Co aktualnie czytasz?

Zapomniane wątki...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Dhuaine » 05 października 2005, 23:46 - śr

Wszyscy się zachwycają prozą GRRM ;) Trudno zacząć z powodu miriad bohaterów, ale później nie sposób wyczekać na następne części. A czwórka dopiero we wrześniu...
Świat jest świetny; w fantasy low-magic zazwyczaj nie zbiera najwyższych ocen, ale GRRM zdołał się przebić. I to jak, taranem ;)
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Gość » 05 października 2005, 23:46 - śr

zdecydownie zgadzam się z opinią poprzedniczki
jesłi ktoś nie czytał
nie kupi pożyczy
nie będzie mógł się oderwać :D
Gość
 

Postautor: Cojak » 05 października 2005, 23:46 - śr

GRRM - mógłby to ktoś rozwinąć?

Jeśli chodzi o właśnie przeczytane to:
David Webber - 2 pierwsze tomy cyklu Starfire
Elizabeth Moon - 3 tom cyklu o Esmay Suizie
i odświerzyłem sobie Eragona ;)

i czekam na:

październik:
Naznaczeni błękitem - Ewa Białołęcka
Wybranka Kushiela - Jacqueline Carey
Pożoga - Terry Goodkind

listopad:
Najstarszy - Christopher Paolini
W blasku księżyca - Lian Hearn
Przeciw wszystkim - Elizabeth Moon
Cojak
 

Postautor: Cojak » 05 października 2005, 23:46 - śr

GRRM - mógłby to ktoś rozwinąć?

Jeśli chodzi o właśnie przeczytane to:
David Webber - 2 pierwsze tomy cyklu Starfire
Elizabeth Moon - 3 tom cyklu o Esmay Suizie
i odświeżyłem sobie Eragona ;)

i czekam na:

październik:
Naznaczeni błękitem - Ewa Białołęcka
Wybranka Kushiela - Jacqueline Carey
Pożoga - Terry Goodkind

listopad:
Najstarszy - Christopher Paolini
W blasku księżyca - Lian Hearn
Przeciw wszystkim - Elizabeth Moon
Cojak
 

Postautor: 0lukasz0 » 06 października 2005, 23:46 - czw

GRRM - George R. R. Martin (to RR jest wstawione przez jego samego, był mylony z innym Georgem Martinem)

LOOK:
http://www.biblionetka.pl/ka.asp?id=253
http://www.westeros.org/
http://www.georgerrmartin.com/
Przecież jeśli wina spada na wszystkich, nie można nikogo oskarżyć. Na tym właśnie polega odpowiedzialność zbiorowa. Niepowodzenie to raczej pech albo coś w tym rodzaju. Terry Pratchett, Wiedźmikołaj
Awatar użytkownika
0lukasz0
Asimov
 
Posty: 269
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt

Postautor: Cojak » 06 października 2005, 23:46 - czw

Dzięki.
Cojak
 

Postautor: anzha_lyu » 06 października 2005, 23:46 - czw

Nightchill pisze:Pewnie urażę wiele uczuć... ale schemat prostaczka wyruszającego ze swojej wioski aby uratować świat zafundował nam niejaki pan Tolkien.



Mam nadzieję, ze nie urażę... ale się mylisz, i to o parę tysięcy lat :lol: . Taki schemat obecny jest w kulturze (często jeszcze PRZED powstaniem literatury) "od zawsze", pozostając jednym z podstawowych archetypowych (mitycznych) motywów . Poczytaj sobie baśnie - takie o głupich Jasiach i szklanych górach, np., albo o szewczykach i smokach :lol:, przecież masz tam dokładnie ten sm motyw... albo poczytaj "Bohatera o tysiącu twarzy" Josepha Campbella, tam jest cały wykład nt. tego mitu.

Pozdrawiam serdecznie!!
i will show you fear in a handful of dust
anzha_lyu
Czytacz
 
Posty: 25
Rejestracja: 17 sierpnia 2005, 23:46 - śr

Postautor: lenin264 » 06 października 2005, 23:46 - czw

cóz prosteczek który ratuje świat
bajki i mity już na tym się opierały
i będeom sie opierać nadal
nie ma na to rady
a i tak czyta sie z pewną dozą oczekiwania
czym nas autor teraz nas zaskoczy :D :D
nie ma na to rady
taki jest los
nas szaraczków :)
Awatar użytkownika
lenin264
Pisarczyk
 
Posty: 70
Rejestracja: 07 września 2005, 23:46 - śr

Postautor: Nightchill » 06 października 2005, 23:46 - czw

@anzha_lyu
Należy się tu pewne sprostowanie. Nie miałam na myśli całej literatury jako takiej, tylko konkretnie fantasy. Osobiście uważam, że narodziła się się dzięki Tolkienowi (tylko za to go cenię). Zaraz zostanę zakrzyczana, że fantasy powstawała już wcześniej. Owszem powstawała ale nurt jako NURT narodził się za czasów Tolkiena i kiedy już powstał te książki zostały do niego zaliczone.
Kiedy pisałam, że to Tolkienowi zawdzięcxamy prostaczka ratującego świat z udziałem drużyny zuchów i w myśl pradawnego proroctwa, miałam na myśli gatunek fantasy tak jak ja go pojmuję. Oczywiście ktoś może też próbować zaliczyć do niego antyczne mity... ja się z tym osobiście nie zgodzę ale za głośno krzyczeć nie będę. Nie znam słownikowej definicji gatunku, wystarcza mi moje własna, intuicyjna.

Wracając do głównego tematu. Powróciłam do męczenia Tada Williamsa. W międzyczasie dorwałam mnóstwo książek o wyższym priorytecie (Trylogia Zimnego Ognia, Miasto W Ogniu, Pupilek, Kapelusz Pełen Nieba), więc Inny Świat poszedł w odstawkę na jakiś czas. Podchodziłam do tej serii trochę jak do jeża ale chyba rozkręca się na plus.
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Dhuaine » 06 października 2005, 23:46 - czw

Nightchill - popieram :) Mity to jedno, a fantasy drugie.
Czytałaś może trylogię (w sześciu tomach) Pamięć, Smutek i Cierń? Ciekawam, czy Williams zawsze tak wolno się rozkręca ;)
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: ghosia » 06 października 2005, 23:46 - czw

Dhuaine pisze:Ciekawam, czy Williams zawsze tak wolno się rozkręca ;)

Zawsze :).

Czytam wlasnie "Inny Swiat" - tetralogie sf. Jestem na poczatku tomu drugiego i mozna powiedziec, ze dopiero teraz zaczyna sie wlasciwa ksiazka. Czesc pierwsza to bylo takie wprowadzenie do postaci i miejsc (dosc dokladne wprowadzenie - tak na 800 stron ;)).
---------------------------
Understanding is a three edged sword.
Your side, their side, and the truth.
---------------------------
http://www.sci-fi.pl/
ghosia
Asimov
 
Posty: 264
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt

Postautor: Dhuaine » 06 października 2005, 23:46 - czw

Czyli Williams jest dobry na długi czas, by posiedzieć sobie niespiesznie z książką przed kominkiem i dumać w trakcie ;)
Czy Inny Świat to science fantasy?
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: ghosia » 07 października 2005, 23:46 - pt

"Inny Swiat" zazwyczaj opisywany jest jako cyberpunk, bo wszystko kreci sie wokol sieci komputerowych i wirtualnej rzeczywistosci. W pierwszym tomie akcja dziala sie w wiekszosci w swiecie rzeczywistym, w tomie drugim zas dzieje sie glownie w sieci.

Ale nie jest to taki cyberpunkt Gibsona czy Stephensona, technologia nie jest glownym tematem ksiazki, Williams skupia sie glownie na ludziach...
---------------------------
Understanding is a three edged sword.
Your side, their side, and the truth.
---------------------------
http://www.sci-fi.pl/
ghosia
Asimov
 
Posty: 264
Rejestracja: 01 lipca 2005, 23:46 - pt

Postautor: Nightchill » 07 października 2005, 23:46 - pt

Haha, jak dobrze sie składa, że zaczęłam czytać od drugiego tomu. Strasznie długo ktoś go nie oddawał do biblioteki W końcu się zdecydowałam na czytanie od drugiego, a że autor umieścił na pocztku streszczenie porzedniego mocno mi wszystko ułatwiło. Jestem teraz na 530-stej stronie. Jakoś od połowy tego tomu jestem w stanie powiedzieć, że to naprawdę fajne. Czytałam kiedys jakiś cykl Williamsa ale to było strasznie dawno temu i nie pamiętam tytułu. To było takie baaaardzo klasyczne fantasy. Coś już chyba o tym pisałam wczesniej w tym wątku.
Inny Świat bardzo mnie zaskoczył. Bardzo konsekwentnie stworzony świat. Nawet takie drobiazgi jak fragmenty komunikatów sieciowych na początku każdego rozdziału dodają smaczku i pozwalają czytelnikowi lepiej zrozumieć futurystyczny świat, który w sumie jest bardzo prwadopodobny. VR będzie się rozwijać i taki pozionm na jakim jest u Williamsa nie wydaje mi się nieosiągalny. Osobiście bliskie jest mi to, że część bohaterów grała w MMORPG w wirtualnym świecie zanim wpadli w tarapaty. Uwięzieni w VR chodzą swoimi postaciami z gry (rycerz i złodziej ;)). Kiedy romawiają między sobą o tym jak umierali i tracili przez to cenne przedmioty, czy wyminiają takie terminy jak RL, to czuję się bardzo swojsko. Mam to prawie na codzień kiedy gram w Tibie :)
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: anzha_lyu » 10 października 2005, 23:46 - pn

lenin264 pisze:cóz prosteczek który ratuje świat
bajki i mity już na tym się opierały
i będeom sie opierać nadal
nie ma na to rady
a i tak czyta sie z pewną dozą oczekiwania
czym nas autor teraz nas zaskoczy :D :D
nie ma na to rady
taki jest los
nas szaraczków :)



Święte słowa :D
i will show you fear in a handful of dust
anzha_lyu
Czytacz
 
Posty: 25
Rejestracja: 17 sierpnia 2005, 23:46 - śr

PoprzedniaNastępna

Wróć do Czyściec

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron