Tigana

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Galvar » 15 lutego 2008, 23:46 - pt

Adalo pisze:Kaya polecam. Ale najlepiej zacząć od Fionavarskiego Gobelinu. To chyba najlepsza jego rzecz.
Serdecznie polecam Ci "Sarantyńską mozaikę". Ta dylogia potrafi naprawdę pozytywnie zapaść w pamięć. :) W razie czego służę reckami obu części: "Pożeglować do Sarancjum" i "Władcy cesarzy".

Przychylam się tym samym do tego co
ASX76 pisze:Z ferowaniem wyroków proszę się wstrzymać (jeśli łaska) do czasu przeczytania Sarantyńskiej Mozaiki.
;)
Galvar, mag z charakterem. ;)
Awatar użytkownika
Galvar
Asimov
 
Posty: 342
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Iwett » 12 marca 2008, 23:46 - śr

Żesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pisałam posta na temat Tigany i go sobie skasowałam i nie wiem jakim cudem! Piszę by wyrazić swoje wzburzenie i rozładować nagły napływ negatywnych emocji.... kurka!
To już jutro napisze.... i pewnie już nie będzie taki fajny :cry:
"A ja stoję na krawędzi jakiegoś straszliwego urwiska . Mam swoje zadanie: muszę chwytać każdego kto się znajdzie w niebezpieczeństwie, tuż nad przepaścią.(...)Jestem właśnie strażnik w zbożu."

http://lubimyczytac.pl/profil/32735/iwett
Awatar użytkownika
Iwett
Cthulhu
 
Posty: 605
Rejestracja: 14 października 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Nibylandii

Postautor: Iwett » 13 marca 2008, 23:46 - czw

Nie wiem co się stało, ale sięgnęłam jednak po Tiganę ponownie i doczytałam do końca. Wydaje mi się, że duży wpływ na moją decyzję miała Achaja :lol:
Drugie spotkanie z Kayem mnie oczarowało... nie wiem dlaczego dopiero teraz. Książka faktycznie jest trochę rozwleczona <moim zdaniem fabuła mogła mieć bardziej wartką akcję, dzięki czemu stałaby się dziełem>, jednak zachwycił mnie warsztat autora. Język, którym się tak wprawnie posługuje mogę porównać do jednego słowa: lirycznie. Do tego wspaniała postać Dianory, która moim zdaniem błyszczała na tle innych.
Przyznam szczerze, że książka uzyskała większej głębi, kiedy przeczytałam Posłowie. Spodobały mi się też słowa Kaya:

Miałem nadzieję zbadać kwestię zła czynionego przez dobrych ludzi jako część składową rewolty, którą chciałem przedstawić w książce, zmusić czytelnika do zastanowienia się nad niejasnościami i wewnętrznym rozdarciem, posługując się gatunkiem literackim który raczej nie oddziaływał (i nadal nie oddziałuje) w ten sposób.


Ten gatunek faktycznie rzadko przemyca jakieś przesłanie. Myślą pocieszającą jest, że jednak się da i niektórzy to robią.
Moja przygoda z Kayem jeszcze się nie skończyła. Obecnie czytam "Ysabel" <chociaż już widziałam wasze opinie :wink: > i na dniach ma do mnie dotrzeć "Pożeglować do Sarancjum " <dzięki ASX>....
Ludziom jednak zmienia się punkt widzenia :roll:
"A ja stoję na krawędzi jakiegoś straszliwego urwiska . Mam swoje zadanie: muszę chwytać każdego kto się znajdzie w niebezpieczeństwie, tuż nad przepaścią.(...)Jestem właśnie strażnik w zbożu."

http://lubimyczytac.pl/profil/32735/iwett
Awatar użytkownika
Iwett
Cthulhu
 
Posty: 605
Rejestracja: 14 października 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Nibylandii

Postautor: Pallas » 22 kwietnia 2009, 23:46 - śr

Przeczytałam i ja. Podobało mi się. Ten kto liczy na wartką akcję nie powinien po nią sięgać, tu raczej liczy się warstwa psychologiczna.
Awatar użytkownika
Pallas
Puszkin
 
Posty: 226
Rejestracja: 17 października 2007, 23:46 - śr
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Postautor: Kazio_Wihura » 14 lutego 2011, 23:46 - pn

Muszę się przyznać wam do czegoś. Tigana była dla mnie osobiście na tyle piękną książką że po raz pierwszy od nie wiadomo ilu lat kartki tej pozycji w pewnym momencie skropliły moje własne łzy. Coś niebywałego. Tak silnych emocji nie odczuwałem od dawien dawna a Tigana mnie do takiego stanu doprowadziła. W życiu się tego nie spodziewałem i świadczy to o niesamowitej klasie tego dzieła. Dziękuje memu koledze który był na tyle wspaniałomyślny że się pozbył tej książki na czas nieokreślony abym ja miał możliwość ją przeczytać. Rozumiem już naszego drogiego Tiganę tutaj na forum dlaczego tą książkę aż tak uwielbia. Teraz mam zamiar rzucić się na kolegę, a raczej jego bibliotekę i wykraść jeśli będzie trzeba wszystko co ma Kaya.
Awatar użytkownika
Kazio_Wihura
Czytacz
 
Posty: 30
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Poprzednia

Wróć do Guy Gavriel Kay

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron