10 tom - The Crippled God // Okaleczony Bog

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Yath » 07 maja 2012, 23:46 - pn

Mieli ze sobą tyle zapasów, że wystarczyłoby ich dla sporego miasteczka na pół roku.

Mając tak potężne tabory, wojska przybocznej mogły zabrać spore zapasy wody, tymczasem problemy z nią zaczynają dokuczać żołnierzom niemal natychmiast po wejściu na pustynię...
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: Rekrut » 07 maja 2012, 23:46 - pn

Tak. W ilości zabranej wody przejawił się taktyczny geniusz Tavore. Współczuję wszystkim żołnierzom, którzy służyli pod rozkazami takich dowódców.
Rekrut
Czytacz
 
Posty: 21
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: NoName » 07 maja 2012, 23:46 - pn

A ile może wytrzymać woda w beczkach na pustyni, która nawet transportowana w cieniu narażona jest na temperatury rzędu 35 stopni celcjusza?Hę?
Awatar użytkownika
NoName
Cthulhu
 
Posty: 547
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: CK

Postautor: Yath » 08 maja 2012, 23:46 - wt

NoName pisze:A ile może wytrzymać woda w beczkach na pustyni, która nawet transportowana w cieniu narażona jest na temperatury rzędu 35 stopni celcjusza?Hę?


Intrygujące jest to "Hę" na końcu wypowiedzi? :D Jak dobrze pamiętam to kłopoty z wodą zaczęły się po upływie półtorej doby od wejścia na pustynię, czyli przyboczna wprowadziła wojska na pustynny obszar, o nieznanej szerokości, praktycznie bez zapasów wody. Kwestia przechowywania wody: Coltaine prowadził swoich ludzi przez odhan - jałowe, pustynne obszary o zbliżonym klimacie. Podróżowali miesiącami - czyli kwestia przechowywania wody w podróży, przez obszary pustynne, musiała być rozwiązana. Dorzucę jeszcze przemierzających Raraku.
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: NoName » 08 maja 2012, 23:46 - wt

Z tego co pamiętam przed wkroczeniem na Szklaną Pustynie po starciu z Nah'ruk nie uzupełniali zapasów bo i gdzie? Mogli dostać co najwyżej wsparcie od Letheryjczyków, a i to było za mało, a w okolicy wody nie było. Natomiast Sznur Psów suchym przed marszem uzupełniał wodę nad Brodem nad Vatharem. A i później dostali zaopatrzenie od Wypalonych Łez.
Inna sprawa, że nie mamy pojęcia iloma wozami i zapasami dysponował Coltaine, a iloma Przyboczna.
A odhan może to i pustkowia o nie sprzyjającym klimacie (żyją tu mimo wszystko koczownicy), ale raczej nie ma co ich porównywać do Szklanej Pustyni.
Awatar użytkownika
NoName
Cthulhu
 
Posty: 547
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: CK

Postautor: Yath » 08 maja 2012, 23:46 - wt

Na podstawie mapy widać, że do Wieżycy jedyna droga prowadzi przez Dolinę Błogosławionego Daru. W jaki sposób K'Chain Che'Malle mogły uderzyć na nią od południa? Przeprawa przez góry powinna im zająć trochę czasu, tymczasem atak jest skoordynowany w czasie z uderzeniem letheryjczyków i bolkandyjczyków. Jaszczurki pojawiają się chyba na takiej zasadzie jak Hetan - po prostu są, bo tak chce autor. Moc w tym świecie jest tak ogromna, że żadna logika nie jest potrzebna.

Przykuty na wzgórzu bronionym przez siły Skrzypka odzyskuje serce. Jego moc powinno wzrosnąć, tymczasem zachowuje się jak dziecko- nie tylko w żaden sposób nie pomaga w obronie wzgórza, lecz to jego trzeba bronić.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: grubshy » 08 maja 2012, 23:46 - wt

OB, poczytuje sobie powoli miedzy innymi ksiazkami ale ogolnie powiem krotko: nalezy sie pogodzic z faktem, ze czasem niektore rozwiazania sa podyktowane wymogami fabularnymi, nie logika.

Ja przestalem sie takimi rzeczami przejmowac od czasu letheryjskich strzemion w 'Przyplywach Nocy'.
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
Awatar użytkownika
grubshy
Wielki AQ
 
Posty: 1166
Rejestracja: 16 lutego 2007, 23:46 - pt
Lokalizacja: Ja tutejszy...

Postautor: Yath » 10 maja 2012, 23:46 - czw

@grubshy pisze:
...nalezy sie pogodzic z faktem, ze czasem niektore rozwiazania sa podyktowane wymogami fabularnymi, nie logika.


Piszesz baaardzo ogólnie. "Wymogi fabularne" można postrzegać tak, jak worek Mappo - prawie wszystko tam się zmieści. Wyżej wymieniłem dwie niejasności - jakie to "wymogi fabularne" spowodowały takie, a nie inne przedstawienie tych wątków?

Ja przestalem sie takimi rzeczami przejmowac od czasu letheryjskich strzemion w 'Przyplywach Nocy'.

Nie wiem czego dotyczy powyższy argument, ponieważ nie jest zgodny z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi? Kwestia "letheryjskich strzemion" jest wyraźnie wyjaśniona...
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: grubshy » 10 maja 2012, 23:46 - czw

Yath, ale wymogi fabularne to wlasnie taki 'worek Mappo', z ktorego wyciaga sie cos, co jest akurat potrzebne.
A letheryjskie strzemiona... nie pamietam dokladnie ale takie strzemie bylo zdaje sie haczykiem, ktory krecil sie dookola w kulkowym mocowaniu. I rzekomo wszyscy dali sobie wmowic, ze 'tak ma byc' i nikt, wlacznie z jezdzcami spadajacymi notorycznie z koni nie pomyslal co zrobic by noga sie lepiej trzymala. Gdyby powiedziano im, ze musza jezdzic z opaskami na oczach, lanca w tylku a komendy wydawac tylko wierszem, to tez wszyscy pokornie by tak zrobili? Zeby bylo zabawniej to skoro Seren wiedziala, ze lansjerzy na wlasny uzytek maja inne strzemiona, nie byla to najpilniej strzezona tajemnica wszechczasow.

EDIT: literowki
Ostatnio zmieniony 10 maja 2012, 23:46 - czw przez grubshy, łącznie zmieniany 1 raz
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
Awatar użytkownika
grubshy
Wielki AQ
 
Posty: 1166
Rejestracja: 16 lutego 2007, 23:46 - pt
Lokalizacja: Ja tutejszy...

Postautor: NoName » 10 maja 2012, 23:46 - czw

grubshy pisze:Yath, ale wymogi fabularne to wlasnie taki 'worek Mappo', z ktorego wyciaga sie cos, co jest akurat potrzebne.

Sprawa z workiem była w sumie wyjaśniona (grota). A, że magia ma się nijak do logiki więc o co chodzi. Choć z tymi strzemionami to, rzeczywiście dziwna sprawa.
Awatar użytkownika
NoName
Cthulhu
 
Posty: 547
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: CK

Postautor: utrivv » 10 maja 2012, 23:46 - czw

NoName pisze:Sprawa z workiem była w sumie wyjaśniona (grota). A, że magia ma się nijak do logiki więc o co chodzi. Choć z tymi strzemionami to, rzeczywiście dziwna sprawa.

Z tym że magia w tym świecie przenika się z techniką - zwykłą kusza nie jest magiczna ale maszyny Icariuma czy zwykły olej K'chan już tak. Nawet pociski moranthów pachną i magią i techniką bo owa magia to po prostu energia któą można zasilić zarówno kulę ognia jak i komputer. IMO magia jest bardzo logiczna ale widzimy tylko małe fragmenty wielkiego obrazu - tak jak postacie których losy śledzimy.
Idę ulicą patrzę stoją, stoją nikogo się nie boją, 8 ich było.
A miałem nóż więc myślę cóż, nie dam się wziąć jak jakiś tchórz.
Awatar użytkownika
utrivv
Cthulhu
 
Posty: 502
Rejestracja: 11 lipca 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: City_17

Postautor: grubshy » 10 maja 2012, 23:46 - czw

Panowie, 'worek Mappo' to byla tylko figura retoryczna - rownie dobrze moglismy pisc o 'kuferku Tattersail' : )
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
Awatar użytkownika
grubshy
Wielki AQ
 
Posty: 1166
Rejestracja: 16 lutego 2007, 23:46 - pt
Lokalizacja: Ja tutejszy...

Postautor: Yath » 10 maja 2012, 23:46 - czw

@grubshy pisze:
Panowie, 'worek Mappo' to byla tylko figura retoryczna...

:) :D

@NoName pisze:
A, że magia ma się nijak do logiki więc o co chodzi.

Rzeczywistość malazańska to realizm magiczny. "Erikson" buduje świat magii, wprowadzając zasady i reguły kierujące tym światem. Później do własnych prawidłowości nie stosuje się. I tylko o taka logikę mi chodziło...
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: NoName » 10 maja 2012, 23:46 - czw

Yath pisze:@NoName pisze:
A, że magia ma się nijak do logiki więc o co chodzi.

Rzeczywistość malazańska to realizm magiczny. "Erikson" buduje świat magii, wprowadzając zasady i reguły kierujące tym światem. Później do własnych prawidłowości nie stosuje się. I tylko o taka logikę mi chodziło...

Mi chodziło o "naszą" logikę, ale logicznie rzecz biorąc to masz racje :)
Awatar użytkownika
NoName
Cthulhu
 
Posty: 547
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: CK

Postautor: G'burn » 08 lipca 2012, 23:46 - ndz

grubshy pisze:OB, poczytuje sobie powoli miedzy innymi ksiazkami ale ogolnie powiem krotko: nalezy sie pogodzic z faktem, ze czasem niektore rozwiazania sa podyktowane wymogami fabularnymi, nie logika.

Ja przestalem sie takimi rzeczami przejmowac od czasu letheryjskich strzemion w 'Przyplywach Nocy'.

Ja od czasu kamienicy w Koralu, która od podłóg po sufity napakowana była trupami. Strzemiona też mą wstrząsnęły. Aż dziw, że siodła mieli dobre. :)
... ale możliwe, że kłamię...
Awatar użytkownika
G'burn
Pisarczyk
 
Posty: 85
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 23:46 - ndz
Lokalizacja: Cho-jazz

PoprzedniaNastępna

Wróć do Steven Erikson

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron