Czego nie warto czytać ?

Za tymi drzwiami znajdziecie cały świat fantazji...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: eldarr14 » 28 kwietnia 2010, 23:46 - śr

jak rozumiem utrivv sądzisz że wszystkie ksiązki Drizzto podobne są nudne i napisała by je 6 klasa podstawówki? No coź mylisz się. Bo może ja bym napisał, bo książkę piszę ale reszta osób w moim wieku nie napisała by królewny śnieżki nawet jakbym im podyktował fabułe i postacię. Dziekuję!
Awatar użytkownika
eldarr14
Czytacz
 
Posty: 23
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Helmowy Jar :)

Postautor: utrivv » 28 kwietnia 2010, 23:46 - śr

eldarr14 pisze:jak rozumiem utrivv sądzisz że wszystkie ksiązki Drizzto podobne są nudne i napisała by je 6 klasa podstawówki? No coź mylisz się. Bo może ja bym napisał, bo książkę piszę ale reszta osób w moim wieku nie napisała by królewny śnieżki nawet jakbym im podyktował fabułe i postacię. Dziekuję!

Eldarr14 ale nie zgadzasz się z poziomem podstawówki czy poziomem książki?
Bardzo możliwe że podstawówki obniżyły poziom od czasu gdy się uczyłem ale trudno ode mnie wymagać bym to monitorował?
Pamiętaj że w twoim wieku zapewne czego innego oczekujesz od książek niż ja i moje zdanie nie godzi w ciebie. Wróć do tych książek za 10-15 lat i pogadamy wtedy.
Idę ulicą patrzę stoją, stoją nikogo się nie boją, 8 ich było.
A miałem nóż więc myślę cóż, nie dam się wziąć jak jakiś tchórz.
Awatar użytkownika
utrivv
Cthulhu
 
Posty: 502
Rejestracja: 11 lipca 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: City_17

Postautor: Zeb » 28 kwietnia 2010, 23:46 - śr

Utriv napisał: "Ale zastanawiające że na tłumaczenia JŁ narzekają tylko fani SF. Gdyby to był jakiś grafoman to sprawa była by jasna ale osoba o takim wykształceniu i poziomie ... może to są kontrowersyjne tłumaczenia ale czy na pewno złe?"

Może po prostu w przypadku innych książek nie było innych wersji tłumaczenia do porównania, a tym bardziej pewnie nikomu nie chciało się zaglądać do oryginału i sprawdzać tłumacza.

Przy okazji przypomniał mi się Łazik zamiast Obieżyświata, :wink:
Tak sobie myślę, że gdyby wszyscy ludzie byli braćmi to by nie było sióstr
Awatar użytkownika
Zeb
Bezimenny
 
Posty: 964
Rejestracja: 06 lipca 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: wieś zabita dechami

Postautor: Halabardnik » 28 kwietnia 2010, 23:46 - śr

Ale zastanawiające że na tłumaczenia JŁ narzekają tylko fani SF


Przyznam, że nie rozumiem... Jak to "narzekają tylko fani SF"? A kto NIE NARZEKA - fani fantasy? I czy naprawdę trzeba być "fanem SF", żeby wściekać się na BZDURY, jakich dopuszcza się pan JŁ chyba nieco częściej niż dobremu tłumaczowi wypada? Ja naprawdę pomijam "kontrowersje" typu "krzaty w kaloszach", bo zdaję sobie sprawę, że gdybym nie znał przekładu Skibniewskiej, inaczej bym na to patrzył, ale chodzi mi o ewidentne głupie błędy. Poza tym nie jestem pewien, jakie wykształcenie ma pan JŁ, ale chyba nie językoznawcze, bo wziął się za Tolkiena od d*** strony i słowotwórstwo spieprzył okrutnie...

Istnieje jeszcze taka możliwość, że JŁ daje nazwisko, a przekłady tłuką za niego jacyś idioci (zwłaszcza te, które podpisuje pseudonimem), ale wątpię, by tak właśnie było w przypadku Tolkiena.

H.
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: utrivv » 28 kwietnia 2010, 23:46 - śr

Halabardnik pisze:
Ale zastanawiające że na tłumaczenia JŁ narzekają tylko fani SF


Przyznam, że nie rozumiem... Jak to "narzekają tylko fani SF"? A kto NIE NARZEKA - fani fantasy? Poza tym nie jestem pewien, jakie wykształcenie ma pan JŁ, ale chyba nie językoznawcze, bo wziął się za Tolkiena od d*** strony i słowotwórstwo spieprzył okrutnie...

Istnieje jeszcze taka możliwość, że JŁ daje nazwisko, a przekłady tłuką za niego jacyś idioci (zwłaszcza te, które podpisuje pseudonimem), ale wątpię, by tak właśnie było w przypadku Tolkiena.

H.

JŁ tłumaczy nei tylko SF i dlatego piszałem o fanach SF. Osobiście znam wiele książek które nei są SF a jednocześnie nie są fantasy - np. "Pan Tadeusz".

Wykształcenie tego pana jest filozoficzne atu jest obrona jego tłumaczenia Tolkiena:
http://home.agh.edu.pl/~evermind/gan02.htm
Idę ulicą patrzę stoją, stoją nikogo się nie boją, 8 ich było.
A miałem nóż więc myślę cóż, nie dam się wziąć jak jakiś tchórz.
Awatar użytkownika
utrivv
Cthulhu
 
Posty: 502
Rejestracja: 11 lipca 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: City_17

Postautor: Halabardnik » 28 kwietnia 2010, 23:46 - śr

Czyli językoznawca z niego marny - i to wyszło przy tłumaczeniu WP: przejął się wskazówkami Tolkiena i spolszczył książkę, ale zrobił to kompletnie bez głowy i, moim zdaniem, bez polotu. A przytoczona przez ciebie "obrona" zupełnie ignoruje kwestię, którą ja podniosłem jako najważniejszą: ewidentne błędy. No i porównywanie wiersza otwierającego powieść głównie pod względem "lepszego brzmienia" przy odpuszczeniu sobie kwestii precyzji tłumaczenia - to jest porażka. Mówi się czasem, że tłumacz pisze książkę na nowo, ale - doprawdy - są granice.

H.
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: utrivv » 29 kwietnia 2010, 23:46 - czw

By kontynuować ten temat musiałbym przeczytać książkę w tym tłumaczeniu. Na Diunę nei mam zupełnie ochoty a Tolkiena czytałem tyle razy że nie sądzę bym mógł znieść inne tłumaczenie. Tak więc Halabardniku w zasadzie zgadzam się że jeżeli chodzi o stare książki w nowym tłumaczeniu to raczej nie jest to dobry pomysł.
Pamiętam jak dziwnie czytało mi sie teksty Monty Pythona w tłumaczeniu innym niż Beksińskiego...
Idę ulicą patrzę stoją, stoją nikogo się nie boją, 8 ich było.
A miałem nóż więc myślę cóż, nie dam się wziąć jak jakiś tchórz.
Awatar użytkownika
utrivv
Cthulhu
 
Posty: 502
Rejestracja: 11 lipca 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: City_17

Postautor: Alia » 29 kwietnia 2010, 23:46 - czw

Najzabawniejsze jest to, że Łoziński potrafi być też tłumaczem całkiem przyzwoitym, czego przykładem są "Chaotyczne akty bezsensownej przemocy" Womacka w jego tłumaczeniu. Natomiast zarówno Tolkien jak i Herbert mu nie wyszli - może się nie przykładał, może miał krótki termin, może uważa tłumaczenie fantastyki za poniżej jego godności i odwala chałturę - nie mam pojęcia. Tak czy inaczej, pierwsze wydanie "Diuny" jest po prostu bolesne. Wiem, co piszę, w pracy magisterskiej porównywałam dostępne w tamtym czasie cztery wydania "Diuny".
Co nie znaczy, że Marszał błędów nie robił. Robił, oczywiście, ale ich natężenie nie było tak bolesne. A najlepsze pod tym względem jest chyba najnowsze wydanie "Diuny" z Rebisu, czyli poprawione tłumaczenie Marszała.
Alia
Mistrz Pióra
 
Posty: 157
Rejestracja: 10 lipca 2009, 23:46 - pt

Postautor: eldarr14 » 29 maja 2010, 23:46 - sob

utrivv pisze:
eldarr14 pisze:jak rozumiem utrivv sądzisz że wszystkie ksiązki Drizzto podobne są nudne i napisała by je 6 klasa podstawówki? No coź mylisz się. Bo może ja bym napisał, bo książkę piszę ale reszta osób w moim wieku nie napisała by królewny śnieżki nawet jakbym im podyktował fabułe i postacię. Dziekuję!

Eldarr14 ale nie zgadzasz się z poziomem podstawówki czy poziomem książki?
Bardzo możliwe że podstawówki obniżyły poziom od czasu gdy się uczyłem ale trudno ode mnie wymagać bym to monitorował?
Pamiętaj że w twoim wieku zapewne czego innego oczekujesz od książek niż ja i moje zdanie nie godzi w ciebie. Wróć do tych książek za 10-15 lat i pogadamy wtedy.


Ja uważam że poziom podstawówek się opuścił, i to znacznie. Znajdź kogośw klasach 4-6 i zapytaj czy czytał Tolkiena albo Sapka. Odpowiedź brzmi nie. A Rowling? Też nie znają. Trudno o inteligentnego kolesia w tych czasach... Znaczy się w podstawówce.
Awatar użytkownika
eldarr14
Czytacz
 
Posty: 23
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Helmowy Jar :)

Postautor: Irmina15 » 21 sierpnia 2012, 23:46 - wt

Nie polecam "Pod kopułą" Kinga, czytasz 800 stron, żeby na 2 ostatnich się rozczarować :/
Irmina15
Przechodzień
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: northraxx » 11 listopada 2012, 23:46 - ndz

Może właśnie o to chodzi... :P
[url=http://effectmedia.pl:3rpvlj29]Pozycjonowanie[/url:3rpvlj29]
northraxx
Przechodzień
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Trina » 23 listopada 2012, 23:46 - pt

Irmina15 pisze:Nie polecam "Pod kopułą" Kinga, czytasz 800 stron, żeby na 2 ostatnich się rozczarować :/


No taki już urok kryminałów i horrorów, że końcówka może zepsuć całą przyjemność z czytania.

A przy okazji - "Dallas" Kinga ktoś czytał? Bo cegła wielka i nie wiem, czy warto?
"Książki są lus­trem: widzisz w nich tyl­ko to, co już masz w sobie".
Carlos Ruíz Zafón
[url=http://www.mgprojekt.com.pl/:3qrgp1o7]Projekty domów[/url:3qrgp1o7]
Trina
Przechodzień
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Domino_Jachas » 23 listopada 2012, 23:46 - pt

Ze swojej strony mogę odradzić "trojke" Chapmana, chyba z 2 miechy się z tym męczyłem ;d
"Byliby doskonali, lecz wad im zabrakło" - Jan Twardowski
Awatar użytkownika
Domino_Jachas
Pisarczyk
 
Posty: 65
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: P do n z kreską

Postautor: hejtereczka » 14 grudnia 2012, 23:46 - pt

Nie jestem pewna, czy ktoś o tym już wspominał, ale... zdecydowanie nie polecam sagi o perypetiach miłosnych niejakiego pana Greya, który ma rzekomo 50 odcieni i nawet jakąś ciemniejszą stronę, na dodatek. Chociaż udało mi się przebrnąć przez obydwie części (dlaczego? po co? nie wiem...) i chociaż miałam chwilami niezły ubaw czytając niektóre "mondre" przemyślenia głównej bohaterki, to odradzam. Większość scen ciągnie się jak flaki z olejem i w większości nie są to nawet ciekawe sceny. Bohaterowie obdarzeni niemalże nadludzką wytrzymałością i nieludzką głupotą, a ich historia pasjonuje jak 126782584376 odcinek Mody na Sukces. Poza tym chwilami ciężko tego nie zaliczyć do jakiegoś specyficznego nurtu fantastyki, bo trudno uwierzyć, że to miało choćby najmniejsze szanse wydarzyć się w rzeczywistości. Wszystko jest cienkie i płaskie jak papier, który został poświęcony na wydrukowanie tego marnego zmierzchowego fanfiku.

Pomarudziłam.
[i:kgtv94t4][color=#555555:kgtv94t4][size=67:kgtv94t4]"Jesteś gorący jak gorący [url=http://www.novitek.com.pl:kgtv94t4]piec do sauny[/url:kgtv94t4], to wielka szkoda, że jesteś bakłażanem"[/size:kgtv94t4][/color:kgtv94t4][/i:kgtv94t4]
Awatar użytkownika
hejtereczka
Przechodzień
 
Posty: 3
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: utrivv » 14 grudnia 2012, 23:46 - pt

hejtereczka pisze:Bohaterowie obdarzeni niemalże nadludzką wytrzymałością i nieludzką głupotą, a ich historia pasjonuje jak 126782584376 odcinek Mody na Sukces.

Zaczynam rozumieć czemu podobało się Romulusowi :)
Idę ulicą patrzę stoją, stoją nikogo się nie boją, 8 ich było.
A miałem nóż więc myślę cóż, nie dam się wziąć jak jakiś tchórz.
Awatar użytkownika
utrivv
Cthulhu
 
Posty: 502
Rejestracja: 11 lipca 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: City_17

PoprzedniaNastępna

Wróć do Fantastyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron