Uczta Wyobraźni

Zadawajcie pytania, ciekawe informacje itp

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Shedao Shai » 26 kwietnia 2016, 23:46 - wt

Obecnie mam z UW równe 25* książek, co doskonale odwzorowuje mój stosunek do tej serii: pół na pół :) Z jednej strony napotkałem tam świetne lektury, z drugiej - książki których nie dałem rady doczytać do końca. Poza "Światłem" które zamawiam na dniach, pozostałych nie zamierzam kupować. Jestem świadom, że jest to seria nie do końca dla mnie, bo często odrzucały mnie książki uważane za typowe bądź flagowe dla UW. Ale o tym za chwilę.

Najbardziej sobie cenię - nie będę tu oryginalny - „Ślepowidzenie” i „Nakręcaną dziewczynę”. "Pompa numer sześć" to najlepszy zbiór opowiadań, jaki w życiu przeczytałem. "Wodny nóż" też trzymał poziom, z niecierpliwością czekam na kolejną "dorosłą" książkę Bacigalupiego. "Pokój" Wolfe'a to moja obecna fascynacja, dawno nie ekscytowałem się tak dawną książką. "Imajica" niesamowicie zapadła mi w pamięć, ta książka to była przygoda i również pozostawiła głód twórczości Barkera. "Accelerando", "Jonathana Strange'a..." i "Maszynę różnicową" również oceniam bardzo wysoko. Kończę właśnie "Wurta" i o nim też tu warto wspomnieć. McDonald dostał u mnie jedną szansę w postaci "Brasyl" - i zdał ten egzamin, więc "Luna: Nów" czeka już na półce. Pozostałe dwie książki sobie odpuściłem, bo Turcja i Indie to nie moje klimaty. Czuję się z tym jak jakiś fetyszysta, ale podeszła mi też "Trojka" - świetna psychodela.

Z drugiej strony, "Podziemia Veniss" nie podobały mi się tak bardzo, że oddałem je koledze. Chociaż potem przeczytałem trylogię Southern Reach Vandermeera i wrażenia miałem pozytywne, więc może kiedyś jego pozostała twórczość UW-owa doczeka się swojej szansy. Chociaż jest to niziutki priorytet. Przeraźliwie nudziłem się na "Nieśmiertelnym" Valente, jeszcze bardziej na "Drodze serca", a "Akwaforty" nawet nigdy nie skończyłem. To są chyba moje największe wpadki - byłoby ich pewnie więcej, ale znam siebie i UW na tyle, że wiem dobrze że takiego Duncana, MacLeoda, Samatar czy resztę Valente powinienem omijać szerokim łukiem :)

Na przeczytanie wciąż czeka "Echopraksja", po tym jak zakupię "Światło" zabiorę się też za trylogię Traktu Kefahuchiego. Z jednej strony, po lekturze "Drogi serca" nie powinienem tego tykać nawet kijem, ale z drugiej - mega zachęcił mnie opis fabuły, szczególnie ostatniego tomu, więc dostanie swoją szansę. Najprędzej jednak przerobię "Ciemny Eden", który jest następny w kolejce po "Wurtcie". Za nim - "Diaspora" i "Peryferal".

Ogólnie - dobrze, że jest taka seria; nie można jej odmówić oryginalności i wszechstronności, myslę że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Ja znalazłem. I o to chyba chodzi :)

*miałbym 26, ale pożyczyłem swój "Atlas chmur" dziewczynie, z którą wówczas kręciłem, potem kontakt się urwał no i... też sobie wybrałem ksiązkę na pożyczanie :mrgreen:
First In, Last Out
Shedao Shai
Pisarczyk
 
Posty: 70
Rejestracja: 11 sierpnia 2009, 23:46 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: vanrad » 26 kwietnia 2016, 23:46 - wt

Też dorzucę swoje 3 grosze do tematu.
Mam wszystkie pozycje z UW, nie przeczytałem raptem trzech: Luny, Peryferala, Tchorostów.
Na swój prywatny użytek stworzyłem sobie taką klasyfikację książek z serii, kierując się gustem, kompetencjami czytelniczymi, kaprysem i cholera wie czym jeszcze.
W lekkim uproszczeniu wygląda to tak:
pozycje wybitne albo o tę wybitność się ocierające:
Ślepowidzenie, Viriconium, Opowieści sieroty, Akwaforta, Rzeka Bogów, Światło, Shriek Posłowie, Palimpsest, Atlas Chmur, Portret Pani Charbuque, Jonathan Strange i Pan Norrell, Pokój, Obdź się i śnij, Rozłąka, Echopraksja, Czasomierze, Cudzoziemiec w Olondrii, Smok Griaule
pozycje bardzo dobre, posiadające co najwyżej drobne mankamenty:
Wieki Światła, Welin, Atrament, Dom Burz, Accelerando, Podziemia Veniss, Nakręcana Dziewczyna/Pompa nr 6, Finch, Nova Swing, Pusta Przestrzeń, Trojka, Pieśń Czasu/Podróże, Modlitewnik ameykańaki/Luisjański Blues/Viator, Dom Derwiszy/Dni Cyberabadu, Nieśmiertelny, Córka żelaznego smoka/Smoki Babel, Wurt, Osama, TV Ciało, Tonąca dziewczyna, Ciemny Eden, Droga Serca, Diaspora, Wodny nóż
Pozycje bez których seria obyłaby się, choć są to książki niezłe:
Laguna, Maszyna Różnicowa, Imajica, Brasyl
Ewidentny kiks:
Listy z hadesu/Punktown
To mój czysto subiektywny ranking i jak każdy taki jest arbitralny i upraszcza temat. Jak wyglądają wasze zestawienia?
vanrad
Skryba
 
Posty: 141
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Krzysiek » 27 kwietnia 2016, 23:46 - śr

Na dzień dzisiejszy przeczytałem 27 książek z serii (plus rozgrzebany omnibus Sheparda). W planach jest oczywiście przeczytanie wszystkiego :)
W moim prywatnym rankingu najwyżej oceniłem Ślepowidzenie i Accelerando przy czym to powieść Strossa podobała mi się bardziej.

Oczko niżej znajdują się obie książki Mitchella, Swanwick, Nakręcana dziewczyna, Smok Griaule, Echopraksja, Pokój oraz, moje największe pozytywne zaskoczenie, czyli trylogia Harrisona. Wiadomo, że ten ostatni autor budzi bardzo skrajne emocje, mi po prostu jego twórczość odpowiada, przeczytałem całą trylogię za jednym zamachem i chciałbym jeszcze wrócić do tych książek. Czytałem również Virriconium, które oceniam tylko ciut niżej choć domyślam się, że lektura "Skrzydlatego sztormu" może u wielu osób zabić radość z czytania i na zawsze zniechęcić ich do autora ;)

Jeśli chodzi o książki słabe to najgorzej wspominam Podziemia Veniss i Osamę. VanderMeer to dla mnie kompletna porażka, książka jest poza tym niedokończona i nie wiem po co autor postanowił ją opublikować. Dodatkowo, w przeciwieństwie do kolegi powyżej, lektura Southern Reach utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że powinienem raczej unikać twórczości Jeffa więc nie mam pojęcia jak zmotywuję się, żeby sięgnąć po jego pozostałe książki wydane w UW ;)

Największe rozczarowanie: Imajica. Nie to, żeby książka była jakoś bardzo słaba, po prostu miałem (zbyt?) spore oczekiwania oraz odnoszę wrażenie, że autorowi zabrakło jednak nieco wyobraźni.

Książki, które powinienem mieć za sobą czyli kupka wstydu: Rzeka bogów i Droga serca a zaraz potem pozostała część kolekcji ;)
Awatar użytkownika
Krzysiek
Asimov
 
Posty: 252
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Kiwaczek » 30 kwietnia 2016, 23:46 - sob

Mam tylko 12 książek z tej serii (4 x McDonald, 2 x Bacigalupi, 2 x Mitchell, 2 x Watts, Clarke i Wolfe). Brakuje mi Duncana (gdyby komuś zawadzał na półce to chętnie przygarnę). W sumie to nawet dobrze, że większość książek z tej serii trochę lub zupełnie (!) nie przypadła mi do gustu. Dzięki temu mam więcej miejsca na półkach i więcej kasy w portfelu. I bardzo dobrze, że taka seria istnieje bo można sobie wyłowić kilka perełek.
Moja „czarna lista”: Atrament, Akwaforta, Opowieści sieroty 2, Podziemia Veniss (!), Listy z Hadesu. Punktown, Światło (!), Shriek: posłowie, Palimpsest, Finch, Trojka (!), Nieśmiertelny, Pusta przestrzeń (!), Osama (!), Tonąca dziewczyna, Tv ciało (!), Droga serca (!), Laguna.
Kiwaczek jest fantastyczny
Awatar użytkownika
Kiwaczek
Pisarczyk
 
Posty: 54
Rejestracja: 17 września 2014, 23:46 - śr

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Shadowmage » 12 maja 2016, 23:46 - czw

Obrazek
Obrazek
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Wielki AQ
 
Posty: 1075
Rejestracja: 04 września 2005, 23:46 - ndz

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Kiwaczek » 12 maja 2016, 23:46 - czw

Można zrobić świetną okładkę mając do dyspozycji dwa kolory i minimalistyczną grafikę? Można. Przy „Lunie” to się nie udało. A tu pełen sukces. Grafika dobrze nawiązuje do „Atlasu chmur”, a jeśli będą świecidełka, czyli elementy odblaskowe, to również do „Czasomierzy”. Będą? Ostatecznie tradycja zobowiązuje.
Kiwaczek jest fantastyczny
Awatar użytkownika
Kiwaczek
Pisarczyk
 
Posty: 54
Rejestracja: 17 września 2014, 23:46 - śr

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: lightpillar » 31 maja 2016, 23:46 - wt

Chciałem napisać recenzje Peryferala, ale odpuściłem. Jeśli ktoś jednak reckę zamieści, chętnie podyskutuję. Nie daruję sobie tylko dwóch uwag:
1. Fanem Gibsona nie jestem, ale tej książce warto dać szansę.
2. O co chodzi z tymi zaimkami nieokreślonymi? W Peryferalu jest ich taki natłok, że nie znam innego tekstu, który choć w 1/3 mógł mu dorównać. W kółko jakieś cosie, jacyś ktosie; Nie chce mi się teraz kartkować książki dla cytatów.
lightpillar
Przechodzień
 
Posty: 10
Rejestracja: 22 stycznia 2016, 23:46 - pt

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Kiwaczek » 09 marca 2017, 23:46 - czw

Mini Mitchell
Jeżeli dla kogoś takie książki jak „Atlas chmur” lub tym bardziej „Czasomierze”, były zbyt grube, to tutaj ma Mitchella w pigułce – niecałe 200 stron. Można by, oczywiście, historię opisaną w „Slade House” rozdąć do rozmiarów jednej z dwóch wyżej wymienionych powieści, ale dzięki temu, że autor tego nie zrobił „Slade House” to sama esencja pisarstwa Mitchella. Mamy tu jego ulubioną konstrukcję książki z podziałem na epizody (a podział ten zazwyczaj determinuje zmiany czasu i miejsca akcji), nawiązanie do poprzednich książek (”Czasomierze”), cykliczność (tutaj: wyjątkowo precyzyjną) oraz kontynuację wcześniej poruszanych tematów z relacjami typu: słaby – silny, dobry – zły. I tylko w jednym przypadku Mitchell odchodzi od swych przyzwyczajeń zachowując jedność miejsca akcji w postaci tajemniczego domu o nazwie Slade House. Tak dla zabawy zastanawiałem się jak onomatopeicznie przetłumaczyć ten tytuł na język polski i nic lepszego nie wymyśliłem niż „wlej haust”. I ,wbrew pozorom, ma to swoje uzasadnienie w treści książki, zwłaszcza gdy się ten nowy tytuł trochę rozwinie: wlej haust destruktinu. „Slade House” wypączkowało z „Czasomierzy” ale jest też tytułem samodzielnym; niewymagana jest wcześniejsza lektura „The Bone Clocks”. W warstwie fabularnej to mieszanka motywu zaczerpniętego z „Widmopisu” (transmigracja dusz) oraz – moje prywatne skojarzenie – z filmu pt. „Medium” (z Zelnikiem, Szapołowską, Stuhrem, Bajorem...). Po przeczytaniu nowego Mitchella zauważyłem, że coraz więcej książek wydanych w ostatnim czasie przez MAGa, bardziej mi się podoba niż nie podoba. No, może z wyjątkiem „Domu z liści”, a wyjątkiem w wyjątku jest Relacja Navidsona, która jest najlepszą częścią tej książki. To dobrze, że MAG kontynuuje tradycję wydawania Mitchella z odblaskowymi elementami na okładce, o czym pisałem prawie rok temu i dwa posty wyżej. Trzeba książkę wziąć do ręki żeby się o tym przekonać. Białe linie na grafice okładki zamieszczonej w internecie to w rzeczywistości srebrne odblaski. Zastanawiam się też czy Mitchell – wzorem Gaimana i Stephensona in spe – nie zasłużył już sobie na serię autorską. A byłoby co wydawać: Sen numer 9, Widmopis, Atlas chmur, Tysiąc jesieni..., Czasomierze, Slade House. Ale pewnie najwcześniej za jakieś dwa lata, gdy dwa ostatnie tytuły trochę zejdą z księgarskich półek. W każdym razie bardzo ciekawie zaczęła się druga pięćdziesiątka w Uczcie Wyobraźni. A sam „Slade House”, zapoczątkowany przez „Czasomierze”, domaga się dalszego ciągu.
Kiwaczek jest fantastyczny
Awatar użytkownika
Kiwaczek
Pisarczyk
 
Posty: 54
Rejestracja: 17 września 2014, 23:46 - śr

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Procella » 12 marca 2017, 23:46 - ndz

Kiwaczek pisze:A byłoby co wydawać: Sen numer 9, Widmopis, Atlas chmur, Tysiąc jesieni..., Czasomierze, Slade House.

No i nowe wydanie "Konstelacji" by się przydało.
Awatar użytkownika
Procella
Skryba
 
Posty: 141
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Krzysiek » 13 marca 2017, 23:46 - pn

Nie jestem pewien czy Mitchell to na tyle mocna marka w Polsce żeby uciągnąć serię autorską. Mi bardziej szkoda, że wczesniej został tak rozrzucony po różnych wydaniach, szczególnie w przypadku de Zoeta bo Widmopis i tak stoi u mnie koło pozycji Mitchella z UW. Mam zatem nadzieję, że jego kolejne książki (bądź wznowienia) pojawią się też w UW.
Awatar użytkownika
Krzysiek
Asimov
 
Posty: 252
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: thogal » 13 marca 2017, 23:46 - pn

Krzysiek pisze:Nie jestem pewien czy Mitchell to na tyle mocna marka w Polsce żeby uciągnąć serię autorską. Mi bardziej szkoda, że wczesniej został tak rozrzucony po różnych wydaniach, szczególnie w przypadku de Zoeta bo Widmopis i tak stoi u mnie koło pozycji Mitchella z UW. Mam zatem nadzieję, że jego kolejne książki (bądź wznowienia) pojawią się też w UW.

Też bardzo mile widziałabym kolejne tytuły Mitchella w UW, ale wznowienia de Zoeta chyba nie będzie ( o ile dobrze pamiętam dawną wypowiedź Pana Redaktora na temat wydania de Zoeta w twardej okładce)
Awatar użytkownika
thogal
Puszkin
 
Posty: 205
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Krzysiek » 13 marca 2017, 23:46 - pn

Nie łudzę się, że akurat de Zoet zostanie szybko wznowiony o ile w ogóle to kiedyś nastąpi. Pisząc o wznowieniach miałem na myśli tytuły wydane w Polsce wcześniej jak Sen nr 9 czy Konstelacje bo na nie, zdaje się, AM patrzył bardziej łaskawym okiem. Oczywiście najbardziej cieszę się, z wydawania nowych książek Mitchella i liczę, że ten trend zostanie utrzymany.
Awatar użytkownika
Krzysiek
Asimov
 
Posty: 252
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Shadowmage » 13 marca 2017, 23:46 - pn

na pierwszej stronie wątku w 2013 AM pisze:vanrad pisze:
>Czy któraś z tych wymienionych książek Mitchella pójdzie jeszcze w UW? I co z "Konstelacjami"?<
Raczej nie. Konstelacje być może za 2 lata. W przypadku, gdyby Mitchell sprzedawał się bardzo dobrze, być może dużo wcześniej.

Sytuacja zmienna jest jak widać, ale "Konstelacji" nadal nie ma. Choć Mitchell w UW się pojawia.
Obrazek
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Wielki AQ
 
Posty: 1075
Rejestracja: 04 września 2005, 23:46 - ndz

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: niepco » 01 maja 2017, 23:46 - pn

Nowa półka na UW chyba już niezbędna :D


Obrazek
I'm not singing for the future
I'm not dreaming of the past
I'm not talking of the first time
I never think about the last

Shane MacGowan
Awatar użytkownika
niepco
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 486
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: Antiquitatis Genus Crosniensis

Re: Uczta Wyobraźni

Postautor: Ciacho » 02 maja 2017, 23:46 - wt

Zgłoś się o dotację do MAGa - w końcu miało być tylko 50 pozycji, więc wprowadzili Cię w błąd. :P
„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła” -Wisława Szymborska

„To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.” -Jonathan Carroll

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Ciacho
Cthulhu
 
Posty: 622
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania do wydawnictwa

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 5 gości