Cytaty

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Cytaty

Postautor: Taki_Jeden » 05 kwietnia 2010, 23:46 - pn

Cos czerstwo tutaj z aktywnoscia. Trzeba rozruszac ekipe.
Podczas czytania napewno wpadliscie na jakies cwane teksty Eriksona.
Pochwalcie sie nimi, moze uda nam sie uzbierac troche materialu ; )

Wrzuce wlasne, wersja angielska, bo jakos lepiej oddają klimat. W sumie to az jestem ciekawy jak brzmia po polsku, ale lenistwo robi swoje .

Oczywiscie zaznaczam, ze wiekszosc z nich to srogie spoilery.


"There is no struggle too vast, no odds too overwhelming, for even should we fail - should we fall - we will know that we have lived."
- Anomander Rake

'Toblakai, you will be needed.'
'To do what?'
'Why, to kill a god.'
'Which god?'
'You were supposed to run away when I told you that.'


"I greet you as guests and so I will not crush the life from you and devour your souls with peals of laughter. No, instead I will make some tea."
- Gothos

Traveller: We are about to have a guest.
(Huge Dragon approaches)
Samar Dev: Are we about to be attacked?
Traveller: *shrug*
Samar Dev: Shouldn't we at least scatter or something?

Hood now stood on the blood-splashed stones,
Not a ghostly projection, not hidden behind veils of shielding powers, not even a spiritual visitation.
No, this was Hood, the god.
Here, now.
The Lord of Death had arrived, to walk the streets in the City of Blue Fire.

"Everyone seeks to give me gifts. I reject them all. You believe yours is wondrous. Generous. You are nothing. Your empire is pathetic. I knew village dogs who were greater tyrants than you."
- Karsa Orlong, The Toblakai.


Survivors do not mourn together. They each mourn alone, even when in the same place. Grief is the most solitary of all feelings. Grief isolates, and every ritual, every gesture, every embrace, is a hopeless effort to break through that isolation.
None of it works. The forms crumble and dissolve.
To face death is to stand alone.

"The problems with lists is all the names on them."

Ublala: 'It's all cold around you,' Ublala said.
Draconus: 'That will pass.'
Ublala: 'Are you a god?'
Draconus: 'More or less, Toblakai. Does that frighten you?'
Ublala shook his head. 'I've met gods before. They collect chickens.'
Draconus: 'We possess mysterious ways indeed.'
Ublala: 'I know.' Ublala fidgeted and then said, 'I'm supposed to save the world.'
The stranger cocked his head. 'And here I was contemplating killing it.'

"Being optimistic´s worthless if it means ignoring the suffering of this world. Worse than worthless. It´s bloody evil."
- Fiddler

"Gods, I'm sober! Who did that to me?' She glared at Skulldeath.
'You? Bastard!'"

A concussion shook the very air, but it came from the Nah'ruk lines. A billowing black cloud rose like a stain of spilled ink.
"Gods, what was that?"
Hedge's grin broadened. "That, soldiers, was Quick Ben."

"Withal, listen well. Ready a weapon-"
"A weapon? What kind of weapon?"
"Wrong choice. Find another one."
"What?"
"Stupidity won't work. Try that mace on your belt."
"That's a smith's hammer-"
"And you're a smith, so presumably you know how to use it."
"So long as my victim lays his head on an anvil, aye."

'Everyone hates you, you know,' Grub said.
'Seems fair,' Kindly replied.


Urzekł mnie jeszcze jeden z początkowych. w Ogrodach Ksieżyca. Wydał sie taki...straszny ^_-

"Tylko dwa miasta opierały się jeszcze
malazańskiej nawale.
Jedno dzielne, o dumnych sztandarach,
chronione potężnym skrzydłem Ciemności.
Drugie podzielone,
bez armii i sojuszników.
Silne miasto padło pierwsze."
Taki_Jeden
Przechodzień
 
Posty: 12
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Farin » 06 kwietnia 2010, 23:46 - wt

Czerstwo bo w sumie to co było do obgadania tośmy obgadali z ekipą :]
"Są dwie rzeczy bezgraniczne:
wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
"Prawda jest córą czasu. Poczetą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności"
Awatar użytkownika
Farin
Samuraj Jack
 
Posty: 1522
Rejestracja: 01 września 2006, 23:46 - pt

Postautor: Odyn » 04 lipca 2010, 23:46 - ndz

"Wstała i ruszyła w stronę kaprala, który spoglądał na nią zaspanymi oczyma.
- Kiedy ostatnio byłeś z kobietą? - zapytała go.
Nie odpowiedział jej jednak Gesler, lecz kusznik, Chmura. Jego głos dobiegał z cienia pod zasłoną.
- To będzie już rok i dzień. Przebrałem się wtedy za kańską nierządnicę i Gesler zorientował się dopiero po paru godzinach. No, ale był zalany w trupa. Ja zresztą też.
Kapral chrząknął.
- Ech, żołnierskie życie. Byliśmy za tępi, żeby zauważyć różnicę...
- I za bardzo pijani, żeby nas to obchodziło - dokończył kusznik.
- Masz rację, Chmura. - Gesler spojrzał spod opadających powiek na Felisin. - Spróbuj swych gierek z kim innym, dziewczyno. Bez obrazy, ale znaliśmy już wiele kobiet i wiemy, kiedy propozycja ma drugie dno. Zresztą i tak nie kupisz tego, co nie jest na sprzedaż."
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Odyn » 16 lipca 2010, 23:46 - pt

"Oh, Kruppe zawiadamia Cię też, że wiara ma bliźniaczą siostrę, która jest równie słodka. Jej imię brzmi Sny. Wyrzec się owej słodyczy znaczyłoby odrzucić prawdę jej darów, dziewczyno." Kruppe


"Słowa potrafią się prześliznąć nad mordem, okrucieństwem i grozą tak łatwo, że to cud, iż zaufanie w ogóle może istnieć." Kalam


"Ohydne smarki wściekłych psów! Strupy z dupy chorych na sraczkę kóz!" Skrzypek


"Widzę człowieka
przykucniętego w ogniu,
który mnie nie ogrzewa,
i zastanawiam się,
dlaczego tak śmiało
wszedł na mój stos pogrzebowy..." gadrobijskie epitafium
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Misiek999 » 17 lipca 2010, 23:46 - sob

A pamięta ktoś z was ten wiersz o podpalaczach mostów ? Było coś tam o twardym błysku w oczach i o jakiejś rzece. Strasznie mi się to spodobało ale nie wiem gdzie teraz tego szukać.
Misiek999
Czytacz
 
Posty: 39
Rejestracja: 15 lutego 2009, 23:46 - ndz

Postautor: Elektra » 18 lipca 2010, 23:46 - ndz

Początek czwartego rozdziału Ogrodów Księżyca. ;)

Byli do siebie podobni, ich
historie wyolbrzymiły
maswerki tatuaży,
opowieści o odkrywaniu
starych ran,
lecz twardy błysk
wciąż lśnił w ich oczach: tych
nękanych płomieniem łukach,
zanikających mostach,
są własną przeszłością,
każdemu z kolei pisane jest
stanąć w szeregu
na cichym poboczu u
brzegu rzeki, której nazwy
nie chcą wymienić...
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard

Obrazek
Awatar użytkownika
Elektra
Wielki AQ
 
Posty: 1280
Rejestracja: 08 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Gdyni

Postautor: kyuss » 19 lipca 2010, 23:46 - pn

na marginesie Erikson poetą wielkim jest.
"będąc Miłością będę wszystkim i spełni się moje marzenie"
Awatar użytkownika
kyuss
Pisarczyk
 
Posty: 62
Rejestracja: 15 grudnia 2007, 23:46 - sob
Lokalizacja: Świebodzin

Postautor: Odyn » 19 lipca 2010, 23:46 - pn

Tak. Tego mu nie można odebrać. Jestem wielbicielem wszelakiego rodzaju inwokacji oraz samej poezji. Każdy z nas powinien coś tu ciekawego zamieszczać, tak dla przypomnienia. W 2 tomie Wichru śmierci jest taki poetycki wiersz, który przypadł mi bliżej do gustu.


"Spełznij w dół, słońce, to nie twój czas.
Czarne fale suną pod osłoniętym księżycem,
ku brzegowi zmierza milczący sztorm, zerwana z uwięzi
wola wznosi się z czerwonej piany.
Pierzchajcie do swych górskich gniazd, żelazne chmury,
zostawcie morzu tańczące odpadki gwiazd
niesione przez słone przypływy nocy.
Wezbrana burza wznosi się
jak łeb smoka ze ślepych głębin,
cała twa olśniewająca moc spoczywa
w wiecznie wędrujących oczach.
Wycofaj dzisiejszej nocy swe chwiejne lasy,
czarne fale tłukące o czarny brzeg,
by ukraść substancję twych kościstych korzeni.
Nadchodzi kres, zimny legion
maszerujący w huraganie strachu i krwi
w tym wichrze śmierci."

Nadciąga sztorm
Reffer
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: utrivv » 19 lipca 2010, 23:46 - pn

Jeżeli chodzi o poezję to wolę "Straszną balladę wielkanocną o zatopionej szynce" albo "Cztery piosenki o przedmiotach codziennego użytku"
Gałczyńskiego.
Tak więc akurat te poematy ledwie zauważam i raczej omijam.

Durszlak
Gdy wieczora pewnego
stwierdzisz, drogi kolego,
że cyniczna była miłość Jadwisi,

wiedz, mój złoty chłopaku,
ze tam w kuchni na haku
emaliowany durszlak wisi.

Wyrwij zębami z muru
ten hak nocą ponurą,
taka chwila każdego nawiedza;

i zdejm durszlak z przyświstem,
i wlej w durszlak łzy czyste,
lecz przecedzaj, mój miły, przecedzaj.

Refren Bo nie każda twa łza, niestety,
jest prawdziwa, niektóre kłamią,
prawdziwe łzy to diamenty,
a diamentów czasami żal.

Więc przecedząj, mój miły, dokładnie
i diamenty odnajdziesz na dnie,
a woda przez dziurki durszlaka
rurami odpłynie w dal.

Idę ulicą patrzę stoją, stoją nikogo się nie boją, 8 ich było.
A miałem nóż więc myślę cóż, nie dam się wziąć jak jakiś tchórz.
Awatar użytkownika
utrivv
Cthulhu
 
Posty: 502
Rejestracja: 11 lipca 2008, 23:46 - pt
Lokalizacja: City_17

Postautor: Asthariel » 27 lipca 2010, 23:46 - wt

Moim ulubionym wierszem jest ten z Bram:

Coltaine poprzez pożary
wlecze się z cichym szczękiem.
Wiatr turla kości żołnierzy,
nienawiść dostali w podzięce.
Coltaine prowadzi sznur psów
wciąż kąsających go w rękę

Coltaine krwawą pięścią toruje
drogę do domu przez mękę.
Wiatr niesie słowa uchodźców,
pełną wyrzutu piosenkę.
Coltaine prowadzi sznur psów
wciąż kąsających go w rękę.
Asthariel
Czytacz
 
Posty: 40
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Odyn » 30 lipca 2010, 23:46 - pt

Zamknąłeś drzwi,
okratowałeś okna,
zapieczętowałeś wszystkie bramy
do zewnętrznego świata,
a teraz twój najgłębszy strach
okazał się prawdą...
zabójcy istnieją
i przebywają w Domu.

Dom
Talanbal
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Odyn » 30 lipca 2010, 23:46 - pt

Podobał mi się też ten fragment rozmowy shaik z Mathokiem i L'oriciem

– Zimne żelazo – warknął Mathok. – Dusza wodza... albo szaleje w niej ogień
życia, albo wypełnia ją chłód śmierci, Wybrana. Korbolo Dom jest gorącym żelazem,
podobnie jak ja. I ty. Jesteśmy jak ogień słońca, jak pustynny upał, jak sama Bogini
Tornada.
– Armia Apokalipsy jest gorącym żelazem.
– Tak, Wybrana. Dlatego musimy modlić się o to, by w kuźni serca Tavore płonął
ogień zemsty.
– O to, żeby ona też była gorącym żelazem? A dlaczego?
– Dlatego że wtedy nie przegramy.
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Odyn » 04 sierpnia 2010, 23:46 - śr

"... Natomiast z ust płynęły dźwięki, ukształtowane w możliwe do rozpoznania słowa
pełne namiętności, piękna bądź oślepiającej jasności. Albo mętne i podstępne,
mordercze i złe. A niekiedy łączące wszystkie te cechy. Język był wojną,
gwałtowniejszą niż starcia mieczy, włóczni i czarów. Jaźń toczyła walkę z całym
światem. Ustanawiała granice, broniła ich, urządzała wycieczki i robiła wyłomy,
pozostawiając za sobą pola pełne trupów, gnijących niczym leżące pod drzewami
owoce. Słowa wiecznie szukały sojuszników, nieustannie poszukiwały w ciżbie
symbolicznego podobieństwa prawdy."
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Odyn » 05 sierpnia 2010, 23:46 - czw

"W otaczającym wioskę lesie gromadziły się posępne legiony widm. Towarzyszyły
im olbrzymie demony, przykute łańcuchami tworzącymi budzące współczucie zbroje.
Z morza wynurzały się juŜ stwory zdolne podźwignąć czterysta albo więcej
k’orthanów, gotowe zanieść je na południe. W plemionach, w kaŜdej wiosce, budzili
się czarodzieje, odpowiadający na zew nowego cesarza.
Wezwanie na wojnę.
Na wytartym dywanie.
Triumfy bohaterów.
Zza drewnianej bariery dobiegł krzyk Mayen."
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Odyn » 08 września 2010, 23:46 - śr

"Gdy dzień znał jedynie ciemność, a wiatr był niemym żebrakiem,
poruszającym popiołami i gwiazdami w zapomnianych sadzawkach
pod starym murem oporowym, gdzie białe rzeki
piasku przesypują się ziarnko po ziarnku w to, co niewidoczne,
a każdy fundament dzieli tylko chwila
od rozchwianego horyzontu, znalazłem się
wśród przyjaciół i pogodziłem
ze swą skromną listą pożegnań."


Śmierć żołnierza
Rybak kel Tath




"Wszyscy oni się zebrali,
by uczcić pamięć tego, kto umarł,
czy był to mężczyzna, kobieta, wojownik,
król, czy błazen, i gdzie były
posągi, podobizny wymalowane
na tynku i kamieniu?

ale stali tam albo siedzieli, a wino
rozlewało się u ich stóp, skapywało
z dłoni czerwonymi kroplami, a osy,
dla których przyszła pora śmierci, krążyły
wokół, dręczone słodkim pragnieniem, i przez nie
pijane głosy krzyczały w nagłym bólu użądlenia,

głosy mieszały się ze sobą w donośnym
zgiełku, raz po raz powtarzając
pytanie: dlaczego? Tak jednak
prawda znajduje swe źródło w zdumieniu,
albowiem pytanie nie brzmiało: dlaczego on umarł?
nie szukali usprawiedliwienia

w swych sercach dla tłumnych losów,
nie było tu nikogo, dla kogo
to zgromadzenie byłoby czymś więcej
niż echem ich dawniejszych jaźni.
Pytali raz po raz:
dlaczego tu jesteśmy?

Ten, kto umarł, nie miał imienia,
lecz nosił wszystkie imiona, nie miał twarzy, ale
jego twarz była twarzami wszystkich, którzy się tu zebrali,
i tak właśnie dowiedzieliśmy się
pośród os, które były już martwe,
ale wciąż przeszywały nerwy ostatnim ukłuciem,

że to my jesteśmy umarłymi,
a w niedostrzegalnym umyśle
stoi albo siedzi mężczyzna bądź kobieta,
wojownik, królowa czy błazen, ktoś kto
w chwili pijackiej zadumy pomyślał przelotnie
o tych, których życie pominęło."


Spotkanie przy fontannie
Rybak kel Tath
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Następna

Wróć do Steven Erikson

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

cron