MKP10 - The Crippled God (uwaga możliwe SPOILERY)

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: NoName » 04 lutego 2011, 23:46 - pt

Czyli w marcu/kwietniu przy dobrych wiatrach. A zanim się go przeczyta, przebijając się przez angielską wersję, wyjdzie w Polsce i trzeba będzie czytać drugi raz :wink:
Awatar użytkownika
NoName
Cthulhu
 
Posty: 547
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: CK

Postautor: Janusz S. » 05 lutego 2011, 23:46 - sob

NoName pisze:Czyli w marcu/kwietniu przy dobrych wiatrach. A zanim się go przeczyta, przebijając się przez angielską wersję, wyjdzie w Polsce i trzeba będzie czytać drugi raz :wink:


No właśnie! Podwójna przyjemność! Już zacieram ręce!. Zresztą, jeśli ktoś już przeczytał ten wstępny rozdział na malazanempire, to wie, że jest na co czekać. Wstęp jest świetny. Uwaga mikrospoilerek :!: A dialogi Parana z Tronem Cienia zapowiadają, że wiele się będzie działo
Janusz S.
 

Postautor: Himura » 06 lutego 2011, 23:46 - ndz

Wszystko fajnie, tylko skoro tak Erikson jak i ICE mówią, że wcześniej powinno się przeczytać Stonewieldera, to żałuję, że MAG wyda jednak w odwrotnej kolejności.
Wprawdzie czytałem już Eriksona w oryginale ale jednak co w ojczystym języku to w ojczystym :) więc raczej trzeba będzie zaczekać do wiosny 2011 tylko czy mając na półce "Okaleczonego..." wcześniej dam radę? :)
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Janusz S. » 06 lutego 2011, 23:46 - ndz

Himura pisze:Wszystko fajnie, tylko skoro tak Erikson jak i ICE mówią, że wcześniej powinno się przeczytać Stonewieldera, to żałuję, że MAG wyda jednak w odwrotnej kolejności.

To chyba nie do końca jest tak, chociaż mnie się też na początku wydawało, że Stonewielder powinien być wydany przed Crippled God. Tak naprawdę to Stonewielder zawiera tylko jeden wątek, którego ciąg dalszy, albo skutki mogą bezpośrednio znaleźć się w CG. Poza tym potwierdza on informacje o współpracy Oprawcy i jego renegatów z Okaleczonym, o czym wszyscy wiedzą z PKG. Może się oczywiście okazać, że całośc Stonewieldera ma znaczenie, bo w opublikowanym początku CG jest dziwny kawałek, w którym (Uwaga spoiler :!: ) Okaleczony rozmawia jakby sam ze sobą (nie jestem całkiem pewien czy dobrze to zrozumiałem czytając) - czyżby rozmawiały ze sobą jego usamodzielnione fragmenty? Jeśli tak to niestety Stonewielder ma duże znaczenie i powinien być zdecydowanie wydany wcześniej, bo wyjaśnia pochodzenie tych kawałków.
Janusz S.
 

Postautor: Rusłan » 09 lutego 2011, 23:46 - śr

@ Janusz S. -> w podsumowaniu pierwszego rozdziału pominąłeś info na temat tego, że Liosan "zdetronizowali" Osserca i wykrwawiają smoka żeby napić się jego krwi. Szykuje się spora zadyma w Kharkanas jeżeli Liosan beda mieli w swoich szeregach stado jednopochwyconych Eleintów. Daje to kolejne wskazówki na temat okładki z Yedanem i smokiem naprzeciwko niego - pewnie to jeden z przemienionych Liosan. Bedzie sie działo :)
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: utrivv » 09 lutego 2011, 23:46 - śr

Rusłan pisze:@ Janusz S. -> w podsumowaniu pierwszego rozdziału pominąłeś info na temat tego, że Liosan "zdetronizowali" Osserca i wykrwawiają smoka żeby napić się jego krwi. Szykuje się spora zadyma w Kharkanas jeżeli Liosan beda mieli w swoich szeregach stado jednopochwyconych Eleintów. Daje to kolejne wskazówki na temat okładki z Yedanem i smokiem naprzeciwko niego - pewnie to jeden z przemienionych Liosan. Bedzie sie działo :)
Po tym jak Kallor bez wysiłku zaszlachtował potężnego jednopochwyconego smoka (przecież to nie był jakiś "zwykły" koleś) i prawie zabił Korlat A Karsa zabił Deragoth straciłem wiarę że jednopochwycony osobnik ma jakikolwiek power. Może w walce z nieuzbrojonym wieśniakiem ale nie z weteranem.
Idę ulicą patrzę stoją, stoją nikogo się nie boją, 8 ich było.
A miałem nóż więc myślę cóż, nie dam się wziąć jak jakiś tchórz.
Awatar użytkownika
utrivv
Cthulhu
 
Posty: 502
Rejestracja: 11 lipca 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: City_17

Postautor: Scav » 09 lutego 2011, 23:46 - śr

utrivv pisze:Po tym jak Kallor bez wysiłku zaszlachtował potężnego jednopochwyconego smoka (przecież to nie był jakiś "zwykły" koleś) i prawie zabił Korlat A Karsa zabił Deragoth straciłem wiarę że jednopochwycony osobnik ma jakikolwiek power. Może w walce z nieuzbrojonym wieśniakiem ale nie z weteranem.

To jest właśnie pewien problem u SE co chwila ktoś się rozwodzi jakich to on nie ma mocy itd. by za chwile dostać po głowie od pozornie kogoś słabszego, przez co trudno zrobić schemat kto jest mocniejszy od kogo. Co do Kallora to w sumie to akurat mnie nie zdziwiło bo w końcu już gdy miał imperium dał rade walczyć oko za oko (lub klątwa za klątwę) z trzema pradawnymi bogami. A deragoth i zabicie dwóch (jeszcze jednego bym jakoś zrozumiał) naraz przez Karse mocno je zdeklasowało w moich oczach.

Co do tematu. Kusicie tymi spoilerami, ale ja będę twardy wytrzymam... Przynajmniej dopóki nie skończę reread'a potem się pewnie skusze na angielską wersje (no chyba że mnie leń dorwie :wink: )
Scav
Asimov
 
Posty: 337
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Yath » 09 lutego 2011, 23:46 - śr

W ciągu kilkunastu lat (a jest to maleńki wycinek historii) ginie w MKP nieprawdopodobna ilość pradawnych, czy też starożytnych istot jak np. Menandore, czy Deragoth. Czytając MKP można odnieść wrażenie, iż nic innego niż śmiertelnicy nie powinno istnieć! W tym tempie eksterminacji każde jestestwo dysponujące mocą (nie mówiąc już o takich "dziwolągach" jak jednopochwyceni) powinno stanowić element odległej legendy.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: NoName » 09 lutego 2011, 23:46 - śr

Nie do końca. Należy pamiętać o tych, którzy wkraczają na ścieżkę ascenencji i uzyskują moc. Może nie ma idealnej równowagi między zabitymi a nowymi ascendentami jednak ten bilans wydaje się być w stanie jako takiej równowagi. W miejsce Rake'a, Meandore i jej sióstr oraz wielu innych pojawił się Paran, Podpalacze Mostów, Itkowian czy też Chmura i Gessler.
Awatar użytkownika
NoName
Cthulhu
 
Posty: 547
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: CK

Postautor: Rusłan » 09 lutego 2011, 23:46 - śr

Nieco światła na relacje bogowie-śmiertelnicy rzuca cytat z "OK" z rozmowy K'rulla z Raestem:
"Raest chrząknął.
– W tej epoce nie ma nikogo, kto mógłby mnie pokonać.
Postać wybuchnęła cichym, basowym śmiechem.
– Jesteś głupcem, Raest. W tej epoce może cię zabić nawet śmiertelnik. Fala zniewolenia odwróciła się. To my, bogowie, jesteśmy teraz niewolnikami, a śmiertelnicy są naszymi panami, choć nie zdają sobie z tego sprawy."
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Z kim rozmawia Okaleczony Bóg?

Postautor: Janusz S. » 09 lutego 2011, 23:46 - śr

Rusłan pisze:@ Janusz S. -> w podsumowaniu pierwszego rozdziału pominąłeś info na temat tego, że


To nie było żadne podsumowanie, tylko zwykła wzmianka o jednej z ponad dziesięciu scen z pierwszego rozdziału. Podsumowanie zajęłoby kilkadziesiąt zdań, bo sam wiesz jak ten rozdział jest napakowany treścią. Scena o której pisałem jest dla mnie zdecydowanie najdziwniejsza, bo nie mogę się połapać jakie są strony dialogu. Jedną na pewno jest Okaleczony (sam się tak nazywa), ale z kim rozmawia? Druga strona dialogu też opisuje się jako kogos zbyt połamanego by sie poruszać i wspomina o ścianach namiotu smaganego wiatrem. Mnie ciągle wychodzi, że Okaleczony rozmawia sam ze sobą (usamodzielnione fragmenty o różnej osobowości???), chyba, że podział zdań w opublikowanym fragmencie jest wadliwy - było coś o tym na malaznempire, że są tam błędy mylące czytelnika.
Janusz S.
 

Postautor: Rusłan » 10 lutego 2011, 23:46 - czw

@Janusz S. -> rzeczywiście ten fragment jest zakręcony w pierwotnej wersji, ale kilka postów niżej znajdziesz całość rozdzieloną tak jak powinno to wyglądać - po fragmencie "‘Why, Aparal, we shall tear the Eleint apart.’
He’d known what the answer would be and he nodded. Our father. Your pain, your blood, our gift. Celebrate our rebirth, Our Father Kessobahn, with your death. And for you, there shall be no return."
jest pauza i wchodzi dialog/monolog Okaleczonego (nadal nie wiadomo z kim), który wcześniej zlewał się z fragmentem na temat Liosan, czyniąc z całości bełkot.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Zeb » 10 lutego 2011, 23:46 - czw

Yath pisze:W ciągu kilkunastu lat (a jest to maleńki wycinek historii) ginie w MKP nieprawdopodobna ilość pradawnych, czy też starożytnych istot jak np. Menandore, czy Deragoth. Czytając MKP można odnieść wrażenie, iż nic innego niż śmiertelnicy nie powinno istnieć! W tym tempie eksterminacji każde jestestwo dysponujące mocą (nie mówiąc już o takich "dziwolągach" jak jednopochwyceni) powinno stanowić element odległej legendy.


Weź pod uwagę, że to, co Erikson opisuje w Malazańskiej jest jedną wielką konwergencją wywołaną przez różne machinacje Tronu Cienia, Okaleczonego i paru innych uczestników tego układu. Intrygi bogów mają zwykle dość katastrofalne skutki, również dla nich samych. Z drugiej strony w miejsce starych bogów i ascendentów pojawiaja sie kolejni.
Tak sobie myślę, że gdyby wszyscy ludzie byli braćmi to by nie było sióstr
Awatar użytkownika
Zeb
Bezimenny
 
Posty: 964
Rejestracja: 06 lipca 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: wieś zabita dechami

Postautor: Rusłan » 10 lutego 2011, 23:46 - czw

Jeszcze jeden mały spoiler z CG - Kilava w rozmowie z Onrackiem mówi, że "urodziła Pierwszego Bohatera, który został bogiem" - czyli jest matką Trake'a.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Gabol » 04 marca 2011, 23:46 - pt

gdyby kogos interesował link do ang wersji 10tego temu to zamieszczam http://www.m.....ire.com/?34t9
Gabol
Przechodzień
 
Posty: 7
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

PoprzedniaNastępna

Wróć do Steven Erikson

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość