Czego nie warto czytać ?

Za tymi drzwiami znajdziecie cały świat fantazji...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Czego nie warto czytać ?

Postautor: Tigana » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

Chciałbym żeby w tym miejscu znalazły się książki, których czytanie, niemówiąc o kupowaniu jest marnowaniem czasu i pieniędzy. Bądżmy szczerzy wybór na rynku jest naprawde duży, ale spora część wydawanych książek jest nie warta z jakiś powodów (tłumaczenie, cena treść) zachodu. Zdaje sobie,że wszyscy forumowicze mają własne gusta i guścika i dlatego obrona "polecanych" tutaj dzieł będzie mile widziana.
Na początek chciałbym zniechęcić do książki Fiony Mcintosh "Zdrada". Jest to kolejna powieść jak to młody człowiek z prowincji okazuje się wybrańcem/wyzwolicielem/bohaterem świata (niepotrzebne skreślić :D )
Razem z przyjaciółmi, którzy są kolejnymi wcieleniami herosów sprzed lat nasz młody przyjaciel przygotowuje się do walki ze Złem - jednym słowem schemat schematem pogania. Postaci jak dla mnie papierowe, rysowane grubą kreską- jak ktoś jest zły to do szpiku kości, a jak dobry to aż mdły. Książka nadawała by się dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z fantastyką ale... Autorka zamieściła w swoim dziełku opis gwałtu, tortur i mordów co nijak się ma do reszty książki. Wygląda to tak sielanka, sielanka, gore, sielanka itd. A ciąg dalszy nastąpi
Ostatnio zmieniony 15 maja 2006, 23:46 - pn przez Tigana, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: Kalriem » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

Ja nie zachęcam do kupowania trylogii "Apostoła demona" Salvatore'a. Takie to jakieś nijakie. Jedyna książka, która naprawde mi się nie podobała.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: ASX76 » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

Jaki fajny temat... :P

Już zabieram się za sporządzenie listy...:
- "Zdrada" F. McIntosh (nie dajcie nabrać się na ładną reklamę na okładce)
- 'tfurczość' Roberta Newcomba ("Wrota świtu", "Piąta czarownica"...)
- "Forteca w szarym lodzie" J.V. Jones (cykl zdaje się Miecz Cieni)
- "Achaja III" Ziemiański (nawet jeśli spodobały się Wam poprzednie - moim zdaniem - słabe - części, to ta jest o wiele gorsza)
- "Cujo", "Bezsenność", "Regulatorzy", "Oczy smoka" S. King
- 'tfurczość' Guy Smitha
- 'tfurczość" G. Mastertona
- "Wieża Czat" (i inne pozycje) E. Lynn
- opowiadania o Wędrowyczu Pilipiuka (ależ to prymitywne)
- "Q. Taniec śmierci" L. Blissett - śmiertelnie nudna kniga, a na dodatek droga
- 'tfurczość' I. Szolc
- cykl Koło Czasu R. Jordana - za wodolejstwo przekraczające ludzką wytrzymałość
- "40000 z Gehenny" Cherryh
- 'tfurczość' Goodkinda

( to na razie tyle, zmęczyłem się pisaniem na ten temat...)
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Chavez » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

ASX76 pisze:- opowiadania o Wędrowyczu Pilipiuka (ależ to prymitywne)
- cykl Koło Czasu R. Jordana - za wodolejstwo przekraczające ludzką wytrzymałość


Pilipiuk prymitywny? Ciekawe czemu. Czyzby dlatego, ze pisze po prostu rozrywkowa fantastyke bez wielkich przeslan i wielkich moralow?

Kolo Czasu wodolejstwo? Mozliwe, co nie zmienia faktu ze dobrze sie czyta.
"Dobre piwo jest jak dobry system operacyjny: Ty już padniesz a ono ciągle działa!"
http://ed.polter.pl - Nastał Wiek Legend
Strona domowa Chaveza.
Awatar użytkownika
Chavez
Czytacz
 
Posty: 43
Rejestracja: 10 września 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Stargard / Szczecin

Postautor: Kalriem » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

ASX76 pisze:- "Forteca w szarym lodzie" J.V. Jones (cykl zdaje się Miecz Cieni)



Czytałam pierwszy tom i mi się spodobał. Nie wiem, jak drugi, jeszcze nie czytałam, ale zamierzam przeczytać (tylko nie wiem kiedy :?). Naprawde jest taka zła ta książka??
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Tigana » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

ASX76 pisze:Jaki fajny temat... :P

Już zabieram się za sporządzenie listy...:
- 'tfurczość" G. Mastertona
- opowiadania o Wędrowyczu Pilipiuka (ależ to prymitywne)
- 'tfurczość' Goodkinda
- "Forteca w szarym lodzie" J.V. Jones (cykl zdaje się Miecz Cieni)

( to na razie tyle, zmęczyłem się pisaniem na ten temat...)


Widzę,że lawina ruszyła :D
Polemika:
G. Mastertom ma, według mnie, kilka niezłych książek na końcie. Lubię jego zbiory opowiadań a także "Zwierciadła piekieł". Inna spraw,że rynek horrorów u nas nie istnieje (tylko G.M, King, Herbert). Mój "ukochany" horror to"Chłopięce lata" Roberta McCammona" trochę w stylu Kinga, naprawdę warto.
Wędrowycza strasznie lubię- jest to idealny odstresowywacz na otaczającą nas rzeczywistość, a że czasami prymitywny- to jestem w stanie mu darować
Goodkind- początek dobry, później gorzej, ale czyta się świetnie, każdy tom jest w pewnym stopniu zamknięta historią- ja to doceniam no i jest zapowiedziany koniec a to bardzo dużo :D
- "Forteca w szarym lodzie" J.V. Jones - mnie się podobało, czytałem już gorsze szmiry, polecam też tej autorki "Kolczasty wieniec" ciekawe, jednotomowe(!!!!!)fantasy
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: ASX76 » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

Kalriem pisze:

Czytałam pierwszy tom i mi się spodobał. Nie wiem, jak drugi, jeszcze nie czytałam, ale zamierzam przeczytać (tylko nie wiem kiedy :?). Naprawde jest taka zła ta książka??


Jeśli naprawdę podobała Ci się pierwsza część, to druga również powinna.
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: ASX76 » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

Chavez pisze:(..)

Pilipiuk prymitywny? Ciekawe czemu. Czyzby dlatego, ze pisze po prostu rozrywkowa fantastyke bez wielkich przeslan i wielkich moralow?

(..)


Nie mam nic przeciwko rozrywkowej fantastyce bez wielkich przesłań i wielkich morałów, ale według mnie historyjki o J.W. są napisane prostackim językiem, a poczucie humoru tam prezentowane sięga poziomu kibla na dworcu PKP.
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Chavez » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

No i tak ma byc :) Po tych wszystkich "wielkich wspanialy niepowtarzalnych i gornolotnych" powiesciach czlowiek ma czasem chec sie odprezyc i odstresowac :)
IMHO jezyk jest taki jaka tresc. Nie widze sensu pisac przecudowna polszczyzna o osobie pokroju Wedrowycza. Innymi slowy, jezyk pasuje do fabuly. Nie jest przy tym zbyt chamski.
Poczucie humoru to kwestia gustu. Jedni sie usmieja Montym P, a inni Pilipiukiem. Jeszcze inni beda zrywac boki przy Sapku.
BTW Kibel u mnie na dworcu jest zarabisty, wiec nie trafiles z porownaniem :D Chyba, ze chciales wychwalac poziom dowcipu ;)
"Dobre piwo jest jak dobry system operacyjny: Ty już padniesz a ono ciągle działa!"
http://ed.polter.pl - Nastał Wiek Legend
Strona domowa Chaveza.
Awatar użytkownika
Chavez
Czytacz
 
Posty: 43
Rejestracja: 10 września 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Stargard / Szczecin

Postautor: drizzt » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

Kalriem pisze:Ja nie zachęcam do kupowania trylogii "Apostoła demona" Salvatore'a. Takie to jakieś nijakie. Jedyna książka, która naprawde mi się nie podobała.

A mi akurat cała trylogia podobała się bardziej niż inne jego dzieła, które z czasem zdecydowanie zaczynają nudzić
drizzt
Przechodzień
 
Posty: 5
Rejestracja: 09 sierpnia 2005, 23:46 - wt
Lokalizacja: Poznań

Postautor: ASX76 » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

Chavez pisze:(...)
BTW Kibel u mnie na dworcu jest zarabisty, wiec nie trafiles z porownaniem :D (...)


Miałem na myśli te z czasów PRL-u... :wink:
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Chavez » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

A no to teraz jasne ;)
"Dobre piwo jest jak dobry system operacyjny: Ty już padniesz a ono ciągle działa!"
http://ed.polter.pl - Nastał Wiek Legend
Strona domowa Chaveza.
Awatar użytkownika
Chavez
Czytacz
 
Posty: 43
Rejestracja: 10 września 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Stargard / Szczecin

Postautor: Hajdamaka » 18 grudnia 2005, 23:46 - ndz

Ja zdecydowanie nie polecam wszelkich ksiazek pisanych na podstawie gier RPG czy komputerowych... chyba, ze ktos jest wielkim fanem tych gier, ma wolny czas i wypozyczalnie blisko domu ( bo pieniedzy na takie pozycje szkoda ).

PS: Wyjatek stanowia ksiazki J.Komudy dziejace sie w realiach gry Dzikie Pola.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hajdamaka
Bezimenny
 
Posty: 904
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Warszawa/des' v Ukrajini

Postautor: Comatus » 19 grudnia 2005, 23:46 - pn

Jak narazie to na 100 % mogę odradzić "Smoczą magię" Andre Norton. Książka-koszmar, tyle ma do powiedzenia :x
Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją wcale.
Awatar użytkownika
Comatus
Mistrz Pióra
 
Posty: 165
Rejestracja: 18 października 2005, 23:46 - wt
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Ninka » 19 grudnia 2005, 23:46 - pn

ASX76 pisze:- "Wieża Czat" (i inne pozycje) E. Lynn

"Wieża Czat" nie była taka straszna, natomiast "Tancerzy z Arunu" E.Lynn nie polecam. Była to jedyna książka, która naprawdę mnie zniesmaczyła :? O ile krwawe opisy bitew, morderstw itd. nie robią na mnie wrażenia, to SPOILER opis miłości uprawianej przez 2 mężczyzn, a w dodatku rodzonych braci sprawił, że odechciało mi się czytać. Zwłaszcza, że tego typu relacje były rzeczą normalną (oczywiście w książce).
Pozdrawiam
Ninka
Czytacz
 
Posty: 28
Rejestracja: 08 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: Wrocław

Następna

Wróć do Fantastyka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron