Czego nie warto czytać ?

Za tymi drzwiami znajdziecie cały świat fantazji...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Yath » 26 kwietnia 2013, 23:46 - pt

JanOsik pisze:
Janusz S. pisze:A spodziewałeś się, że przyjdzie? :wink:


Widzisz, on tak pięknie pisał... Uwierzyłem mu.


Pięknie pisał, ponieważ (jak napisał jeden z użytkowników forum) boty nie używają wyzwisk...
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: Janusz S. » 27 kwietnia 2013, 23:46 - sob

JanOsik pisze:Widzisz, on tak pięknie pisał... Uwierzyłem mu.

Desperado.
Wrzuć jakieś cytaty :D a może zyskasz popularność jak pięćdziesiąt wyprysków Greya.
Janusz S.
 

Postautor: JanOsik » 27 kwietnia 2013, 23:46 - sob

Janusz S. pisze:Wrzuć jakieś cytaty

Wybacz, to... zbyt intymne.

może zyskasz popularność jak pięćdziesiąt wyprysków Greya.

Domyślam się, że to literówka. Z pewnością miało być "wyTrysków".
JanOsik
 

Postautor: Janusz S. » 27 kwietnia 2013, 23:46 - sob

JanOsik pisze:...
może zyskasz popularność jak pięćdziesiąt wyprysków Greya.

Domyślam się, że to literówka. Z pewnością miało być "wyTrysków".

Beru broń. w oryginale były twarze, więc inspiracja podszepnęła mi pryszcze, a że wyszło aluzyjnie to już nie moja wina.

Myślę, że wycisnęliśmy już z tego skromnego wydarzenia wszystko co się dało, więc chyba pora kończyć tego offtopa. Dla niepoznaki dodam, że nie warto czytać Greya, chyba, że ktoś jest w fazie desperackiego klimakterium.
Janusz S.
 

Postautor: jack » 04 października 2013, 23:46 - pt

Ja osobiście przemęczyłem Ere pięciorga i uważam ten czas za stranocy .
[url=http://www.rafin.krn.pl/:2piya6tq]Deweloper rafin[/url:2piya6tq]
[url=http://www.bkg.com.pl/:2piya6tq]Kliknij Tu![/url:2piya6tq]
jack
Przechodzień
 
Posty: 12
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: membino » 08 października 2013, 23:46 - wt

jack pisze:Ja osobiście przemęczyłem Ere pięciorga i uważam ten czas za stranocy .


Potwierdzam, nic specjalnego.
membino
Przechodzień
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Starachowice

Postautor: Iwett » 15 października 2013, 23:46 - wt

Dawid Juraszek Xiao Long.Biały Tygrys
Styl świetny, ale fabuła niemiłosiernie nudna, a zakończenie przyniosło niewysłowioną ulgę, że nareszcie lektura się skończyła. Czytanie pierwszego zdania każdego akapitu zupełnie wystarczało do poznania rozwoju wydarzeń, bez zgłębiania dalszej jego części. Szkoda, bo potencjał duży, a świat inspirowany Chinami dosyć ciekawy.
"A ja stoję na krawędzi jakiegoś straszliwego urwiska . Mam swoje zadanie: muszę chwytać każdego kto się znajdzie w niebezpieczeństwie, tuż nad przepaścią.(...)Jestem właśnie strażnik w zbożu."

http://lubimyczytac.pl/profil/32735/iwett
Awatar użytkownika
Iwett
Cthulhu
 
Posty: 605
Rejestracja: 14 października 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Nibylandii

Postautor: olek.infaniak » 18 listopada 2013, 23:46 - pn

z podanych przez was propozycji od siebie dodam, (może sie powtórzyć) pozycję :

Q. Taniec śmierci L. Blissett - jedyne co udało się autorowi we mnie rozbudzić to chęć snu, za każdym razem kiedy sięgałem po książkę
olek.infaniak
Przechodzień
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia

Wróć do Fantastyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość