Książki naszego dzieciństwa.

czyli dyskusje na tematy wolne.

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Himura » 23 stycznia 2007, 23:46 - wt

Przygody Tomka Wilmowskiego też czytałem "za młodu" :)
Wtedy mi się podobało.
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Remmy-chan » 03 lutego 2007, 23:46 - sob

A teraz to się inaczej na to wszystko patrzy... a ja jestem nadal dziecko i się cieszę :D
EDIT: przynajmniej tak sobie wmawia pewna 17tka ;)
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: adamtomas » 21 września 2013, 23:46 - sob

Oczywiście zaczarowany ogród. Bezapelacyjnie
Od 2006 roku prowadzę mały zakład fotograficzny głównie świadczący usługi w zakresie fotografii ślubnej, reklamowej oraz fotografii mody.
[url=http://www.klisza.com.pl:72oquex3]Fotograf Bydgoszcz[/url:72oquex3]
Awatar użytkownika
adamtomas
Przechodzień
 
Posty: 5
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Bydgoszcz/Torun

Postautor: Iwett » 23 września 2013, 23:46 - pn

adamtomas pisze:Oczywiście zaczarowany ogród. Bezapelacyjnie


Uwielbiam film Agnieszki Holland, wstyd się przyznać , ale książki jeszcze nie czytałam :]

Moją ulubioną lekturą w dzieciństwie była "Karolcia" , która znalazła zaczarowany koralik. Chyba można zaliczyć ją jako moją pierwszą książkę fantasy ;) Była też zła czarownica - Filomena :P

A książki do których najbardziej lubię wracać to Muminki oraz Mikołajek. Są bardzo pocieszne i rewelacyjnie poprawiają humor.
"A ja stoję na krawędzi jakiegoś straszliwego urwiska . Mam swoje zadanie: muszę chwytać każdego kto się znajdzie w niebezpieczeństwie, tuż nad przepaścią.(...)Jestem właśnie strażnik w zbożu."

http://lubimyczytac.pl/profil/32735/iwett
Awatar użytkownika
Iwett
Cthulhu
 
Posty: 605
Rejestracja: 14 października 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Nibylandii

Postautor: maciejfilipian » 23 września 2013, 23:46 - pn

Młody jestem zaczynałem od Hobbita a potem było już z górki.
Awatar użytkownika
maciejfilipian
Przechodzień
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: piotr.awersarz » 24 września 2013, 23:46 - wt

Dzieci z Bullerbyn, może to mało fantastyczne ale to pierwsza książka, która mnie wciągnęła za dziecka
Alice in Chains - Stone
and firma kruk wrocław - znasz?
piotr.awersarz
Przechodzień
 
Posty: 1
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Italy

Postautor: adamtomas » 01 grudnia 2013, 23:46 - ndz

Zapomniałem dodać, że jeszcze Pies, który jeździł kolejną. Klasyka.
Od 2006 roku prowadzę mały zakład fotograficzny głównie świadczący usługi w zakresie fotografii ślubnej, reklamowej oraz fotografii mody.
[url=http://www.klisza.com.pl:72oquex3]Fotograf Bydgoszcz[/url:72oquex3]
Awatar użytkownika
adamtomas
Przechodzień
 
Posty: 5
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Bydgoszcz/Torun

Postautor: Searcher » 03 grudnia 2013, 23:46 - wt

Najmilej wspominam Dzieci z Bullerbyn. Nawet kilka miesięcy temu oglądałem film na YT, aby sobie przypomnieć tę książkę. Poza tym, gdy byłem mały, to pamiętam, że jedną z moich pierwszych książek był jakiś zbiór baśni Braci Grimm.
Awatar użytkownika
Searcher
Czytacz
 
Posty: 44
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Zeb » 03 grudnia 2013, 23:46 - wt

Ja zacząłem od Tomka Wilmowskiego, a później było już z górki Verne, Dumas, Pan Samochodzik. Co prawda część moich lektur z dzieciństwa była nie do końca dobrana do wieku, ale co tam. Jak miałem jakieś 9-10 lat zacząłem czytać fantastykę, no i tak już zostało.
Tak sobie myślę, że gdyby wszyscy ludzie byli braćmi to by nie było sióstr
Awatar użytkownika
Zeb
Bezimenny
 
Posty: 964
Rejestracja: 06 lipca 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: wieś zabita dechami

Postautor: CV » 06 grudnia 2013, 23:46 - pt

Paradoksalnie, moja pierwsza samodzielnie ksiazka ( zaznaczam, w bardzo mlodym wieku okolo 7-9 lat ) byla...Lalka na Lancuchu Alistair Maclean. Rodzina byla bardzo zaskoczona, zwlaszcza, ze przypadlo mi do gustu i pochlanialem szybko kolejne ksiazki tej autorki
CV
Przechodzień
 
Posty: 11
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Książki naszego dzieciństwa.

Postautor: panipiekla84 » 26 czerwca 2014, 23:46 - czw

Jak dla mnie Ania z zielonego wzgórza, najbardziej zapadła mi w pamięci.
panipiekla84
Czytacz
 
Posty: 23
Rejestracja: 30 maja 2014, 23:46 - pt

Re: Książki naszego dzieciństwa.

Postautor: Pawlex14 » 04 lipca 2014, 23:46 - pt

Mi najbardziej zapadła w pamięci książka Dzieci z Bulerbyn.
Pawlex14
Przechodzień
 
Posty: 13
Rejestracja: 03 czerwca 2014, 23:46 - wt

Re: Książki naszego dzieciństwa.

Postautor: fikusa93 » 22 lipca 2014, 23:46 - wt

Stary człowiek i morze.
fikusa93
Czytacz
 
Posty: 22
Rejestracja: 30 maja 2014, 23:46 - pt

Re: Książki naszego dzieciństwa.

Postautor: Searcher » 30 września 2014, 23:46 - wt

"Przygody Tomka Sawyera" - według mnie super książka. Między innymi ta pozycja zachęciła mnie do czytania.
Awatar użytkownika
Searcher
Czytacz
 
Posty: 44
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Re: Książki naszego dzieciństwa.

Postautor: thogal » 14 lipca 2015, 23:46 - wt

"Królewicz i żebrak" :)
Awatar użytkownika
thogal
Puszkin
 
Posty: 205
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Poprzednia

Wróć do O czymkolwiek zechcesz...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości