Powieśc pod tytułem Logan Lachey i ścieżka śmierci

Zapomniane wątki...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Powieśc pod tytułem Logan Lachey i ścieżka śmierci

Postautor: Kamil Bartkowicz » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

Witam.
Nazywam się Kamil Bartkowicz i mieszkam w lubinie na dolnymśląsku.Od kiedy pojawił się Harry Potter i polsce zafascynowałem się nim i zaczołem pisac własną powieśc "LOGAN LACHEY I ŚCIEŻKA ŚMIERCI"Pragnę wydac swoją powieśc aby podzielic się tym z innymi. Mam 18 lat i nie najlepiej pisze...(niestety).Moją powieśc opowiada tak samo o czarodziejach i chłopaku, który nie był z magicznej rodziny...Chciałbym się tylko zapytac czy mogę wydac w waszym wydawnictwie swoja powieśc?Na sam początek opisze ją troche...proszę o pomoc i powiedzenie mi czy jest ona podobna do Harryego Pottera.

LOGAN LACHEY
i
ścieżka śmierci


Do wioski Little Mongun sprowadziło się młode małżeństwo z trzynastoletnim symem.Zamieszkali w domu numer 17.Pan Alan Lachey był dyrektorem firmy farmaceutycznej i większośc swego czasu spędzał w firmie do póznej nocy, aby wyrobic się nowymi lekami, natomiast pani Lachey na imię miała Cindy, była to średniego wzrostu kobieta o jasnych włosach i brązowych oczach swój czas dzieliła na spędzanie siedzenia w kuchni, bo lubiła piec różne smakołyki.Ich syn Logan miał trzynaście lat i swój czas dzielił na czytanie książek, a spacerami po wiosce. Pogoda tego dnia była słoneczna Logan poczytał kilka godzin i wyszedł z domu na spacer, nogi zaprowadziły go miejskiego parku, na huśtawkach siedziała dziewczyna o czarnych włosach jak węgiel i brązowych oczach
-Można?-spytał dziewczynę. A ta kiwneła głową, że jest wolne.
- Jestem Logan Lachey.-powiedział jak usiadł i podał jej rękę.
- A ja Monika Biderman.-oznajmiła dziewczyna i również podała mu rękę.
Posiedzieli kilka minut i...
- Jesteś tu nowy?- spytała.
- Tak sprowadziliśmy się tydzień temu.powiedział i zaczoł się hustac
Monika siedziała na huśtawce z polokami czerwonymi, kiedy tylko ten na nią spojrzał.
- A ty od kiedy tu mieszkasz?- spytał po chwili.
- Ja od trzynastu lat...to znaczy od dziecka.powiedziała i sama zaczeła się huśtac.
Kiedy zaczeło się ściemniac wstali z huśtawek i zaczeli wracac do domu, kiedy wyszli z parku szli obok siebie, a latarnie zapłoneły tym samym nudnym pomarańczowym blaskiem...........


To tylko częśc powieści dalej nie wiem czy mam sens pisania...bo nie wiem czy ta powieśc jest taka jak HP.

Dziękuję za wysłuchanie
Kamil Bartkowicz
Czy mogę wydac książkę
Kamil Bartkowicz
Czytacz
 
Posty: 18
Rejestracja: 20 stycznia 2007, 23:46 - sob

Postautor: Dhuaine » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

Jak dotąd nie widzę wielu podobieństw do Harry'ego Pottera, ale to tylko wstęp, więc nie można wiele z niego wywnioskować. Myślałam, że streścisz tu fabułę, żebyśmy mogli ją ocenić.

Przede wszystkim teksty wysyła się do wydawnictwa... Forumowicze mogą co najwyżej ocenić, czy warto się trudzić.
W tej chwili: nie warto.
Tekst jest straszny - interpunkcja leży, pełno literówek, brak niektórych polskich znaków, "zaczoł", etc. Konstrukcja zdań też mogłaby być lepsza - na razie wygląda jak w opowiadanku szkolnym.
Radzę poprawić estetykę tekstu - czytelnik usposabia się przychylniej do czegoś, co łatwo przeczytać i od czego nie jeżą się włosy na głowie ;)
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Himura » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

Dhuaine ma rację.
Poza tym Ty chyba na siłę chcesz stworzyć klona HP co IMO w samym założeniu już jest błędem (bynajmniej nie chodzi mi o to, że to HP konkretnie, kopiowanie jakichkolwiek pomysłów jako punkt wyjściowy to naprawdę zła droga do zostania pisarzem).
Kamil Bartkowicz pisze:..bo nie wiem czy ta powieśc jest taka jak HP.

Właśnie ona ma nie być taka jak HP (bo to używając języka szkolnego będzie ściąganiem) ona może być co najwyżej skierowana do jego odbiorców, czyli utrzymana w podobnym (ale nie identycznym) klimacie.
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Kalriem » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

I doprawdy nie widze większego sensu zakładania nowego tematu do tego. Jest do tego odpowiedni temat.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Kamil Bartkowicz » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

Przynajmiej się starałem pisac coś typy HP...o czarodziejach, teraz się przekonałem, że nie warto.

Dziękuję
Kamil Bartkowicz
Czy mogę wydac książkę
Kamil Bartkowicz
Czytacz
 
Posty: 18
Rejestracja: 20 stycznia 2007, 23:46 - sob

Postautor: Himura » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

Kamil Bartkowicz pisze:Przynajmiej się starałem pisac coś typy HP...o czarodziejach, teraz się przekonałem, że nie warto.

Fakt nie warto pisać coś tupu X czy Y. Jeżeli chcesz zostać pisarzem, to nie naśladuj na siłę innych, stwórz coś własnego (nad stylem to zawsze możesz popracować).
Poza tym polecam Ci zapozanie się z tym wątkiem.
Ostatnio zmieniony 02 lutego 2007, 23:46 - pt przez Himura, łącznie zmieniany 1 raz
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Kamil Bartkowicz » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

To czy mógłbym pisac o Szkolnej miłości...gdzie niema czarodzieji?i czy mam pisac polskie imiona czy mogą byc też zagraniczne?
Czy mogę wydac książkę
Kamil Bartkowicz
Czytacz
 
Posty: 18
Rejestracja: 20 stycznia 2007, 23:46 - sob

Postautor: Himura » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

Po pierwsze to zapraszam Cię do wątku, do którego linka umieściłem w poprzednim poście.
Co do pytania: A dlaczego miałbyś nie móc pisz nawet o różowych królikach, jeśli tylko umiesz i wiesz jak zainteresować tym tematem potencjalnego czytelnika. Co do imon to zależy, choćby od tego gdzie umiejscowisz akcję swojej powięści\opowiadania.
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Kamil Bartkowicz » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

Akcja toczy się w Berlinie...powieśc opowiada o pewnej dziewczynie z prowincji, która zaczeła rok szkolny w liceum...po pewnym czasie zakochuje się w chłopaku, który jest z zamożnej rodziny...kiedy dyrektor szkoły ogłasza konkurs na zakochaną parę dziewczyna robi wszystko aby chłopak w którym sie zakochała zwrócił na nia uwagę
Czy mogę wydac książkę
Kamil Bartkowicz
Czytacz
 
Posty: 18
Rejestracja: 20 stycznia 2007, 23:46 - sob

Postautor: Kalriem » 02 lutego 2007, 23:46 - pt

Ta dyskusja tu niech sie toczy.
TEMAT ZAMYKAM
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn


Wróć do Czyściec

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron