Księgarnia

czyli dyskusje na tematy wolne.

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Księgarnia

Postautor: Marvil » 14 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Witam wszystkich.
Mam pewne pytanie. Otóż urodził się w mojej głowie pomysł by po studiach (mam lat 18, jeszcze nie studiuje:P) otworzyć księgarnie. Czy myślicie, że to mogłoby się opłacać, czy można by z tego wyżyć? Wiem, że w obecnych czasach ludzie coraz mnie czytają, dlatego też myślałem o połączeniu np księgarni z kawiarnią, ale nie wiem czy takie przedsięwzięcie miałoby w ogóle sens. Albo może macie jakieś własne pomysły czego byście oczekiwali po księgarni, albo co was w nich razi? Czy raczej traktujecie je jako miejsce do którego idziecie po książki i wynosicie sie czym prędzej? :)
Zatem czekam na waszą wypowiedź w tym temacie, ciekawe czy ktoś mnie poprze:)

P.S. Mój pierwszy post :)
Awatar użytkownika
Marvil
Przechodzień
 
Posty: 13
Rejestracja: 11 kwietnia 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Hajdamaka » 18 kwietnia 2008, 23:46 - pt

Otarlem sie o ksiegarnie w swojej "karierze" zawodowej i w rozmowie z reszta personelu, z dluzszym stazem, wyszlo, ze samodzielne ksiegarnie raczej nie maja dlugich perspektyw. Niestety (chociaz moze i stety, nie znam sie) przyszlosc nalezy do molochow typu Empik lub sieci ksiegarn jak np. Matras. Inna sprawa, ze mozesz zalozyc wlasna ksiegarnie i podlaczyc sie do sieci, z tym, ze wtedy ksiazki beda Ci przysylala centrala. Jak z wystrojem nie mam pojecia, ale chyba nie narzucaja - np. w "mojej" ksiegarni po sklepie latal kot, spal na ksiazkach, wlazil ludziom na kolana itd.

Ksiegarnia wraz z kawiarnia to pomysl niezly - w Warszawie jest np. Tarabuk, ale nie wiem jaki procent zysku maja z prowadzenia ksiegarni (inna sprawa, ze w Tarabuku sa sprzedawane specyficzne, "ambitniejsze" ksiazki), a jaki z kawiarni.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajdamaka
Bezimenny
 
Posty: 904
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa/des' v Ukrajini

Postautor: Haeive » 20 kwietnia 2008, 23:46 - ndz

Świetny pomysł, takich pasjonatów brakuje. Trzeba tylko mieć zacięcie, żeby stworzyć miejsce z klimatem - takie zawsze się ostanie i zawsze ktoś będzie przychodził choćby i posiedzieć w miłej atmosferze. Empik jest fajny, ale to jednak komercha.
~ Nie ma emocji, jest spokój
Nie ma ignorancji, jest wiedza
...Nie ma śmierci, jest Moc ~
Awatar użytkownika
Haeive
Jeszcze nienarodzony
 
Posty: 368
Rejestracja: 03 stycznia 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: P-ń

Postautor: Halabardnik » 20 kwietnia 2008, 23:46 - ndz

No, nikomu nie zycze klientow, ktorzy przyjda tylko "posiedziec w milej atmosferze". Z czegos ta ksiegarnia musi sie przeciez utrzymywac...
W dobie ofensywy internetu i sieci (ksiegarn i empikow) czarno widze przyszlosc prawdziwych ksiegarenek. Niestety. Nie oszukujmy sie: takze wielu z nas, forumowiczow MAGa, chetnie rzuca sie na internetowe promocje i robi w necie zakupy ksiazkowe.

H.
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: Himura » 20 kwietnia 2008, 23:46 - ndz

Haeive pisze:Empik jest fajny, ale to jednak komercha.

Możesz rozwinąć?

Przyznam, że denerwuje mnie takie rzucanie tym słowem na lewo i prawo (i to praktycznie zawsze bez słowa wyjaśnienia).
W ogóle nie rozumiem zarzutu: przecież jakiekolwiek przedsiębiorstwo chcące zaistnieć na rynku musi się opierać na zasadach komercyjnych (handlowych) inaczej ekonomiczny cel takowegoż przedsiębiorstwa (czyli zysk) nie zostanie osiągnięty. PROSTE! Czyli zarzucanie jakiejkolwiek wolnorynkowej firmie (przypomnę mającej zawsze za główny cel wypracowanie zysku) zachowań komercyjnych jest dla mnie (delikatnie mówiąc) niezrozumiałe.
Nie sądzę aby Marvil chciał/a założyć księgarnię li tylko w celu zapełnienia sobie wolnego czasu (ewentualnie wspierania charytatywnie czytelnictwa w Polsce).
Ale cóż przecież "komercha" to teraz takie popularne słowo, nie?
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Youkai » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Sorki, ale jakoś trudno mi uwierzyć, że za te 3-5 lat zrealizujesz ten pomysł :/
Ale tak sam w sobie to zły on nie jest, szczególnie że znam kilka osób, które przed zakupem wolą sobie dany egzemplarz obejrzeć z każdej strony (szczególnie te książeczki powyżej 40 zł).
Awatar użytkownika
Youkai
Cthulhu
 
Posty: 608
Rejestracja: 19 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Postautor: Hajdamaka » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Akurat slowo komercha do Empiku czy Traffica nie pasuje zupelnie - malo znam takich ksiegarni, gdzie mozna sobie po prostu siasc i poczytac (oczywiscie mam na mysli slowo "komercha" w znaczeniu Haeive).
W "mojej" ksiegarni byl stoliczek, ale krzywo patrzylismy na ludzi, ktorzy np. siadali z ksiazka i robili notatki - zwykle slyszeli "przepraszamy, ale to ksiegarnia, a nie czytelnia".

Miejsce z klimatem jest super, ale wtedy musi czerpac zysk z czegos innego (np. kawiarnie polaczone z ksiegarnia - czytelnia).
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajdamaka
Bezimenny
 
Posty: 904
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa/des' v Ukrajini

Postautor: grubshy » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Tak w Empiku mozna sobie siasc i poczytac, a zniszczone egzemplarze, ktorych nikt nie chce kupic trafiaja z powrotem do wydawcy.
Najbardziej obrywa sie komiksom - z powodu niskich nakladow, kazdy zniszczony egzemplarz to zauwazalna strata, a ponadto czyta sie je na tyle krotko, ze mozna caly przeczytac na miejscu i po co wtedy kupowac?
Na szczescie jest nowy szeryf w miescie. : )
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
Awatar użytkownika
grubshy
Wielki AQ
 
Posty: 1166
Rejestracja: 16 lutego 2007, 23:46 - pt
Lokalizacja: Ja tutejszy...

Postautor: Hajdamaka » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

grubshy pisze:Tak w Empiku mozna sobie siasc i poczytac, a zniszczone egzemplarze, ktorych nikt nie chce kupic trafiaja z powrotem do wydawcy.


Niestety nie... szczegolnie widac to (przynajmniej z mojej strony) w dziale RPG. Podarte okladki, polamane grzbiety, pobrudzone strony...
Miedzy innymi dlatego kupuje wysylkowo - nie dosc, ze taniej, to jeszcze prosto z magazynu.
Tyle tylko, ze Empik moze sobie pozwolic na taka utrate klientow. Mala ksiagarnia ma wybor - albo pasc, gdyz a)ludzie beda czytac, a nie kupowac ---> b)ludzie nie beda kupowac, bo ksiazki beda wymietoszone, albo dorobic sie latki "ksiegarnia z nieprzyjemna obsluga" i w koncu rowniez pasc.
Nastaly nowe czasy...
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajdamaka
Bezimenny
 
Posty: 904
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa/des' v Ukrajini

Postautor: grubshy » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Napewno nie? Moze stoja dosc dlugo na wystawie, ale po jakims czasie chyba wracaja do wydawcy - sam kupowalem swego czasu na allegro od wydawcy podniszczone komiksy opisane jako zwroty z ksiegarni.
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
Awatar użytkownika
grubshy
Wielki AQ
 
Posty: 1166
Rejestracja: 16 lutego 2007, 23:46 - pt
Lokalizacja: Ja tutejszy...

Postautor: Hajdamaka » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Szczerze mowiac nie wiem jak jest w Empikach czy Trafficu - mowie tylko, co zaobserwowalem. W kazdym razie w Trafficu na pewno jakies pol roku staly zdemolowane dodatki do Cyberpunka 2020. Moze przy okazji jakiejs inwentaryzacji zostaly/zostana one zwrocone.

W "mojej" wygladalo to tak, ze na podniszczona ksiazke (a bylo takich sporo, czesto juz takie przychodzily z hurtowni) klient mogl otrzymac (jak sam sie upomnial) 5% rabatu.
Przy okazji nauczylem sie czyscic ksiazki za pomoca Pronto ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajdamaka
Bezimenny
 
Posty: 904
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa/des' v Ukrajini

Postautor: Marvil » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Właśnie myślałem o takiej księgarni-czytelni z klimatem. Niestety jak już wspomnieliście nie da się utrzymać jeśli ludzie będą tylko przychodzić posiedzieć. Dlatego też myślę by ten zysk mieć ale nie tylko i wyłącznie ze sprzedaży książek.
O tym, że można się podłączyć do sieci księgarni nie wiedziałem. Dobrze by było gdyby nie narzucali wystroju, wtedy można by stworzyć księgarnie według własnego pomysłu i nie mieć zbyt dużego problemu z dostawą książek.
No niestety za te 5 lat raczej tej księgarni nie będę miał, bo bym musiał mieć dość spory wkład własny, a jakoś się na to nie zapowiada.

Co się zaś tyczny promocji internetowych, zastanawiam się czy nie można by ich po prostu zastosować w księgarni. Sam często łapię się na tym, że gdy mam okazję kupić coś taniej, to z niej najczęściej korzystam :D
Awatar użytkownika
Marvil
Przechodzień
 
Posty: 13
Rejestracja: 11 kwietnia 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Himura » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Księgarnie "stacjonarną" IMO powinieneś sobie odpuścić (jako pojedyncza jednostka ekonomiczna w starciu z takimi gigantami jak EMPIK nie wróżę Ci sukcesu). Jedyną szansą dla Ciebie jest generująca znacznie mniejsze koszty (przez co pozwalająca na obniżenie cen) księgarnia internetowa, ale i na tym polu zaczyna być "coraz ciaśniej".
Co do "podłączenia się" do istniejącej sieci - prawie na pewno zostanie Ci narzucony tak wystrój jak i towar (tak działają takie sieci).
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Hajdamaka » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Himura pisze:Co do "podłączenia się" do istniejącej sieci - prawie na pewno zostanie Ci narzucony tak wystrój jak i towar (tak działają takie sieci).


"Moja" ksiegarnia byla w sieci Matras i towar rzeczywiscie byl narzucany z gory (co najwyzej mozna bylo zamawiac w sieciowej hurtowni), wystroj juz niekoniecznie (nie wydaje mi sie, aby latajacy po calej ksiegarni kot, ktory zaczepia ludzi i spi na ksiazkach byl narzucony przez Matras ;))
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajdamaka
Bezimenny
 
Posty: 904
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa/des' v Ukrajini

Postautor: Marvil » 21 kwietnia 2008, 23:46 - pn

Pytanie tylko czy kot jest elementem wystroju? Bo na moje to jest po prostu drobne nie dopatrzenie, które nikomu nie przeszkadza.
Awatar użytkownika
Marvil
Przechodzień
 
Posty: 13
Rejestracja: 11 kwietnia 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: Toruń

Następna

Wróć do O czymkolwiek zechcesz...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość