Ustawa i ceny ksiażek

Zadawajcie pytania, ciekawe informacje itp

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Shadowmage » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Frustrację zastąp fatalizmem, to zdrowsze dla psychiki :P

A sam panel był dość ciekawy, bo naświetlał kwestie związane z rynkiem i mechanizmami na nim - trochę tak, jak to opisuje czasem AM. Gorzej, że uczestnicy nie za bardzo wiedzieli, jakie rozwiązania - inne niż stała cena itp. - mogłyby sprawić, że da się wyjść z niektórych patologii i ułatwić życie wydawcom czy księgarzom. I czytelnikom też.
Obrazek
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Wielki AQ
 
Posty: 1075
Rejestracja: 04 września 2005, 23:46 - ndz

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Andrzej Miszkurka » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Shadowmage pisze:Frustrację zastąp fatalizmem, to zdrowsze dla psychiki :P

A sam panel był dość ciekawy, bo naświetlał kwestie związane z rynkiem i mechanizmami na nim - trochę tak, jak to opisuje czasem AM. Gorzej, że uczestnicy nie za bardzo wiedzieli, jakie rozwiązania - inne niż stała cena itp. - mogłyby sprawić, że da się wyjść z niektórych patologii i ułatwić życie wydawcom czy księgarzom. I czytelnikom też.


Co według uczestników było patologią?
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2898
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Shadowmage » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Głównie fakturowanie na 150 dni przez duże sieci (zresztą chyba niezgodne z prawem dla małych firm) i zwroty tuż przed tym terminem, a następnie nowe zatowarowania na to samo. Marży itp. się specjalnie nie czepiali, bardziej wymuszania (sugerowania) kolejnych rabatów niedługo po premierze. W tym kontekście też znacznie bardziej koncentrowali się na rynku ebooków.
Obrazek
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Wielki AQ
 
Posty: 1075
Rejestracja: 04 września 2005, 23:46 - ndz

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Andrzej Miszkurka » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Shadowmage pisze:Głównie fakturowanie na 150 dni przez duże sieci (zresztą chyba niezgodne z prawem dla małych firm) i zwroty tuż przed tym terminem, a następnie nowe zatowarowania na to samo. Marży itp. się specjalnie nie czepiali, bardziej wymuszania (sugerowania) kolejnych rabatów niedługo po premierze. W tym kontekście też znacznie bardziej koncentrowali się na rynku ebooków.


Jaki to ma związek z ustawą o jednolitej cenie książki? Należy również pamiętać o jednej, bardzo istotnej kwestii. W Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy wydawnictw. Nie wszyscy mają takie same warunki handlowe. I nie wszyscy powinni mieć. To chyba zrozumiałe?
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2898
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Shadowmage » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Może źle sformułowałem - to były problemy panelistów, ale niekoniecznie związane z ustawą (której byli przeciwni) i woleli, by zamiast stałą ceną ktoś się właśnie takimi problemami zajął.
Druga część twojego pytania ma charakter światopoglądowy i w związku z tym się nie wypowiadam :D Ale rzecz jasna racja, że mały ma inną naturę problemów niż duży, dar przekonywania również :)
Obrazek
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Wielki AQ
 
Posty: 1075
Rejestracja: 04 września 2005, 23:46 - ndz

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Andrzej Miszkurka » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Shadowmage pisze:Druga część twojego pytania ma charakter światopoglądowy i w związku z tym się nie wypowiadam :D


Wolny rynek właśnie tak funkcjonuje. Wszędzie na świecie. I zawsze lepiej mają duzi i silni. Z drugiej strony duzi i silni ciężko pracowali, żeby znaleźć się w tym punkcie, w którym są obecnie.

53%: The effective discount Amazon receives from Random House on its books. Part of that discount comes in the form of “marketing development funds,” which Amazon requires publishers to pay if they want to receive promotion on the site. Big publishers typically pay 5% to 7% of the previous year’s gross sales, while smaller houses have to pay proportionately more, with the result that they can end up being forced to give their books to Amazon at a 60%-plus discount.
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2898
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Shadowmage » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Ale niektóre opcje nie chcą wolnego rynku tylko silnie uregulowany, stąd nie chciałem się w to zagłębiać.
Obrazek
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Wielki AQ
 
Posty: 1075
Rejestracja: 04 września 2005, 23:46 - ndz

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Andrzej Miszkurka » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Shadowmage pisze:Ale niektóre opcje nie chcą wolnego rynku tylko silnie uregulowany, stąd nie chciałem się w to zagłębiać.


Tęsknią za gospodarką planową?
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2898
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Shadowmage » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Może. A może nie pamiętają :P
Obrazek
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Wielki AQ
 
Posty: 1075
Rejestracja: 04 września 2005, 23:46 - ndz

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Andrzej Miszkurka » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Shadowmage pisze:Może. A może nie pamiętają :P


W każdym razie ustawa nie irytowałaby mnie tak, gdyby mówili otwarcie, że nie chodzi o spadek cen, poprawę czytelnictwa i ocalenie księgarń (bo ich nie da się ocalić) tylko zrobienie dobrze grupie słabo przystosowanych do rzeczywistości wydawców i dupowatych autorów :).
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2898
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Moore » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Przepraszam, że się wtrancam, ale nie ogarniam tej kuwety.

Przecież chyba jedynym beneficjentem ustawy będą małe księgarnie, które w tej chwili nie mogą sobie pozwolić na wojnę cenową z różnymi empikami i księgarniami online. Teraz wreszcie przez rok(?) wszyscy będą musieli sprzedawać książkę w jednej cenie, zniknie więc bardzo ważny powód, dla którego ludzie wolą empiki i internety. Tymczasem piszesz, że księgarń nie da się uratować. Nie rozumiem.

I druga sprawa: w jaki sposób ustawa "zrobi dobrze" dupowatemu autorowi, jeśli nagle jego książkę (słabo sprzedającą się, skoro jest dupowaty) trzeba będzie sprzedawać bez zniżek, promocji, supercen itp. itd.? Przecież jeżeli dzisiaj nikt nie kupuje badziewia, to TYM BARDZIEJ go nie kupi, kiedy będzie droższe. A w spadek cen książek na skutek tej ustawy to chyba nie wierzymy, co?
Moore
Skryba
 
Posty: 135
Rejestracja: 09 lipca 2014, 23:46 - śr

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Shadowmage » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Empik itp. zawsze będzie wygrywał z małą księgarnią lokalizacją i wyborem. Jak nie przeceniali książek, też dominowali na rynku (i zaczęli to robić głównie rywalizując ze sobą na linii Matras-Empik). Do malej księgarni zwykle musisz specjalnie pójść i zapewne nie będzie tego, co chcesz kupić. W Empiku są na to większe szanse, a do tego załatwić to po drodze do kina/supermarketu/kupienia nowych butów.
Co najwyżej stała cena trafi w tych solidnie przeceniających, czyli głównie księgarnie internetowe.
Obrazek
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Wielki AQ
 
Posty: 1075
Rejestracja: 04 września 2005, 23:46 - ndz

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Moore » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

OK, to jest jakiś argument - chociaż osobiście uważam, że przesadzasz. Zgaduję, że gros książek, jakie się w tym kraju kupuje, to są hiciory w stylu Greya, Kodu da Vinci, Grocholi czy megapopularnych poradników i arcydzieł wychodzących spod piór celebrytów, które - u szczytu popularności - są do dostania wszędzie, zarówno w empikach, jak i w księgarenkach na zadupiu. Dlatego argument "w empiku mam większy wybór" mnie nie przekonuje, bo przeciętny "masowy czytelnik" tego wyboru nie potrzebuje. On już wie, co chce kupić. A jeśli nie wie, to może w małej księgarence mu lepiej doradzą?
Moore
Skryba
 
Posty: 135
Rejestracja: 09 lipca 2014, 23:46 - śr

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: Andrzej Miszkurka » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

Moore pisze:Przepraszam, że się wtrancam, ale nie ogarniam tej kuwety.

Przecież chyba jedynym beneficjentem ustawy będą małe księgarnie, które w tej chwili nie mogą sobie pozwolić na wojnę cenową z różnymi empikami i księgarniami online. Teraz wreszcie przez rok(?) wszyscy będą musieli sprzedawać książkę w jednej cenie, zniknie więc bardzo ważny powód, dla którego ludzie wolą empiki i internety. Tymczasem piszesz, że księgarń nie da się uratować. Nie rozumiem.

I druga sprawa: w jaki sposób ustawa "zrobi dobrze" dupowatemu autorowi, jeśli nagle jego książkę (słabo sprzedającą się, skoro jest dupowaty) trzeba będzie sprzedawać bez zniżek, promocji, supercen itp. itd.? Przecież jeżeli dzisiaj nikt nie kupuje badziewia, to TYM BARDZIEJ go nie kupi, kiedy będzie droższe. A w spadek cen książek na skutek tej ustawy to chyba nie wierzymy, co?


Pamiętaj o tym, że piszę w dużym uproszczeniu i skrócie.

Proces marginalizacji małych, niezależnych księgarń rozpoczął się wcześniej, niż "wojny cenowe", o których teraz tyle się mówi. Na wstępie małe podmioty, niestety, przegrały wojnę o nowego czytelnika, który pojawił się w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Na początku nie było to odczuwalne, ale potem, kiedy zaczęli się wykruszać stali/starzy klienci, a dopływ świeżej krwi był za mały...
W następnej kolejności pojawiły się 2 nowe czynniki, "wojny cenowe" i migracja klientów do internetu, co bardzo przyśpieszyło i zintensyfikowało problemy. Jak pokazuje przykład Francji, chronionej przecież przez ustawę Langa, która tak często jest przywoływana przez zwolenników ustawy o jednolitej cenie książki, ta migracja jest nie do zatrzymania i nieunikniona; to znak czasów, znak przemian technologicznych i cywilizacyjnych, a także zmiany układu sił na rynku wydawniczym. A przecież nie zająknąłem się nawet na temat rynku ebooków, które również odbierają tradycyjnym księgarniom klientów.

Zupełnie osobną kwestią jest to czy taki kraj jak Polska rzeczywiście potrzebuje 1850 księgarń, czyli nawet nie o połowę mniej od Francji, w sytuacji gdy sprzedajemy prawie 4,2 raza mniej książek niż oni? Dla mnie to sytuacja patologiczna.

W stwierdzeniu "dupiaści" autorzy chodziło mi o inną kwestię. W rozmowach dotyczących ustawy często pojawiają się argumenty poruszające kwestie wpływu wojny rabatowej na ich zarobki. O tym, że cierpią, bo sprzedawcy wymuszają na wydawcach dodatkowe rabaty, co odbija się z kolei na "wypłatach" artystów. Abstrahując od tego, że nie miałem z podobnymi wymuszeniami do czynienia, koszt żadnych dodatkowych ustaleń nie mogłyby się przenieść na autorów. Z prostego powodu. Nie pozwalają na to umowy, które podpisujemy. A to znaczy, że wielu rodzimych pisarzy ma gorzej, niż zachodni koledzy. Jednak czy to wina "wojen rabatowych?
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2898
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Re: Ustawa i ceny ksiażek

Postautor: MadMill » 24 sierpnia 2015, 23:46 - pn

A może zacznijmy od takiego pytania: gdzie w Warszawie są małe księgarnie?
MadMill
Bezimenny
 
Posty: 909
Rejestracja: 20 marca 2006, 23:46 - pn
Lokalizacja: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania do wydawnictwa

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości