Co aktualnie czytasz?

Zapomniane wątki...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Andrzej Miszkurka » 29 września 2005, 23:46 - czw

Kalriem pisze:Goodkind nieźle zaczął, to prawda, ale już gorzej skończył :/ A zapowiadało się tak ciekawie.

Moim skromnym zdaniem to on ściąga od Jordana.


Trudno tutaj mówić o ściąganiu. Oni wszyscy po prostu eksploatują ten sam schemat (po cieszy się ogromnym wzięciem czytelników lit. fantasy), wykorzystując podobne elementy. Przed Jordanem byl Eddings, Brooks czy Feist, po nim legiony innych.
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2991
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Nightchill » 29 września 2005, 23:46 - czw

Mi nie chodzi o to, że obaj panowie reprezentują ten sam nurt w fantasy ale Siostry Światłości (czy jak im tam) dziwnie kojarzą mi się z Aes Sedai. A sam pomysł z kontrolowaniem maga przy pomocy obroży to już chyba nie jest czysty zbieg okoliczności. Takich kwiatków jest tam więcej i wszystkich już nie pamiętam. Zgodziłabym się z Kalriem, że to Goodkind ściąga ;)
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: finvarre » 29 września 2005, 23:46 - czw

Też uważam, że to Goodkind ściąga od Jordana i nie chodzi tu o powierzchowne podobieństwo, bo np. nie powiedziałabym, że jest podobny do Eddingsa czy Brooksa. Faktycznie, Spowiedniczki to wypisz wymaluj Aes Sedai... może dlatego przetrawiłam tylko 1wszy tom. Z Jordanem zaszłam do ósmego i też się już poddałam. Im dalej, tym gorzej - uważam, że Oko Świata było najlepsze, a po tomie 4 w którym nagle Aiele magicznie się rozmnożyli a wszystkie bohaterki dziwnie się do siebie nawzajem upodobniły zaczęło się dziać coraz gorzej. Poza tym, Jordan pisze coraz wolniej i Zysk już go dogonił - tom 10., Crossroad of Twilight, wyszedł już, w 2. częściach, po polsku.

Martin fajnie się czyta, ale obawiam się, że może skończyć jak w/w panowie. Mam niejasne wrażenie, że sam nie wie, jak swój cykl skończyć. 5 lat męczył się nad czwartym tomem. Poprzedni, trzeci, czytałam po angielsku w 2000 roku, więc to czekanie trochę mi się już znudziło! Poza tym IMHO pierwszy tom był najlepszy, a trzeci najgorszy, wiele rozwiązań mocno mnie zirytowało, a szczególnie już głupota niektórych postaci jak Catelyn czy Sansa. Co prawda wiem, że jestem raczej odosobniona w swojej opinii :wink:
finvarre
 

Postautor: Andrzej Miszkurka » 29 września 2005, 23:46 - czw

finvarre pisze:Też uważam, że to Goodkind ściąga od Jordana i nie chodzi tu o powierzchowne podobieństwo, bo np. nie powiedziałabym, że jest podobny do Eddingsa czy Brooksa. Faktycznie, Spowiedniczki to wypisz wymaluj Aes Sedai... może dlatego przetrawiłam tylko 1wszy tom. Z Jordanem zaszłam do ósmego i też się już poddałam. Im dalej, tym gorzej - uważam, że Oko Świata było najlepsze, a po tomie 4 w którym nagle Aiele magicznie się rozmnożyli a wszystkie bohaterki dziwnie się do siebie nawzajem upodobniły zaczęło się dziać coraz gorzej. Poza tym, Jordan pisze coraz wolniej i Zysk już go dogonił - tom 10., Crossroad of Twilight, wyszedł już, w 2. częściach, po polsku.


Dla mnie one wszystkie są podobne. I u Eddingsa (w Belgariadzie) i u Jordana i u Goodkinda dostajemy to samo: prostaczka, który ma zbawić świat. Prostaczek dorasta, odkrywa, że ma wsobie moc i rusza w podróż. Czasami również towarzyszy mu drużyna, bo tak jest lepiej. Szkoda gadać. Schemat ten był ok w latach osiemdziesiątych, kiedy pojawiły się serie Feista i Eddingsa, powiedzmy, że jeszcze w 1990, gdy powstało Oko czasu, ale dziś, to grzech tak pisać.

A Aes Sedai to prawie Bene Gesserit z Diuny. Takie wykorzystywanie elementów z innych książek w fantasy to normalka.

Przy okazji, aby nie wyjść na obrońcę Goodkinda, powiem krótko: nie trawię jego twórczości.
Andrzej Miszkurka
Redaktor
 
Posty: 2991
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Alx » 30 września 2005, 23:46 - pt

Istnieje podejrzenie, że Martin również pisze fantasy w tym rodzaju, z Jonem Snow jako prostaczkiem, który zostanie królem Westeros, mężem Daenerys i głową smoka. Ale ponieważ Martin lubuje się w wątkach pobocznych, to tego tak na pierwszy rzut oka nie widać.

Belgariadę czyta się nie dla fabuły, ale dla humoru IMHO.
Jordana i Goodkinda omijam szerokim łukiem.
Błazen marznie.
Awatar użytkownika
Alx
Czytacz
 
Posty: 17
Rejestracja: 30 sierpnia 2005, 23:46 - wt
Lokalizacja: Śląsk

Postautor: Nightchill » 30 września 2005, 23:46 - pt

Pewnie urażę wiele uczuć... ale schemat prostaczka wyruszającego ze swojej wioski aby uratować świat zafundował nam niejaki pan Tolkien. Szczerze powiem, że wolę od niego i Jordana i pierwsze Goodkindy. Głupie to - owszem, ale jednak mniej. Tolkiena zaczęłam czytać w połowie liceum i bardzo żałowałam, że ktoś teych książek nie włożył mi w ręce kiedy miałam 10/12 lat. Wtedy bym się w nich zakochała. Eddings i Feist też są mocno infantylni. Jordana i Goodkinda określiłabym jako dobrych rzemieślników, którzy potrafią napisać książkę "lekką, łatwą i przyjemną", którą naprawdę dobrze się czyta jeśli potrzebuje się tego typu rozrywki. Niestety wyeksploatowali juz swoje pomysły.
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Kalriem » 30 września 2005, 23:46 - pt

Tolkien to przeszłość. Praojciec gatunku. I jeśli już mowa o ściąganiu, no to chyba wielu pisarzy od niego ściąga, czy nawet bezczelnie zżyna. Mi to tak bardzo nie przeszkadza, bo jeśli taką książkę czyta się łatwo i przyjemnie, to może być. A jeśli sam autor nie ma już pomysłu, to podziękuję i więcej po nią nie siągnę.
Martina lubię, bo ciekawie pisze i można nawet przymknąć oko na prostaczka, który zostanie królem całego Królestwa, a to dlatego że ma naprawdę fajny pomysł na świat. No ale z tym jego spisywaniem pomysłów na kartki to troche wkurzające jest.... ile można pisać jedną książkę?? :evil:

Jeszcze jedno: u Goodkinda podobał mi się pomysł ze Spowiedniczkami i Mord-Sith (czy jakoś inaczej). Ale to tak na marginesie.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Gość » 30 września 2005, 23:46 - pt

sądze że obydwaj się sobą w pewien pokrętny sposób inspirują :D
który z nich bardzej hmh jakby to powiedzieć napisać
stworzą wielką sage które pochlania czas i funusze czytelników
a terz pewna opinia
goodkin czasmi przegina richard w którymś tomie walczył z
opentaną przez demona kurą
to juz pewnego rodzaju przegięcie :)
Gość
 

Postautor: Nightchill » 01 października 2005, 23:46 - sob

To z kurą akurat mi sie podobało. Trzeba przyznać, że ma facet poczucie humoru :D
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: lenin264 » 01 października 2005, 23:46 - sob

nie żartuj
fact chyba gdy to pisał miał
totalny brak pomysłów :o
Awatar użytkownika
lenin264
Pisarczyk
 
Posty: 70
Rejestracja: 07 września 2005, 23:46 - śr

Postautor: Nightchill » 02 października 2005, 23:46 - ndz

Całkiem serio. Odebrałm to jako takie ;) <--- mrugnięcie okiem do czytelnika. Jeżeli nie miało tym być w założeniu, i tak pozostaje komiczne - przynajmniej punku widzenia mojego pokrętnego poczucia humoru :D Ja po prostu całego Goodkinda nie traktuję poważnie.
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Dhuaine » 02 października 2005, 23:46 - ndz

Kura była w porządku. Nie wyszła beznadziejnie, jak się można było spodziewać. I lepiej od tradycyjnych gości w czarnych płaszczach z kapturem ;)
"Pożoga" ma być trzecim tomem od końca. Cieszmy się i radujmy :D Myślałam, że Goodkind będzie wlókł swój straszliwy schemacik przez lata, a tu taka miła niespodzianka :D W jego stylu jest rzucanie nowej kłody pod nogi bohaterów, gdy ze starym problemem sobie już poradzili. Kłopoty rosną jak grzyby po deszczu. To dopiero jest naciągane.

Martin jest za mądry, by tak ładnie zakończyć cykl ;) Stawiam, że Jon zginie w kluczowym momencie i będzie przewrót totalny. GRRM nie zawiedzie, zobaczycie. Kalriem - on nie tylko spisuje na kartki, w międzyczasie inwestuje też w żołnierzyki ;)

Feista i Jordana jeszcze nie czytałam, choć mam, a co do Eddingsa... Facet ma jeden przepis na książkę i zmienia go zależnie od sytuacji. Ani to odkrywcze, ani oryginalne, ale wciąga. Przez świetny eddingsowski humor ;) Dla tych tekstów warto przymknąć oko na fabułę.
Ostatnio zmieniony 04 października 2005, 23:46 - wt przez Dhuaine, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Kalriem » 04 października 2005, 23:46 - wt

Ja tam nie wiem, czym się inni zajmują, gdy nie piszą :D


A wracając do tematu, to aktualnie czytam "Żywe srebro" i właściwie nie wiem co o tej książce mam myśleć. Jest dziwna i taka niedzisiejsza dla mnie.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Hakson » 05 października 2005, 23:46 - śr

Ja po przeczytaniu trylogii Skrytobójcy oraz Misji Błazna, wziąłem się za cykl Glena Cooka - Imperium Grozy - muszę przyznać że mnie wciągneło, jestem już w 4 tomie.

Czyta się szybko i przyjemnie i z ogromną niecierpliwością oczekuję aż poznam odpowiedzi na kilka ciekawych i tajemniczych wydarzeń i powodów dla których pewne postacie robią pewne rzeczy (bosz ale zamotałem).

Generalnie cykl warty choc jednokrotnego przeczytania.
Long Live the Empire !!!
Awatar użytkownika
Hakson
Czytacz
 
Posty: 37
Rejestracja: 03 lipca 2005, 23:46 - ndz
Lokalizacja: Wa-wa

Postautor: lenin264 » 05 października 2005, 23:46 - śr

wczoraj skończyłem ksiązke gra o tron
i jest cudowna
już wziełem się za staracie królów
asz nie można się oderwać od tego
jedna z najlepszych ksiązek fantasy jakie czyatałem
niezywkli bohaterowie i co najważnejsze bardzo realistyczny świat nam przedstawail martin
cudowna ksiązka :D :D
ale co ja tam wiem
Awatar użytkownika
lenin264
Pisarczyk
 
Posty: 70
Rejestracja: 07 września 2005, 23:46 - śr

PoprzedniaNastępna

Wróć do Czyściec

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron