Studia i (ob)sesja

czyli dyskusje na tematy wolne.

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Studia i (ob)sesja

Postautor: Kalriem » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

No więc wiem że ktoś na tym forum jest studentem (a przynajmniej mam taką nadzieję).
Ktoś ma jakieś pomysły jak się efektywnie uczyć, szybciej i łatwiej?
No i jak się skoncentrować, bo ja ogólnie mam problemy z koncentracją :/
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Himura » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Ja studia już mam za sobą, ale
Ktoś ma jakieś pomysły jak się efektywnie uczyć, szybciej i łatwiej?

Jakby to głupio nie zabrzmiało: w grupie zawsze lepiej! Myśmy (kilka osób) właśnie tak robili, że przed jakimś "gorszym" egzaminem spotykaliśmy się razem kilka razy po kilka godzin i "uczyliśmy" się w przyjemnej atmosferze. Np. Partia materiału, przerwa (karty, piwko, itp.), następna partia materiału!
Wierz mi działa (bo wszystko na luzie)!
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Kalriem » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

No tak, a jak ktoś ma dwa dni do takiego "gorszego" egzaminu, a jeszcze ma się pracę, i nie ma szans na spotkanie w większej grupie?
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Halabardnik » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Po pierwsze: odetnij sie od netu (dwa dni przezyjesz). Po drugie: wylacz komorke (dwa dni przezyjesz). Po trzecie: kup sobie cos smacznego do pogryzania (w dwa dni sie nie tyje :wink: ). Moze jakos pojdzie. W chwilach desperackiej potrzeby czesto tak robie.

H.
Ostatnio zmieniony 04 stycznia 2007, 23:46 - czw przez Halabardnik, łącznie zmieniany 1 raz
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: Adam1 » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Ja natomiast zawsze uznawałem i uznaję taką metodę.

Nauka, przerwa (na przykład spacer, albo sprzątanie odkurzaczem, albo książka, etc.), nauka, przerwa.

Hope it helps :)
Love is the difficult realization that something other than oneself is real.

Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959).
Awatar użytkownika
Adam1
Wielki AQ
 
Posty: 1238
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Kalriem » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

A jak się skoncentrować?
Bo wiem że mam kuć, tylko hmm... ciężko mi zająć się czymś na dłużej niż 5 min bo po tym czasie już się rozpraszam.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: toudi » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Po pierwsze, nie czytać książek !!!!!
po drugie trzy dni intensywnej nauki
no i trzeba nieć dobre notatki ! :)
w grupie łatwiej uzupełnię się braki. polecam 3 osobowe (maks. 4)
nie więcej bo wtedy jest zamieszanie
Obrazek
Awatar użytkownika
toudi
Wielki AQ
 
Posty: 1276
Rejestracja: 28 czerwca 2006, 23:46 - śr
Lokalizacja: Myślenice

Postautor: Halabardnik » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Ze tak zapytam... Rozpraszasz sie i CO wlasciwie robisz?
Gapisz sie w okno? Zaslon. Wlaczasz telewizor? Wyrzuc. Siegasz po ksiazke? Spal. Sluchasz muzyki? To... nie sluchaj :P
Metody moze drastyczne, ale chodzi raczej o idee. Jak nie bedziesz sie miala czym rozpraszac, to i o skupienie bedzie latwiej.

H.
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: Adam1 » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Kalriem pisze:A jak się skoncentrować?
Bo wiem że mam kuć, tylko hmm... ciężko mi zająć się czymś na dłużej niż 5 min bo po tym czasie już się rozpraszam.


Ja mam podzielną uwagę, więc ZAWSZE uczyłem i uczę się przy muzyce na przykład (matma na pierwszym roku była zawsze przy Haendlu :) ).

Jeśli masz problemy z koncentracją to niestety sama musisz wypracować sobie własny sposób.
Love is the difficult realization that something other than oneself is real.

Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959).
Awatar użytkownika
Adam1
Wielki AQ
 
Posty: 1238
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Łódź

Postautor: MadMill » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Jak się uczyć? Nie uczyć się i iść na żywioł jak na razie mi wychodzi, a jak się potknę toi zawsze pozostaje sesja poprawkowa. Uczyć się nie lubię, to fakt jest tyle lepszych rzeczy do roboty. Zazwyczaj wystarcza mi to co na wykładach - wychodzę z założenia, że najważniejsze rzeczy wykładowca przekazał i tyle. Gorzej jest jak ktoś chce abym się nauczył z książki - wtedy jest źle. O wiele bardziej wole własne notatki.

Zawsze można porobić ściągi. :twisted:
MadMill
Bezimenny
 
Posty: 909
Rejestracja: 20 marca 2006, 23:46 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Kalriem » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Halabardnik pisze:Ze tak zapytam... Rozpraszasz sie i CO wlasciwie robisz?
Gapisz sie w okno? Zaslon. Wlaczasz telewizor? Wyrzuc. Siegasz po ksiazke? Spal. Sluchasz muzyki? To... nie sluchaj :P
Metody moze drastyczne, ale chodzi raczej o idee. Jak nie bedziesz sie miala czym rozpraszac, to i o skupienie bedzie latwiej.

H.


Próbowałam takich metod...
Zasłaniałam wszystko możliwe, co mnie może rozproszyć. Nawet zegarek.
Ale to nie pomaga, bo wtedy myśle o bzdetach, zamiast o nauce :/

A ściągać... będę ściagać, ale jest ekonomia z której nie moge.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: ASX76 » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Wtrącę i ja swoje 3 grosze... :wink:

Niezwykle istotne jest właściwe umotywowanie się do nauki, częste przekonywanie siebie, utwierdzanie się i przypominanie o celu w chwilach słabości. Kiedy tylko zaczynają pojawiać się myśli o bzdetach trzeba je jak najszybciej wyeliminować poprzez skupianie się na celu. Wiem, że łatwo jest się "wymądrzać", ale...
skoro już wybrało się taki a nie inny kierunek studiów to wypadałoby wziąć się w garść i trochę się pouczyć moja droga Kalriem. :D
Wierzę, że jesteś w stanie to zrobić. Wierzę w Ciebie. Mam nadzieję, że nie zawiedziesz zaufania, bo... (już Ty dobrze wiesz co). :P
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Farin » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Nie studiuję ale jestem ciekaw jakiż to kierunek pani Kalriem sobie wybrała :]
"Są dwie rzeczy bezgraniczne:
wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
"Prawda jest córą czasu. Poczetą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności"
Awatar użytkownika
Farin
Samuraj Jack
 
Posty: 1522
Rejestracja: 01 września 2006, 23:46 - pt

Postautor: Kalriem » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Postanowiłam się zbytnio nie uczyć teraz, bo nie miałam kiedy tak naprawde. Przez cały okres świąteczny byłam chora i nie w głowie mi była nauka. A teraz jest za późno.
Wiem, usprawiedliwiam się, ale cóż :(

A co studiuje... Turystyke :D
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Hajdamaka » 04 stycznia 2007, 23:46 - czw

Ja zawsze siadam na dwa dni przed egzaminem i kuje raczej wieczorami ( w nocy lepiej mi wchodzi i mniej rzeczy rozprasza ). Wysypiam sie po egzaminie.
I naprawde polecam sposob ze wspolna nauka z przyjaciolmi z roku. Szczegolnie z takimi, ktorzy umieja opierdzielic, ale zarazem potrafia na chwile wyluzowac i porobic cos innego aby odpoczac. No i jak najmniej atmosfery stresu ( "ojej,nic nie umiem, ojej, i tak sie nie naucze, ojej, glupi/a jestem" ).
Powodzenia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajdamaka
Bezimenny
 
Posty: 904
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa/des' v Ukrajini

Następna

Wróć do O czymkolwiek zechcesz...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość