Ulubione!

Za tymi drzwiami znajdziecie cały świat fantazji...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Nutiliel » 10 stycznia 2007, 23:46 - śr

Pewnie że nie była zła :wink: Moja ulubiona trylogia Lackey :P
Kodoku ni shisu, yueni kodoku -
Jesteśmy sami, bo w samotności umieramy -
Dir en Grey
Awatar użytkownika
Nutiliel
Bezimenny
 
Posty: 937
Rejestracja: 29 grudnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Zgorzelec

Postautor: Remmy-chan » 11 stycznia 2007, 23:46 - czw

I słusznie, bo nie tylko mechanika magii jest wyjaśniona, ku przyjemności wyobraźni, ale też mnówstwo uczucia! Ja to tak widzę ;)
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: Nabu Nezzar » 15 stycznia 2007, 23:46 - pn

*George R.R. Martin - cykl "Pieśń Lodu i Ognia"*
Zdecydowanie pierwsze miejsce. Pierwsze i na dodatek maksymalnie obsypane złotem i wszelkimi medalami:P
Za cudowną kreację świata i bohaterów. Niesamowity klimat i styl pisania. Dla mnie jest to ideał fantasy. Serio, wad nie widzę. Żadnych.
*Steven Erikson - cykl "Malazańska Księga Poległych"*
Mocne i pewne drugie miejsce. Nic nie wskazuje aby miało to się zmienić.
Właściwie mógłbym napisać to co w opisie Pieśni (z tym, że Erikson przebija Martina rozmachem i złożonością swego uniwersum), ale ideał jest dla mnie tylko jeden. Zatem czego brakuje Malazańskiej? Cóż, czasem (ale naprawdę rzadko) męczy mnie zbytnie filozofowanie i przegadane dialogi (a raczej monologi). Wśród wad wymieniłbym jeszcze zbyt potężną magię i jej zbyt duże znaczenie w świecie cyklu. Nigdy nie przepadałem za zbyt umagicznionymi uniwersami.
*Andrzej Sapkowski - "Saga o Wiedźminie"* plus opowiadania.
Tuż za Eriksonem. Pewne miejsce na podium.
Za co? Przede wszystkim za niesamowity klimat (w czym wydatnie pomaga styl pisania), kreacje bohaterów i dialogi. Czytając Sagę nie da się przejść bez emocji, przeżywając historię wraz z bohaterami, kochając i nienawidząc, ciesząc się i smucąc. No i za Bonharta:)

Następne miejsca (kolejność przypadkowa) na mojej top liście zajmują:
*Gleen Cook - cykl "Czarna Kompania"* - a przynajmniej pierwsze trzy tomy, które miałem niewątpliwą przyjemność przeczytać.
*R. Scott Baker - cykl "Książę Nicości"*

Powyżej ścisła czołówka. Poniżej natomiast inne książki, które swego czasu (wcześniej czy później) szczególnie przypadły mi do gustu i do dziś darzę je dużym szacunkiem i sentymentem. Uważam, że nie bez powodu.
*Paul Kearney - cykl "Boże Monarchie"*
*M.Weis i T. Hickman - seria DragonLance, cykl "Kroniki"*
*J.R.R. Tolkien - "Władca Pierścieni"*
*A. Sapkowski - trylogia o Reynevanie (właściwie dylogia bo "Lux Perpetua" nie miałem jeszcze okazji przeczytać)*
*A. Pilipiuk - cykl opowiadań o Jakubie Wędrowyczu*
*R.A. Salvatore - "Trylogia DOliny Lodowego Wichru"*
*Terry Pratchett - cykl "Świat Dysku" - wybrane pozycje, głównie o straży.
www.republika-fir.pl - Republika Fantastyki i Rzeczywistości.
Awatar użytkownika
Nabu Nezzar
Czytacz
 
Posty: 17
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Remmy-chan » 06 lutego 2007, 23:46 - wt

Dużo tego.
Ja muszę, po prostu muszę do swojego "Sługii Magii" dodać konkretnie "Wyprawę Skrytobójcy tom II" i jeśli wolno dodać postać: Tasslehoffa Burrfoota! Czuję się zobowiązana
"Nie zmieniaj koloru, by dopasować się do ściany. Sprawiaj wrażenie, że jesteś tam, gdzie powinieneś, a ściany zmienią kolor, by dopasować się do ciebie." (Tasslehoff Burrfoot)
Awatar użytkownika
Remmy-chan
Asimov
 
Posty: 299
Rejestracja: 15 grudnia 2006, 23:46 - pt
Lokalizacja: Polska

Postautor: Gulie » 11 sierpnia 2012, 23:46 - sob

Hmm troszkę tego jest ;d

-Trylogia Anioła Nocy- B.Weeks
-Czarny Pryzmat-B.Weeks
-Eragon i Najstarszy - Ch.Paolini
-Tunele - R.Gordon & B.Williams
-Igrzyska śmierci - Suzanne Collins
- Harry Potter - J.K.Rowling
- Hobbit - J.R.R Tolkien (fanem książkowym WP nie jestem)
-Dom Nocy - P.C Cast & Kristin Cast (właściwie to paranormal ale spodobała mi się ta seria ;D)
Gulie
Przechodzień
 
Posty: 11
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: jacek.czyta » 13 sierpnia 2012, 23:46 - pn

ulubiona to trylogia władca pierścieni tolkiena
[url=http://dobryprawnik.pl/:16uj1dzk]szkoda całkowita[/url:16uj1dzk]
jacek.czyta
Przechodzień
 
Posty: 6
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: utrivv » 14 sierpnia 2012, 23:46 - wt

Skoro już bawimy się w archeologię to zdecydowanie "Mistrz i Małgorzata"
Idę ulicą patrzę stoją, stoją nikogo się nie boją, 8 ich było.
A miałem nóż więc myślę cóż, nie dam się wziąć jak jakiś tchórz.
Awatar użytkownika
utrivv
Cthulhu
 
Posty: 502
Rejestracja: 11 lipca 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: City_17

Postautor: Irmina15 » 21 sierpnia 2012, 23:46 - wt

zdecydowanie Tolkien :)
Irmina15
Przechodzień
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

re

Postautor: marcysia12 » 27 grudnia 2012, 23:46 - czw

ja to raczej nie mam ulubionych autorów :)
marcysia12
Przechodzień
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: DS64 » 28 stycznia 2013, 23:46 - pn

Ciekawy wątek, szkoda, że tak rzadko odwiedzany!
Moją uwagę zwróciła polemika między zwolennikiem J.R.R. Tolkiena i zwolennikiem Tada Williamsa. Moim zdaniem hołd należy oddać Tolkienowi - był w końcu prekursorem, kreatorem świata, jaki znalazł później mrowie naśladowców. Drobne błędy można Mistrzowi wybaczyć. Natomiast Williams jest co najmniej równie doskonały, ale - niestety - w Polsce niedoceniany. Sprawdziłem na biblionetce: tysiące oddanych głosów na G.R.R. Martina i dziesiątki zaledwie - na T. Williamsa. Oceny też ten pierwszy ma wyższe. Czy zatem Williams jest słabszy od Martina? Moim zdaniem nie! To chyba moda decyduje w dużej mierze o tym, co się pod strzechami czyta. Moim zdaniem najlepszą rzeczą Williamsa jest cykl "Inny Świat" - był dla mnie prawdziwym odkryciem. Spośród jego cyklów fantasy wyżej natomiast stawiam "Marchię Cienia" niż nieco sztampowy cykl (debiutancki zresztą) "Pamięć, Smutek i Cierń", który momentami był nudnawy jak R. Jordan.
Z fantasy moim zdaniem na szczególną uwagę zasługują (poza wymienionymi) tacy autorzy jak: David Gemmell - za "Cykl trojański", G.G. Kay - głównie za "Sarantyńską mozaikę", ale też i za kilka innych książek, R. Hobb, J. Abercrombie, P. Rothfuss, S. Lynch - wszyscy za wszystko lub za większość twórczości, która w przypadku niektórych jest jeszcze skromna. Nie trawię natomiast S. Eriksona i G. Cooka - pierwszego za ciężki styl, drugiego za ciężki styl i twórczą nieudolność. Ich książki mnie po prostu męczą, a czytam raczej dla przyjemności niż dla samoumartwiania. (Erikson ma wielu zagorzałych fanów, ale nie pomaga mi się to przemóc do czytania kolejnych jego dzieł). Kilku innych nie czytałem i raczej po nich nie sięgnę (np. Pratchett, Goodkind, Salvatore i inna fantasy raczej młodzieżowa), paru kolejnych (jak Sanderson czy wspomniany Jordan) to raczej średniaki - ale wielu mogą się podobać...
DS64
Pisarczyk
 
Posty: 69
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Everesteam » 16 kwietnia 2013, 23:46 - wt

mój ulubiony to Clive Staples Lewis autor "Opowieści z Narni"
Działasz jako [url=http://www.everesteam.pl:1g08e11u]konsultantka Oriflame[/url:1g08e11u]? Zaglądnij do mnie. A tu najlepsi od [url=http://www.virtual3d.pl/animacje-3d:1g08e11u]animacji 3D[/url:1g08e11u].
Everesteam
Przechodzień
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: przyczajony » 08 maja 2013, 23:46 - śr

Dla mnie Lem był największym gigantem, Tolkiena oczywiście też lubię.
[url=http://lexito.pl/page/info6:1v7uh936]Odzyskiwanie odszkodowań[/url:1v7uh936] bywa bezcelowe kiedy trwa to latami.
przyczajony
Przechodzień
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: artczapix2 » 10 czerwca 2013, 23:46 - pn

przyczajony pisze:Dla mnie Lem był największym gigantem, Tolkiena oczywiście też lubię.


Lem to raczej SF i to takie bardziej Science niż fiction... Ale jeśli chodzi o fantastykę, to jak dla mnie Tolkien o i potem długo nikt. Nikt tak jak tolkien nie buduje klimatu.
artczapix2
Przechodzień
 
Posty: 1
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: radeksuchanek » 10 czerwca 2013, 23:46 - pn

Dla mnie najpoczytniejszy jest Terry Pratchet i jego świat dysku. W drugiej kolejności Erickson, potem Ziemiański, Piekara i Dukaj. Ursula K. Le Guin też jest warta uwagi.
Awatar użytkownika
radeksuchanek
Przechodzień
 
Posty: 1
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Lubice

Postautor: krokodile1 » 24 czerwca 2013, 23:46 - pn

Hah - Terry Pratchett trza przyznać że jego książki niosą wielką mądrość życiową :) Ale jednak najulubieńszym jest polski pisarz Ziemiański i jego fantastyczne powieści
krokodile1
Przechodzień
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

PoprzedniaNastępna

Wróć do Fantastyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron