking of the first time
I never think about the last

Shane MacGowan
Awatar użytkownika
niepco
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 485
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: Antiquitatis Genus Crosniensis

Postautor: Iwett » 27 listopada 2005, 23:46 - ndz

Szczerze mowiąc, to bardziej do mnie przemawia to co czytam i tworzy sie w mojej wyobrazni, niz to co widze w ekranie TV. Nie wiem czy to juz taka moja znieczulica, ale kiedy czytam np. horror, boje sie bardziej i mam szybsze bicie serca niz przy Tv.
A poza tym w Telewizji tez wszystko jest dla rozrywki, oprócz wiadomości :D

Używaj funkcji "edytuj", gdy dodajesz coś zaraz po poprzednim wpisie.
Awatar użytkownika
Iwett
Cthulhu
 
Posty: 605
Rejestracja: 14 października 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Nibylandii

Następna

Wróć do Feliks W. Kres

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość