Plany wydawnicze i pytania do wydawnictwa (v.2.0)

Zapomniane wątki...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Andrzej Miszkurka » 12 października 2006, 23:46 - czw

atryda_paul pisze:Widzę, że pojawiły się pierwsze, aczkolwiek nieśmiałe jeszcze zapowiedzi na rok przyszły. Bardzo mnie cieszy obecność w nich Reynoldsa. Smuci natomist fakt, że brak w nich Donaldsona. Sta zatem moje pytanie: Czy jest szansa na dokończenie "Skoków"?
I na koniec, taka refleksja. Wydaje mi się, że w ofercie Maga mało jest "czystego" science fiction. Czyżby nie było książek, wartych wydania z tej odmiany fantastyki czy też wynika to li tylko z polityki Wydawnictwa nastawionej w głównej mierze na fantasy?


Tak dokończymy skoki, ale nie w następnym roku. Najpierw musimy skończyć Wolfe'a i Reynoldsa.

To że wydajemy mało "czystego" jak to nazywasz science fiction wynika z prostej przyczyny: science fiction sprzedaje się słabiej niż fantasy. I przy okazji nie ma za wiele tytułów, które mogłyby nas zainteresować (chodź kilku autorów mamy na oku). Żeby rzucić trochę światła na moje stwierdzenie powiem, iż nie interesuje nas sf w stylu BAENU, a takich rzeczy jak Simmons, Reynolds, Hammilton jest niewiele. Oczywiście istnieje inteligentna, literacka, wyrafinowana sf (niekoniecznie kosmiczna) i takie tytuły będą się pewnie pojawiać w Uczcie Wyobraźni... Nie za często jednak, bo to pewne wtopy.

Martwi mnie to, że w Polsce książki sf, które odbiegają poziomem od Star Warsów albo nie są łatwymi, lekkimi i przyjemnymi "awanturniczo-przygodowymi" historyjkami, jak Honor Hrrington, nie mają racji bytu.
Bo przecież polegli tacy autorzy jak Dan Simmons, Alastair Reynolds, Peter Hammilton, Ian R. Banks, Stephen Donaldson, Larry Niven... A przecież nie są to najtrudniejsze rzeczy, które ma do zaoferowania współczesna sf.

Trend, o którym wspominasz dotknął wszystkich wydawców. Jeśli chodzi o dobrą sf w wykonaniu rodzimych autorów, to jest jej jak na lekarstwo (a jedna czy dwie jaskółki wiosny nie czynią). A oferta zachodnich autorów na kolana nie powala. Królują takie rzeczy jak Weber, Ringo, Drake, Moon (a one nas nie interesują) i o coś ekstra (według mojej skali) naprawdę trudno.

Pozdrawiam,

Andrzej
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2991
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: atryda_paul » 12 października 2006, 23:46 - czw

Panie Andrzeju, dziękuje za szybką i wyczerpującą odpowiedź.
To prawda że na poletku sf prym wiedzie - oględnie mówiąc literatura second handowa. Szukając w powieściach sf czegoś więcej poza niesamowitymi przygodami nieśmiertelnych bohaterów coraz trudniej znaleźć ciekawą książkę. Pozastaje mieć nadzieję i czekać.
Pozdrawiam
atryda_paul
Puszkin
 
Posty: 208
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Arrakis

Postautor: Andrzej Miszkurka » 12 października 2006, 23:46 - czw

To jeszcze plany na maj i czerwiec na zakąskę :) .

Maj
Robin Hobb Statek Przeznaczenia 2
Brandon Sanderson Elantris
Gene Wolfe Powrót na Whorl

Czerwiec
Neal Stephenson System of the World 1
Siergiej Łukjanienko Ostatni patrol

Wszystkiego dobrego,

Andrzej Miszkurka
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2991
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: MadMill » 12 października 2006, 23:46 - czw

AM pisze:Martwi mnie to, że w Polsce książki sf, które odbiegają poziomem od Star Warsów albo nie są łatwymi, lekkimi i przyjemnymi "awanturniczo-przygodowymi" historyjkami, jak Honor Hrrington, nie mają racji bytu.
Bo przecież polegli tacy autorzy jak Dan Simmons, Alastair Reynolds, Peter Hammilton, Ian R. Banks, Stephen Donaldson, Larry Niven... A przecież nie są to najtrudniejsze rzeczy, które ma do zaoferowania współczesna sf.

Czy to jest problem? Moze dla wydawcy ktor na sile chce wydawac S-F. Do mnie s-f np nie przemawia i ksiazka musi byc naprawde dobra zeby mi sie podobala. Nie jestem obeznany w temacie fantastyki naukowej. Za to fanatsy pochalaniam sporo. Zalezy od gustu, upodoban jeden lubi truskawki, drugi wisnie :P .

Co do zapowiedzi to prezentuja sie imponujaco :) .
MadMill
Bezimenny
 
Posty: 909
Rejestracja: 20 marca 2006, 23:46 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: toudi » 12 października 2006, 23:46 - czw

Andrzej Miszkurka pisze:To jeszcze plany na maj i czerwiec na zakąskę :) .

Maj
Robin Hobb Statek Przeznaczenia 2
Brandon Sanderson Elantris
Gene Wolfe Powrót na Whorl

Czerwiec
Neal Stephenson System of the World 1
Siergiej Łukjanienko Ostatni patrol

Wszystkiego dobrego,

Andrzej Miszkurka



Niech bogowie mają w opiece to wydawnictwo!!!!!!!!!!!!

Mam nadzieje że nie będzie opóźnień. Czy MAG ma zamiar wydąć jeszcze coś z twórczości Łukianienki??
Obrazek
Awatar użytkownika
toudi
Wielki AQ
 
Posty: 1276
Rejestracja: 28 czerwca 2006, 23:46 - śr
Lokalizacja: Myślenice

Postautor: Sędzia » 12 października 2006, 23:46 - czw

Dziękuję za Wolfe'a.
Sędzia
Cthulhu
 
Posty: 665
Rejestracja: 09 sierpnia 2005, 23:46 - wt

Postautor: Himura » 12 października 2006, 23:46 - czw

Panie Andrzeju, a coś bliżej o tej książce:
Obrazek
Wszystko wskazuje, że to kawał porządnego fantasy!
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: ASX76 » 12 października 2006, 23:46 - czw

Wstępny plan wydawniczy na pierwsze półrocze 2007 prezentuje się bardzo smakowicie.
Praktycznie jestem zainteresowany wszystkimi pozycjami za wyjątkiem: "Noc noży" i "Dirty job". Szczególnie cieszy mnie obecność: Wolfe, Kaya i Bakkera. Bardzo intrygująco zapowiada się również
"Punktown" J. Thomasa. :)

A co będzie z trylogią "Fionavarski Gobelin" :?: Jest jakaś szansa na wydanie jej w 2007 roku :?: (przynajmniej pierwszej części).
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Sędzia » 12 października 2006, 23:46 - czw

ASX76 pisze:A co będzie z trylogią "Fionavarski Gobelin" :?: Jest jakaś szansa na wydanie jej w 2007 roku :?: (przynajmniej pierwszej części).


To ja się zapytam przy okazji, czy jest szansa na twardą oprawę w przypadku Kaya - zwłaszcza w przypadku Gobelinu.

I jeszcze pytanie w sprawie Tigany - czy sprzedała się w takim nakładzie, jaki był zakładany? Nie pytam o liczby - bo nie chcę wchodzić w tajemnice firmy, ale ciekawi mnie np. stosunek sprzedanych egzemplarzy Tigany do innych książek Kaya wydanych przez MAGa.
Sędzia
Cthulhu
 
Posty: 665
Rejestracja: 09 sierpnia 2005, 23:46 - wt

Postautor: ajsber » 12 października 2006, 23:46 - czw

Już się cieszę na "Skoki..." i wiadomość, że nie będzie to w przyszłym roku jedynie odrobinę mnie zasmuca. Skoro czekam już tak długo to poczekam jeszcze rok ( i trochę ).
Śmiałbym polemizować ze stwierdzeniem, że tacy autorzy jak Simmons, Banks czy Reynolds "polegli" na polu czytelnictwa ( jest jeszcze rewelacyjny Vernor Vinge ) a jeśli można to nazwać porażką to czy nie jest w tym także wina samych wydawnictw nie promujących właściwie tych autorów. Przemykają oni ( ci autorzy ) gdzieś bokami i faktycznie na półkach królują Ringo czy Moon.
Poza tym jest na pewno spora grupa czytelników, którzy tak jak ja rzucą się na Donaldsona czy Hamiltona bez namysłu i poszukiwanie tego typu pozycji do przedstawienia ich polskim czytelnikom jest, jak sadzę, istotnym zadaniem
ajsber
Skryba
 
Posty: 113
Rejestracja: 24 września 2006, 23:46 - ndz

Postautor: Andrzej Miszkurka » 12 października 2006, 23:46 - czw

Sędzia pisze:
ASX76 pisze:A co będzie z trylogią "Fionavarski Gobelin" :?: Jest jakaś szansa na wydanie jej w 2007 roku :?: (przynajmniej pierwszej części).


To ja się zapytam przy okazji, czy jest szansa na twardą oprawę w przypadku Kaya - zwłaszcza w przypadku Gobelinu.

I jeszcze pytanie w sprawie Tigany - czy sprzedała się w takim nakładzie, jaki był zakładany? Nie pytam o liczby - bo nie chcę wchodzić w tajemnice firmy, ale ciekawi mnie np. stosunek sprzedanych egzemplarzy Tigany do innych książek Kaya wydanych przez MAGa.


W przypadku Tigany przeżyliśmu szok. Ponieważ w ciągu miesiąca sprzedaliśmy jej więcej niż Lwów Al-rassanu od momentu wydania do dzisiaj.

Nie myslimy na razie o wydawaniu książek Kaya w twardej oprawie, ale kto wie. Gobelinu nie ma w planach na nastepny rok, wiec na razie nie ma o czym mówić.

ajsber pisze:Już się cieszę na "Skoki..." i wiadomość, że nie będzie to w przyszłym roku jedynie odrobinę mnie zasmuca. Skoro czekam już tak długo to poczekam jeszcze rok ( i trochę ).
Śmiałbym polemizować ze stwierdzeniem, że tacy autorzy jak Simmons, Banks czy Reynolds "polegli" na polu czytelnictwa ( jest jeszcze rewelacyjny Vernor Vinge ) a jeśli można to nazwać porażką to czy nie jest w tym także wina samych wydawnictw nie promujących właściwie tych autorów. Przemykają oni ( ci autorzy ) gdzieś bokami i faktycznie na półkach królują Ringo czy Moon.
Poza tym jest na pewno spora grupa czytelników, którzy tak jak ja rzucą się na Donaldsona czy Hamiltona bez namysłu i poszukiwanie tego typu pozycji do przedstawienia ich polskim czytelnikom jest, jak sadzę, istotnym zadaniem


Nie sądzę, żeby była w tym jakaś wina wydawców. Po prostu trudno to sobie wyobrazić, szczególnie jeśli nie siedzi się w tym biznesie, jak mało osób w Polsce kupuje i czyta ksiażki. Jak bardzo rozdrobniony jest rynek i jak trudny. Jeśli superbestsellery fantastyczne w Polsce sprzedają sie w nakładzie 20-30 tysięcy egzemplarzy, to ile może sprzedać się książki Reynoldsa, który schodzi na zachodzie 20-, 30- a może 40 razy gorzej niz Pratchett. Przy zachowaniu proporcji sprzedaży otrzymujemy takie wyniki, jakie otrzymujemy i raczej nic tego nie zmieni. Powtórzę to jeszcze raz,!!! Ten rynek jest bardzo płytki, a pisarze science fiction nawet na zachodzie nie są tymi, którzy królują na listach bestsellerów.
Ostatnio zmieniony 12 października 2006, 23:46 - czw przez Andrzej Miszkurka, łącznie zmieniany 1 raz
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2991
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Brandon Sanderson Elantris

Postautor: Lurker » 12 października 2006, 23:46 - czw

Brandon Sanderson Elantris

nie ma co to jes bardzo jasna, nowa gwiazda na firmamencie ciekawej i oryginalnej fantasy- my za jakiś czas będziemy się zachwycali
Elantris- świetny pomysł z tym miastem!!!!
a tutaj autor juz rzuca nam pierwszy tom swojej pierwszej, hhe
trylogii Mistborn gdzie magia nierozerwalnie związana jest z metalami-połykasz, spalasz i wyzwalasz magiczną energię,heh
Lurker
Czytacz
 
Posty: 27
Rejestracja: 11 maja 2006, 23:46 - czw

Postautor: Ausir » 13 października 2006, 23:46 - pt

Dobre SF też istnieje - choćby Egan, Chiang, Stross.

Chianga wydał praktycznie w całości Solaris, bo on pisze tylko opowiadania, Egana też ostatnio wydają, ale może byłyby szanse na wydanie przez Was Accelerando albo innej książki Strossa?
Ausir
Czytacz
 
Posty: 15
Rejestracja: 24 września 2006, 23:46 - ndz
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Andrzej Miszkurka » 13 października 2006, 23:46 - pt

Ausir pisze:Dobre SF też istnieje - choćby Egan, Chiang, Stross.

Chianga wydał praktycznie w całości Solaris, bo on pisze tylko opowiadania, Egana też ostatnio wydają, ale może byłyby szanse na wydanie przez Was Accelerando albo innej książki Strossa?


Tak istnieje. Mógłbym wymienić jeszcze kilgudziesieciu autorów na podobnym poziomie. Problem w tym, że oceniam ich potencjał na 800-1000 sprzedanych egzemplarzy albo słabiej. A to nie ma sensu. Mamy już jakieś doświadczenia w tej dziedzinie, bo trochę takich książek wydaliśmy. Wystarczy wspomnieć tylko Swanwicka, Gibsona, Sterlinga, Noona, Zindella, Crowleya itp.

W moim poprzednim poście wymieniłem nieprzypadkowo, Reynoldsa, Hamilltona, Simmonsa itp., bo to fajne czytadła i przy okazji coś, co może zadowolić wybrednego czytelnika. Dużo trudniejszych i mniej przystępnych, dobrych książek są tabuny, tylko kto je będzie kupował :) , jaeśli są już problemy z odbiorem Hyperiona czy Dysfunkcji Rzeczywistości. Byłem światkiem takiej sytuacji, że facet zwracał Dysfunkcję Rzeczywistości, mówiąc, że są dłużyny i czyta sie to, jak Nad Niemnem.
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2991
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: jachu » 13 października 2006, 23:46 - pt

MadMill pisze:Czy to jest problem? Moze dla wydawcy ktor na sile chce wydawac S-F. Do mnie s-f np nie przemawia i ksiazka musi byc naprawde dobra zeby mi sie podobala. Nie jestem obeznany w temacie fantastyki naukowej. Za to fanatsy pochalaniam sporo. Zalezy od gustu, upodoban jeden lubi truskawki, drugi wisnie :P

Ja tak w ramach protestu :) Wszędzie gdzie ostatnio spotkam się ze słynnym "De gustibus...", tam staram sie protestować. To bzdura wierutna przecież. Całe to forum (w jego najważniejszej części), to przecież dyskusje o gustach, ponieważ wyrażamy swoje opinie i konfrontujemy je.
Jakis bubek w starożytności coś chlapnął, a ludzie to powtarzają do dzisiaj ;)

I jeszcze parę słów odnośnie SF. Nie każda książka z tego gatunku to szczegółowe opisy rodem z naukowych książek poświęconych fizyce molekularnej :shock: Dlatego nie rozumiem tego całego oburzenia odnośnie chęci wydawania science-fiction. Wiem, że nie każdy ma odpowiednią zdolność wyobraźni, żeby ogarnąć świat przyszłości i dlatego wolą proste powieści fantasy... ale po co od razu to oburzenie? ;)

Andrzej Miszkurka pisze:Dużo trudniejszych i mniej przystępnych, dobrych książek są tabuny, tylko kto je będzie kupował :) , jaeśli są już problemy z odbiorem Hyperiona czy Dysfunkcji Rzeczywistości. Byłem światkiem takiej sytuacji, że facet zwracał Dysfunkcję Rzeczywistości, mówiąc, że są dłużyny i czyta sie to, jak Nad Niemnem.

Ja też nie przebrnąłem przez Hyperiona, pomimo że jestem fanem SF :roll: Ja jednak wolę SF w stylu Philipa K. Dicka, Rafała Kosika czy Chiny Mieville'a. Podobała mi się też "Bitwa o ziemię" L. Rona Hubbarda, cykl "Eden" Harry'ego Harrisona, "Diuna" Franka Herberta czy "Obcy brzeg" C.S. Friedman, a oprócz tego wybrane pozycje Roberta Sheckley'a, Roberta A. Heinleina. Książka SF musi mieć to "coś". Oczywiście, tyczy się to również fantasy - drukuje się czasem taką szmirę, że się w głowie nie mieści. Zupełnie nie wiem dlaczego. Ludzie chyba rzeczywiście wolą mieć wszystko podane na talerzu i czytać bezmyślnie :( A potem są takie sytuacje, o jakich pisał pan Andrzej :shock:

Panie Andrzeju, jeszcze pytanko - jak się sprzedaje "Wojna Kwiatów"? Zgodnie z planami?
Awatar użytkownika
jachu
Pisarczyk
 
Posty: 92
Rejestracja: 17 maja 2006, 23:46 - śr
Lokalizacja: Szczecin

PoprzedniaNastępna

Wróć do Czyściec

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron