Kuźnia Ciemności

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Kuźnia Ciemności

Postautor: Scav » 30 października 2011, 23:46 - ndz

Jak donoszą zagraniczne serwisy Steven Erikson zakończył pracę nad pierwszym tomem nowej trylogii (tłumaczenie z tytułu tematu jest całkowicie mojego amatorskiego autorstwa więc oryginalna nazwa gdy się ukarze w Polsce może być inna).

Dla tych nie zorientowanych. Trylogia ta dziać się będzie kilkaset tysięcy lat przed wydarzeniami z MKP i ma poszerzać naszą wiedzę na temat Tiste Andii i dziać się będzie (a przynajmniej według nazwy powinna) w ich stolicy Kharkanas. Należy się spodziewać dużego udziału Anomandera i jego braci oraz poszerzenia ich (ogólnie Andich) historii która była w MKP przedstawiana w licznych retrospekcjach.

Z liczbą słów wynoszącą 292 000 kwalifikuje się do 'krótszych' dzieł (dzięki czemu możemy liczyć że po przegadanym 'Mycie Ogarów' i 'Pyle Snów' Erikson odnalazł swą wenę z poprzednich części podczas pisania 'Okaleczonego Boga' i kontynuuje twórczą dobrą passe), plasuje się pomiędzy 'Bramami Domu Umarłych' (272 000 słów) a 'Domem Łańcuchów' (306 000 sów). Ilość słów brana z wersji anglojęzycznych.

Nie ustalono jeszcze daty publikacji, ale prawdopodobnie na zachodzie ukarze się w roku 2012. IMO będzie to koniec kwartału pierwszego kwartału lub początek kwartału drugiego jako że książka Esslemonta 'Jabłko (królewskie)/Kula, berło i tron' (nie jestem pewien na jaki tytuł zdecyduje się polski wydawca) ma się ukazać na zachodzie w styczniu. Dałoby to odpowiedni czas na poprawki i zaplanowanie składu etc. etc. bez 'przemęczania' czytelnika zbyt częstymi pozycjami z tego uniwersum.

W każdym razie polscy fani dalej czekają na 'Okaleczengo Boga" (chociażby po to żeby uzupełnić swoją kolejce, bo książkę już dawno przeczytali). I liczą że MAG dalej będzie wydawać książki SE (o ile się nie stoczy jak np. Martin, czego się obawiałem po 'Mycie' I 'Pyle'.). W każdym razie trzymamy kciuki :wink:
Scav
Asimov
 
Posty: 337
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Farin » 30 października 2011, 23:46 - ndz

Nieźle się zapowiada.
"Są dwie rzeczy bezgraniczne:
wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
"Prawda jest córą czasu. Poczetą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności"
Awatar użytkownika
Farin
Samuraj Jack
 
Posty: 1522
Rejestracja: 01 września 2006, 23:46 - pt

Postautor: Rusłan » 31 października 2011, 23:46 - pn

(chociażby po to żeby uzupełnić swoją kolejce, bo książkę już dawno przeczytali)


Nie generalizujmy - ja np. uważam się za fana Eriksona, a "OB" w oryginale nie czytałem. Powody są dwa - 1. lenistwo i 2. jest baaardzo dużo książek, którymi można wypełnić sobie czas czekając na polskie wydanie.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Yath » 31 października 2011, 23:46 - pn

@Scav pisze:
Jak donoszą zagraniczne serwisy Steven Erikson zakończył pracę nad pierwszym tomem nowej trylogii

Ta miła wiadomość ma i swoją mniej optymistyczną, drugą stronę: w Polsce chyba jeszcze dość długo poczekamy...
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: Scav » 31 października 2011, 23:46 - pn

Rusłan pisze:
(chociażby po to żeby uzupełnić swoją kolejce, bo książkę już dawno przeczytali)


Nie generalizujmy - ja np. uważam się za fana Eriksona, a "OB" w oryginale nie czytałem. Powody są dwa - 1. lenistwo i 2. jest baaardzo dużo książek, którymi można wypełnić sobie czas czekając na polskie wydanie.


Przecież nie napisałem że wszyscy fani tak mają, tylko że istnieje taka grupa :wink:

Co do tego że przeczytałem w oryginalne to głównym bodźcem do sięgnięcia po angielsku było to że MAG tak strasznie przesunął datę wydania, a ja akurat byłem na świeżo po przeczytaniu MKP po raz drugi i chciałem OB przeczytać też 'w ciągu', póki wszystkie informacje w miarę na świeżo są i nie uleciały z pamięci :)
Scav
Asimov
 
Posty: 337
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Janusz S. » 26 listopada 2011, 23:46 - sob

Według brytyjskiej strony amazon "Kuźnia ciemności" wyjdzie w UK 2 sierpnia i będzie miała 720 stron. Nie ma jeszcze okładki. ale zamawiać już można, tyle że na razie chyba tylko hardcovera.

Product details
Hardcover: 760 pages
Publisher: Bantam Press (2 Aug 2012)
ISBN-10: 0593062175
ISBN-13: 978-0593062173
Janusz S.
 

Postautor: Janusz S. » 18 kwietnia 2012, 23:46 - śr

Wszyscy się teraz pewnie zajęli czytaniem OB1 i czekaniem na OB2, ale i tak wspomnę o nieco innej wersji streszczenia "Forge of Darkness". Jest prostsze i ubogie w szczegóły, ale zawiera pewne nowe informacje:

This is the story of the early years of Anomander Rake, and his brothers, Andarist and Silchas Ruin.

It is a tale that begins within the Age of Darkness and the Birth of Light and involves the forging of a sword unlike any other, and tells of the tragedy that was the collapse of the realm of the Tiste Andii.

It is the story of the devastating civil war that tore their world apart - a story of bitter family rivalries, of jealousies and betrayals, of wild magic and unfettered power, of death and terrifying destruction...

It is the story of a how the goddess of the Tiste, Mother Dark, abandoned her children and turned her back on her people...

Znalezione na australijskiej stronie wyd. randomhouse
Janusz S.
 

Postautor: Scav » 18 kwietnia 2012, 23:46 - śr

Ah, czyli tak jak było podejrzewane, opowieść o trojaczkach i tym jak się pokłócili z mamusią z wplecionym Dragnipurem po drodze :) Ehh byle SE się ogarnął z tym filozofowaniem :(
I'm not crazy. I'm just not user-friendly.
Scav
Asimov
 
Posty: 337
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Janusz S. » 19 kwietnia 2012, 23:46 - czw

Scav pisze:Ah, czyli tak jak było podejrzewane, opowieść o trojaczkach i tym jak się pokłócili z mamusią z wplecionym Dragnipurem po drodze :) Ehh byle SE się ogarnął z tym filozofowaniem :(

Zapowiedział zmianę stylu. Może AM zdradzi nam na czym ogólnie ta zmiana polega jak już dostaną w MAGu oryginał. Miało to nastąpić niedługo według deklaracji redakcji.
Janusz S.
 

Postautor: Janusz S. » 25 maja 2012, 23:46 - pt

Pojawiła się ulepszona (?) wersja okładki do "Forge of Dakness".
EDIT: Podmieniłem linka - większa wersja.

http://pubimages.randomhouse.co.uk/getimage.aspx?class=books&size=custom&dpi=72&quality=80&type=jpg&id=0593062175-1
Janusz S.
 

Postautor: Janusz S. » 08 lipca 2012, 23:46 - ndz

Na malazanempire pojawiło się preludium (?) albo coś prologopodobnego z "Forge of Darkness". Niestety potwierdza on moje najgorsze obawy - wiele wskazuje na to, że narratorem będzie Gallan. I jeśli będzie tak bełkotał jak we wstępie, to książka nie będzie się nadawała do czytania. Przynajmniej dla mnie. Jedyna naprawdę interesująca informacja w prologu, to fakt, że Gallan rozmawia z Rybakiem, dostarczając mu materiały do napisania "Anomandarisa". Ciekawe gdzie się chłopaki spotkali i kim naprawdę jest Rybak. Tekst poniżej:

Prelude

… so you have found me and would know the tale. When a poet speaks of truth to another poet, what hope has truth? Let me ask this, then. Does one find memory in invention, or will you find invention in memory? Which bows in servitude before the other? Will the measure of greatness be weighed solely in the details? Perhaps so, if details comprise the full weft of the world; if themes are nothing more than the composite of lists perfectly ordered and unerringly rendered; and if I should kneel before invention, as if it was memory made perfect.
Do I look like a man who would kneel?
There are no singular tales. Nothing that stands alone is worth looking at. You and me, we know this. We could fill a thousand scrolls recounting the lives of those who believed they were each both beginning and end, those who fit the totality of the universe into small wooden boxes which they then tuck under one arm – you have seen them marching past, I’m sure. They have somewhere to go, and wherever that place is, why, it needs them, and failing their dramatic arrival it would surely cease to exist.
Is my laughter cynical? Derisive? Do I sigh and remind myself yet again that truths are like seeds hidden in the ground, and should you tend to them who may say what wild life will spring into view? Prediction is folly, belligerent assertion pathetic. But all such arguments are past us now. If we ever spat them out it was long ago, in another age, when we both were younger than we thought we were.
This tale shall be like Tiam herself, a creature of many heads. It is in my nature to wear masks, and to speak in a multitude of voices through lips not my own. Even when I had sight, to see through a single pair of eyes was a kind of torture, for I knew – I could feel in my soul – that we with our single visions miss most of the world. We cannot help it. It is our barrier to understanding. Perhaps it is only the poets who truly resent this way of being. No matter; what I do not recall I shall invent.
There are no singular tales. A life in solitude is a life rushing to death. But a blind man will never rush; he but feels his way, as befits an uncertain world. See me, then, as a metaphor made real.
I am the poet Gallan, and my words will live forever. This is not a boast. It is a curse. My legacy is a carcass in waiting, and it will be picked over until dust devours all there is. And when my last breath is long gone, see how the flesh still moves, see how it flinches.
When I began, I did not imagine finding my final moments here upon an altar, beneath a hovering knife. I did not believe my life was a sacrifice; not to any greater cause, nor as payment into the hands of fame and respect. I did not think any sacrifice was necessary at all.
No-one lets dead poets lie in peace. We are like old meat on a crowded dinner table. Now comes the next course to jostle what’s left of us, and even the gods despair of ever cleaning up the mess. But there are truths between poets, and we both know well their worth. It is the gristle we chew without end.
‘Anomandaris’. That is a brave title. But consider this: I was not always blind. It is not Anomander’s tale alone. My story will not fit into a small box. Indeed, he is perhaps the least of it. A man pushed from behind by many hands will go in but one direction, no matter what he wills.
It may be that I do not credit him enough. I have my reasons.
You ask: where is my place in this? It is nowhere. Come to Kharkanas, here in my memory, in my creation. Walk the Hall of Portraits and you will not find my face. Is this what it is to be lost, in the very world that made you, that holds your flesh? Do you in your world share my plight? Do you wander and wonder? Do you start at your own shadow, or awaken to rattling disbelief that this is all you are, prospects bleak, bereft of the proof of your ambition?
Or do you march past sure of your frown and indeed, that is a fine box you carry…
Am I the world’s only lost soul?
Do not begrudge my smile at that. I too cannot be made to fit into that small box, though many will try. No, best discard me entire, if peace of mind is desired.
The table is crowded, the feast unending. Join me upon it, amidst the wretched scatter and heaps. The audience is hungry and its hunger is endless. And for that, we are thankful. And if I spoke of sacrifices, I lied.
Remember well this tale I tell, Fisher kel Tath. Should you err, the list-makers will eat you alive.

Janusz S.
 

Postautor: Janusz S. » 17 lipca 2012, 23:46 - wt

Na malazanempire @Patrick ujawnił co najmniej jedną ważną informację odnośnie FoD - nie ma żadnej widocznej zmiany stylu pisania SE w porównaniu do MKP.
Dodał jeszcze kilka drobnych szczegółów odnośnie głównych bohaterów, np. w książce występuje Osserc jako nastolatek, Orfantal jako dziecko, Anomander, Silchas, Andarist i Spinnock jako młodzi Andii, Sandalath jako zakładniczka, Scabandari jako młody oficer, Draconus jako nowy małżonek Matki Ciemności.
Podobno też Zawiść i Złośliwość mają jeszcze jedną siostrę - zabawne będzie zgadywanie jak może mieć na imię...
@Patrick twierdzi też, że znalazł tam jakiś poważny błąd w chronologii, ale do tego chyba już wszyscy przywykli.
Janusz S.
 

Postautor: Rusłan » 18 lipca 2012, 23:46 - śr

Przeglądając całość wątku można wynaleźć jeszcze kilka informacji np. to, że w książce nie występują Tiste Andii jako tacy, w czasie kiedy toczy się akcja książki mamy jeden lud Tiste. Do podziału doszło pewnie w czasach wojen domowych. Wspomniany błąd w chronologii dotyczy umieszczenia w dramatis personae postaci, która nie powinna się tam znajdować. Póki co @Patrick nie jest na 100% pewny bo z tego co zrozumiałem nie przeczytał jeszcze całej książki, więc może znajdzie się na to jakieś wytłumaczenie. Dodatkowo pojawiają się informacje, że akcja zabiera czytelnika w bardzo odległą przeszłość, w czasy kiedy smoki są tylko legendą a istoty takie jak Pradawni Bogowie (jeszcze?) nie istnieją. Książka podobno zawiera mapy Kharkanas, Kurald Galain oraz Królestw Thel Akai, Jaghutów i Tiste.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Janusz S. » 19 lipca 2012, 23:46 - czw

Rusłan pisze:Przeglądając całość wątku można wynaleźć jeszcze kilka informacji np. to, że w książce nie występują Tiste Andii jako tacy, w czasie kiedy toczy się akcja książki mamy jeden lud Tiste. Do podziału doszło pewnie w czasach wojen domowych...


Dalsze spoilery:
Do podziału tak właściwie doszło, gdy jedna z Tiste poprzez ascendencję została Matką Ciemnością i wzięła sobie Draconusa za Małżonka. Jej wyznawcy stali się Tiste Andii. Dowiemy się też zdaje się kim/czym jest Caladan Brood.
Janusz S.
 

Postautor: Janusz S. » 25 lipca 2012, 23:46 - śr

Nowe informacje o FoD (jak poprzednio przecieki od @Patricka z Malazanempire) mnie nie ucieszyły. Wygląda na to, że Erikson pozmieniał znacząco życiorysy wielu postaci znanych już z MKP. O ile niektóre z tych zmian można sobie wyjaśnić tym, że historie sprzed setek tysięcy lat zmieniają się i są różnie przekazywane przez zwycięzców i pokonanych, dzięki czemu poznajemy je w kilku wersjach, to niestety są też przykłady rażących niespójności pomiędzy FoD i MKP, których nie da się niczym wyjaśnić. Niektóre postaci mają innych rodziców, inne są starsze od swoich rodziców, również sama ontogeneza świata MKP zdaje się zasadniczo inna. Czytając trzeba będzie chyba zastosować się do porady @Rusłana z innego wątku o książkach SE i wyłączyć myślenie w trakcie lektury.
Poza tym w książce pojawiają się jednak niektóre pierwotne siły jak choćby - SPOILER(ek): Errastas czy Kaptur.
Janusz S.
 

Następna

Wróć do Steven Erikson

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości