Najbardziej wkurzający bohater fantasy

Za tymi drzwiami znajdziecie cały świat fantazji...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Najbardziej wkurzający bohater fantasy

Postautor: Tigana » 09 lutego 2006, 23:46 - czw

Przeglądając dzisiaj "Forum" wpadł mi głowy pomysł na taki temat :
Który bohater fantasy najbardziej was mierzi, denerwuje, wkurza, irytuje tak bardzo,że chcielibyście go udusić własnymi rękoma i dlaczego ?
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: mec » 09 lutego 2006, 23:46 - czw

Richard ze swoim Mieczem Prawdy ... nie trawie kompletnie tego kolesia, czego sie nie dotknie to zaraz kataklizm (w sumie to tylko 4 tomy czytalem) , w dodatku te jego milosne rozterki (ble !)
Ciezko mi dokladnie sprecyzowac i opisac , dlaczego go nie trawie, ale poprostu, facet mnie ścina z nog i zalamuje ;\
"Tych, którzy umierają zdrowo, wypycha się i wystawia na widok publiczny w szklanych skrzyniach jako przykłady właściwego życia."
Steven Erikson, "Zdrowe zwłoki"
Awatar użytkownika
mec
Asimov
 
Posty: 330
Rejestracja: 28 lipca 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dhuaine » 09 lutego 2006, 23:46 - czw

Albus Dumbledore (JK Rowling, cykl Harry Potter). Dziadek ze śnieżnobiała brodą, bardzo dobry dziadek, mentor i przyjaciel. Głosi miłosierdzie dla każdego i ogólnie kult miłości bliźniego. Poza tym wszyscy go lubią.
Mam go dość! A szczególnie uwielbienia Pottera dla niego. Blech.

Catti-brie Battlehammer (RA Salvatore, cykl o Drizzcie). Z początku była do przeżycia, potem, tzn teraz, juz na nią patrzeć nie mogę. Drugi Drizzt nam ze swoimi rozterkami rośnie. Nic, tylko marudzi, jak to czas przemija, ona niedługo będzie za stara na dzieciaka, a nawet jakby go chciała, to w paski by był. Żenada :roll:

Joffrey Baratheon (GRR Martin, Pieśń Lodu i Ognia) - ambitnie. Nie cierpiałam faceta, zresztą, on jest takim typem, że raczej nie można go lubić :P
Ostatnio zmieniony 11 lutego 2006, 23:46 - sob przez Dhuaine, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Tigana » 09 lutego 2006, 23:46 - czw

Autorką, której bohaterowie często doprowadzają mnie do białej gorączki przez swoje zachowanie to nie kto inny jak Robin Hobb
Bastard- kochany chłopak, którego w "Królewskim skrytobójcy" miałem ochotę potrząsnąć i zmusić do jakiś działań. W tej akurat książce był dla mnie szczególniej akiś otępiały i niezaradny.
Dużo zdrowia kosztowało mnie także czytanie o rodzeństwie Wintrow i Malta z "Czarodziejskiego statku" tejze autorki- parka nadęty smarkaczy, aż miałem ochotę im zlać tyłki pasem, dobrze,że z czasem się zmieniają.
:arrow: Dhuaine- czy byłabyś taka miła i napisała z jakich książek są twoi bohaterzy ? Drizza kojarzę-reszty nie.
Ostatnio zmieniony 09 lutego 2006, 23:46 - czw przez Tigana, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: Chavez » 09 lutego 2006, 23:46 - czw

Wszyscy bohaterowie Pottera ;) Po prostu nie trawie.
"Dobre piwo jest jak dobry system operacyjny: Ty już padniesz a ono ciągle działa!"
http://ed.polter.pl - Nastał Wiek Legend
Strona domowa Chaveza.
Awatar użytkownika
Chavez
Czytacz
 
Posty: 43
Rejestracja: 10 września 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Stargard / Szczecin

Postautor: SaY » 09 lutego 2006, 23:46 - czw

Relkin z książki ( tragicznej ) Bazil złamany ogon i reszta tomów
dlacvzego hmm bo beznadzieja ^^
Awatar użytkownika
SaY
Cthulhu
 
Posty: 523
Rejestracja: 24 stycznia 2006, 23:46 - wt
Lokalizacja: Silent Hill

Postautor: Dhuaine » 11 lutego 2006, 23:46 - sob

Tigana pisze:Dhuaine- czy byłabyś taka miła i napisała z jakich książek są twoi bohaterzy ? Drizza kojarzę-reszty nie.


Zedytowałam. Musisz mieć kiepską pamięć do imion ;)

Bastard mnie denerwował od początku do końca, tak samo król Roztropny. Nie cierpię bohaterów widzących spiski innych i nie robiących absolutnie nic >.<
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Tigana » 11 lutego 2006, 23:46 - sob

Dhuaine pisze:Zedytowałam. Musisz mieć kiepską pamięć do imion ;)

Serdeczne dzięki za edycję- od razu lepiej.Staruszka skojarzyłem, ale Salvatore i GRR nie czytałem.
Dhuaine pisze:Bastard mnie denerwował od początku do końca, tak samo król Roztropny. Nie cierpię bohaterów widzących spiski innych i nie robiących absolutnie nic >.<

W "Królewskim skrytobójcy" wkurzali mnie wszyscy mieszkańcy Koziej Twierdzy- widzieli co robi Władczy i tylko się patrzyl i uśmiechalii. Widocznie miał dobry PR i wierzyli w to co mówił :twisted:
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: Dhuaine » 12 lutego 2006, 23:46 - ndz

Dziwna sprawa, ale sam Władczy mi nie przeszkadzał. Widocznie cała moja niechęć poszła wojować z głupotą mieszkańców.
Nie cierpiałam Konsyliarza i - uwaga! - Błazna :lol: W "Uczniu skrytobójcy" aż mnie skręcało, gdy pojawiał się na scenie. Zawsze mamrotał bez sensu i zachowywał się jak kompletny szajbus, a jego szczurze berło wprost doprowadzało mnie do szału :? Poprawił się dopiero w "Wyprawie skrytobójcy".
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Tigana » 12 lutego 2006, 23:46 - ndz

Dhuaine pisze:Dziwna sprawa, ale sam Władczy mi nie przeszkadzał. Widocznie cała moja niechęć poszła wojować z głupotą mieszkańców.
Nie cierpiałam Konsyliarza i - uwaga! - Błazna :lol: W "Uczniu skrytobójcy" aż mnie skręcało, gdy pojawiał się na scenie.

Konsyliarz to był skurczybyk pierwsza klasa a niszczenie\łamanie psychiczne dzieci było jedną z mocniejszych scen z trylogii -za to jak go Brus stłukł na kwaśne jabłko to od razu poczułem się lepiej :twisted:
Co do Błazna- ciekawe czy autorka od początku wiedziała jakie będzie jego miejsce w układance ?
Według mnie początkowo miała być tylko jedna książka,ale powieść zdobyła popularność i powstały następne tomy ( i bardzo dobrze:P )
Stąd też może wynikać pewna niekonsekwencja w tworzenie postaci Błazna- od zera i odzywek a ja coś wiem, ale nic nie powiem po bohatera. chcącego zmienić bieg wydarzeń.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: zrzeda » 13 lutego 2006, 23:46 - pn

pani rapsodia
nieskonczenie dobra, wspanialomyslna, cudowna, najpiekniejsza...
paw sie na zeby rzuca
zrzeda
 

Postautor: annyonne » 13 lutego 2006, 23:46 - pn

Władczy ze Skrytobójcy. Oślizgły typ. To już chyba wolę Konsyliarza. Obsada Koziej Twierdzy, jak dobrze mówił Tigana, była po prostu żenująca. Widzą i nic nie robią...
Rysio Rahl Goodkinda, taki prawy i uczciwy aż do bólu, a sierota też z niego niemała. Nudziarz z niego. No i kobieciarz.
Trzech wspaniałych z Koła Czasu Jordana - Rand, Mat, Perrin (chociaż jeszcze Perrina w miarę trawię). Za to, że już jest ich za długo...
Ridi z Księgi całości Kresa. Jej działania przyprawiają mnie o mdłości.
I'm still standing in this moment of pure madness...
Awatar użytkownika
annyonne
Skryba
 
Posty: 131
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: Burkina Faso

Postautor: Kalriem » 14 lutego 2006, 23:46 - wt

zrzeda pisze:pani rapsodia
nieskonczenie dobra, wspanialomyslna, cudowna, najpiekniejsza...
paw sie na zeby rzuca


Mi się Rapsodyja podoba, tylko troche przegina z tymi wnukami :roll:

Z cyklu Jordana to najbardziej Matt mi się nie podoba, nie lubie go i już.
Młodego Rahla też nie wielbie, taki jakiś jest "ten tego" ;) A tak ogólnie to nie zastanawiałam się, kogo bardziej nie lubie. Są typki, których nie trawie, którzy mnie irytują swoim zachowaniem, chociażby taki Joscelin, ale nie przeszkadzają mi tak bardzo, żebym któregokolwiek nie znosiła ;)
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Dhuaine » 14 lutego 2006, 23:46 - wt

Tigana pisze:Konsyliarz to był skurczybyk pierwsza klasa a niszczenie\łamanie psychiczne dzieci było jedną z mocniejszych scen z trylogii -za to jak go Brus stłukł na kwaśne jabłko to od razu poczułem się lepiej


Ja też :D Nie dość, że jego metody były chore, to jeszcze kompletnie niepraktyczne. O wiele lepsze efekty można było osiągnąć innymi, łagodniejszymi sposobami. Krew we mnie wrzała, gdy czytałam o tym beznadziejnym kretynie i psychopacie >.<

Błazen - na mój gust, pomysł z białym prorokiem wyszedł w połowie trylogii. Wcześniej tak ni w ząb... Dopiero parę rozdziałów przed dotarciem Bastarda do Królestwa Górskiego rozpoczęły się prawdziwe hinty :)

annyonne pisze:Rysio Rahl Goodkinda, taki prawy i uczciwy aż do bólu, a sierota też z niego niemała.


Jego filozofia życiowa jest porażająca. Gdy dochodzę do wielkich przemyśleń Ryśka, mam wrażenie, że brnę w błocie pod górkę. Nijak mi nie wchodzi. A szczególnie skręcałam się przy wielkiej amnestii dla Bandakarczyków -_-

Kalriem pisze:Są typki, których nie trawie, którzy mnie irytują swoim zachowaniem, chociażby taki Joscelin, ale nie przeszkadzają mi tak bardzo, żebym któregokolwiek nie znosiła ;)


Joscelin Verreuil przeszkadzał mi wtedy, gdy łaził do Jeszuitów. Z miejsca uznawałam go za kompletnego kretyna i przelatywałam wzrokiem resztę tekstu, tak żenujące to było ;)
Awatar użytkownika
Dhuaine
Moderator
 
Posty: 1039
Rejestracja: 15 września 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Moja » 14 lutego 2006, 23:46 - wt

Oj tak, Joscelin, gdy łaził do Jeszuitów, naprawdę mnie denerwował. Tym bardziej, że do tego momentu bardzo go lubiłam. Ale gdy już trochę ochłonął z tej swojej dziwnej pasji, powrócił do moich łask :]

A jeśli chodzi o powieści Robin Hobb - o Władczym i Konsyliarzu nie wspomnę, bo wszyscy tu już prawie wszystko na ich temat powiedzieli, ale wspomnę innego bohatera, a mianowicie Trafa. Ten to mnie dopiero denerwował -_-
Podobnie Wilga, gdy dowiedziała się kim jest Bastard i gdy zaczęła wszędzie za nim łazić. Od tamtego momentu nie przeszła mi niechęć do niej.
Zgubiłam skrzydła
pióro po piórze
opadły w dół
Awatar użytkownika
Moja
Puszkin
 
Posty: 238
Rejestracja: 15 sierpnia 2005, 23:46 - pn
Lokalizacja: zza horyzontu

Następna

Wróć do Fantastyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron