Motywacja ascendentów i bogów [spoilery]

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: grubshy » 05 czerwca 2007, 23:46 - wt

Bastete pisze:chyba oboje potrafimy rozróżnić przenośnię od normalnej rozmowy, więc to ostatnie zdanie było zbędne :)

Ale Ty traktujesz, zwykla rozmowe, jako zeznania przed komisja sledcza, gdzie zeznajacy jest absolutnie beztronny a jego wypowiedz nie ma zadnego innego celu niz ukazanie 'PRAWDY'. I w tym (i chyba glownie w tym) sie wlasnie nie zgadzmy.

Bastete pisze:Odnośnie poświęcenia Odprysku popieram Kalriem - Odprysk był na tyle uszkodzony, a Panion był na tyle groźnym przeciwnikiem, że takie, a nie inne zastosowanie latającej fortecy było logicznym wyjściem. Nie wiem też co to miałoby wspólnego z takim a nie innym powodem prowadzenia wojny. To czysta taktyka.

Nie podejmuje sie oceny uszkodzen Odprysku - wiemy tylko, ze byl uszkodzony, ale funkcjonowal. I nawet gdyby byl wrakiem, to zniszczenie 'dla sprawy' fortecy, ktora od lat byla domem Antii uwazam, za wielkie poswiecenie.

ps. Odnosnie amoralnosci, to myslalem, ze spor mamy juz za soba?
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
Awatar użytkownika
grubshy
Wielki AQ
 
Posty: 1166
Rejestracja: 16 lutego 2007, 23:46 - pt
Lokalizacja: Ja tutejszy...

Postautor: Bastete » 05 czerwca 2007, 23:46 - wt

grubshy pisze:ps. Odnosnie amoralnosci, to myslalem, ze spor mamy juz za soba?


Może lepiej użyć nie określenia "dla sprawy", bo to sugeruje właśnie emocjonalne zaangażowanie, a "dla osiągnięcia celu" gdzie bardziej liczy się cel, a nie powód. I tak, amoralność mamy za sobą, ale niektóre osoby jeszcze wymagają ode mnie tłumaczeń. O powodach i motywacji ciągle możemy dyskutować.
Awatar użytkownika
Bastete
Pisarczyk
 
Posty: 74
Rejestracja: 30 maja 2007, 23:46 - śr

Postautor: Nightchill » 05 czerwca 2007, 23:46 - wt

Spokojnie Bastete, nie bierz wszystkiego do siebie. Moja wypowiedź na temat mojej oceny "moralności" Rake'a nie była polemiką z żadną Twoją wypowiedzią. Zobaczyłam coś na ten temat bodajże w poscie Kal, to napisałam co myślę. Nawet nie czytałam tego wątku od początku.

Zostawmy moralność, jako taką, bo odejdziemy od tematu. Dla mnie to kwestia starego jak świat dylematu między mniejszym, a większym złem.

Motywacja. Jak już zostało powiedziane, Rake zajmuje się zapewnianiem tejże swoim ludziom. Poza tym w konfliktach natury globalnej wydaje się stawać po właściwej stronie, np. tej która jest przeciwko zniszczeniu świata itp ;). Poza tym wydaje się sporo akcji podejmować bezinteresownie. Do taki zaliczam zatroszczenie się o tron Emuhrlan (wiem wrobił w to w końcu Andarista), ale idea była słuszna :P. Co do motywacji innych Andii, mniej lub bardziej rozwodnionych, to ja się boję cokolwiek pisać bo akurat tego było sporo w RG i mogłabym cos za dużo napisać.
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Farin » 07 czerwca 2007, 23:46 - czw

Jakos tak od początku uważałem Rake'a jako tego dobrego, a nie złego :]
ot taki Wiedźmin tylko z większą kataną ;]
Według mnie poświecenie Odprysku w taki sposób w jaki Rake to zrobił było bezsensem( patrzę głownie tutaj z punktu strategiczno-taktycznego) :P
"Są dwie rzeczy bezgraniczne:
wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
"Prawda jest córą czasu. Poczetą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności"
Awatar użytkownika
Farin
Samuraj Jack
 
Posty: 1522
Rejestracja: 01 września 2006, 23:46 - pt

.

Postautor: Czaroo » 11 czerwca 2007, 23:46 - pn

Farin pisze:Według mnie poświecenie Odprysku w taki sposób w jaki Rake to zrobił było bezsensem( patrzę głownie tutaj z punktu strategiczno-taktycznego)


ale za to jakie było efektowne i ile osób mogło z tego powodu wzdychać ;)
swoją drogą to chyba chodziło o to, że oni się tam schowali w nim w tym głębokim rowie i pod koniec wyskoczyli jak zza krzaka i wygrali bitwę ;) może poświęcił go tylko ze względu na to, że nie mogli siedzieć ot tak pod wodą przez dłuższy czas, a groty były pod obserwacją? też to trochę dziwne było dla mnie poświęcać tą twierdzę...tylko czemu on czekał aż bitwa będzie prawie przegrana i Caladan będzie się szykował do walnięcia młotem?
Rake może i sprawia wrażenie dobrej postaci ale takie szczegóły jednak czasem...
Awatar użytkownika
Czaroo
Pisarczyk
 
Posty: 71
Rejestracja: 01 lipca 2006, 23:46 - sob

Postautor: G'burn » 12 czerwca 2007, 23:46 - wt

Bastete pisze:Bo nikt mi nie wmówi, że pojawienie się na wyspie Seguleh i wyrżnięcie kilku (kilkunastu) z nich Dragnipurem było moralne.

akurat znając Seguleh nie miał wyboru, wystarczy spojrzeć takiemu prosto w oczy... unikanie śmierci z ręki psychopaty niezdrowo podniecającego się rankingiem jest jak najbardziej moralne :)
... ale możliwe, że kłamię...
Awatar użytkownika
G'burn
Pisarczyk
 
Posty: 85
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 23:46 - ndz
Lokalizacja: Cho-jazz

.

Postautor: Czaroo » 12 czerwca 2007, 23:46 - wt

szczególnie, że on tam poszedł w celach turystycznych, a oni tak na niego z żelastwem ;) swoją drogą to wiecie może co Seguleh np jedzą? skoro tylko walczą i trenują to jest tam jakieś rolnictwo albo coś? bo jakoś nie pamiętam żeby coś o tym było ;>
Awatar użytkownika
Czaroo
Pisarczyk
 
Posty: 71
Rejestracja: 01 lipca 2006, 23:46 - sob

Postautor: Bastete » 13 czerwca 2007, 23:46 - śr

Przywdziewając odpowiednią maskę wykazał się wiedza na temat tego społeczeństwa; można więc śmiało założyć, że wiedział jak się taka wizyta przy jego charakterze skończy. Jedyne co go zaskoczyło to brutalność starć, ale tego raczej trudno dowiedzieć się z drugiej ręki.

On naprawdę nie przejmuje się kogo zabija Dragnipurem. Czasami bąknie coś w stylu "zasłużył na Dragnipura", ale dla innych nie robi wyjątków i, wydaje się, że perspektywa wiecznej klątwy spadającej na ofiary nie robi na nim wrażenia.
Awatar użytkownika
Bastete
Pisarczyk
 
Posty: 74
Rejestracja: 30 maja 2007, 23:46 - śr

Postautor: Nightchill » 13 czerwca 2007, 23:46 - śr

Powiedz jakiego niewiniątka zabitego Dragnipurem tak bardzi żałujesz? Poza tym ktoś musi ciągnąć ten cholerny wóz. Przepraszam za polityczną dygresję, ale z Dragnipurem jest moim zdaniem, jak z wojną w Iraku. Ten miecz w ogóle nie powinien powstać, ale skoro jest, to trzeba go używać... chyba, że znajdzie się bezpieczny sposób jego zniszczenia i Rake zdawał mi się nie mieć nic przeciwko takiemu rozwiązaniu, jeżeli będzie możliwe.
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Bastete » 13 czerwca 2007, 23:46 - śr

Odpowiem pytaniem.
- kogo skazałabyś na wieczną klątwę? Niewiniątka niewiniątkami, ale to jest klątwa wiecznego potępienia.

Segulech - honorowi wojownicy - wychowani tak, a nie inaczej, na nią zasługują? Moim zdaniem nie. Podobnie jak Sójeczka nie skazałbym też na nią czarownic z armii jasnowidza.

Ten miecz w ogóle nie powinien powstać, ale skoro jest, to trzeba go używać...
to Rake nie ma też żadnych oporów przed używaniem go. Czyżbyś uważała, że konieczność zwalnia z odpowiedzialności?

Dla mnie podejście na zasadzie skoro i tak ktoś to musi zrobić, to równie dobre mogę być to ja jest złe.
Awatar użytkownika
Bastete
Pisarczyk
 
Posty: 74
Rejestracja: 30 maja 2007, 23:46 - śr

Postautor: Youkai » 13 czerwca 2007, 23:46 - śr

Chyba się trochę wtrącę
Bastete pisze:Rake nie ma też żadnych oporów przed używaniem go. Czyżbyś uważała, że konieczność zwalnia z odpowiedzialności?

Dla mnie podejście na zasadzie skoro i tak ktoś to musi zrobić, to równie dobre mogę być to ja jest złe.

Wątpię, żeby Anomander podchodził do tego w ten sposób. Jestem przekonany, że doskonale pojmuje on klątwę Dragnipura i to nie tylko tą dotyczącą jego ofiar, ale i związaną z samym sercem mocy miecza. I tu właśnie, rozumiejąc to, okazuje odpowiedzialność, choćby dzierżąc ten miecz po odebraniu go Draconusowi. Skoro nie potrafi go zniszyć, musi sprawić, aby ta "pułapka na moce" nie wymknęła się z pod kontroli. Nie zawsze istnieje komfort robienia tego, co jest dobre, czasem trzeba uczynić to, co właściwe. Nie wyobrażam sobie innej osoby, która miałaby na siebie przyjąć to brzemię...
Bastete pisze:Podobnie jak Sójeczka nie skazałbym też na nią czarownic z armii jasnowidza.

Nie zapominaj, że Sójeczka nie posiada w tamtym momencie takiej wiedzy, jak i Rake. Czy zmieniłby zdanie, czy nie, na pewno spojrzałby na całą sytuację inaczej.
Bastete pisze:Odpowiem pytaniem.
- kogo skazałabyś na wieczną klątwę? Niewiniątka niewiniątkami, ale to jest klątwa wiecznego potępienia.

A czy jest lepsza/gorsza od klątwy Azath?
'You're gonna carry that weight'
'All that you achieve shall turn to dust in your hands'

Nikt nie mówił, że życie usłane jest różami.
Awatar użytkownika
Youkai
Cthulhu
 
Posty: 608
Rejestracja: 19 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Postautor: Kalriem » 13 czerwca 2007, 23:46 - śr

Youkai pisze:
Bastete pisze:Odpowiem pytaniem.
- kogo skazałabyś na wieczną klątwę? Niewiniątka niewiniątkami, ale to jest klątwa wiecznego potępienia.

A czy jest lepsza/gorsza od klątwy Azath?


Myśle że klątwa Dragnipura jest lepsza - bo tam przynajmniej ofiary klątwy mogą się ruszać. Dążyć do tego żeby w wielkim wozie nie wylądować.
Ale z drugiej strony z Azath można się wyrwać. Ale z Dragnipura również, więc lepszy jest Dragnipur - przynajmniej ma się tam rozrywkę ;)
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Bastete » 13 czerwca 2007, 23:46 - śr

I można z kimś pogadać ;) Azath jest gorsze, ale wolałbym między nimi nie wybierać.

Sójeczka widział, że Dragnipur jest więzieniem. Czy wiedząc, że spełnia też inną funkcję sądziłby inaczej? Na pewno ostrożniej wybierałby ofiary od Rake.

I chyba nie zrozumiałeś, Youkai, co oznaczała odpowiedzialność w kontekście mojej wypowiedzi. Nie chodziło o odpowiedzialność za utrzymanie załogi wozu na odpowiednim poziomi -czy nazwiemy to poczuciem odpowiedzialności czy konieczności - jeden pies. Mi chodziło o odpowiedzialność za skazywanie różnorakich istoty na wieczne potępienie. Rake robił to co robić musiał i nie roztrząsał czy jest to złe, dobre - było to konieczne.
Dlatego piszę o konieczności zwalniającej z odpowiedzialności.

Poza tym, kto kazał Rakeowi zabijać Drakonusa :?: Nie będę polemizował, czy zabił go a miecz zabrał przy okazji czy też miecz mógł być powodem zabójstwa.

W każdym razie ktoś, kto godzi się na mniejsze zło, wcale nie jest przez to dobry. Poza tym ofiary Dragnipura mogłyby polemizować co tu jest mniejszym złem.
Awatar użytkownika
Bastete
Pisarczyk
 
Posty: 74
Rejestracja: 30 maja 2007, 23:46 - śr

Postautor: Nightchill » 13 czerwca 2007, 23:46 - śr

Mam takie same pojmowanie odpowiedzialności jak Youkai i obawiam się, że żadne argumenty tego nie zmienią.
Co do Sójeczki, to mógł nie wiedzieć wszytkiego o Dragnipurze, ale to, że wysysa dusze wiedział na pewno.
Co do zabójstwa Draconusa, to jeśli ktoś zasłużył na stanowisko głównego ciągnącego w tym mieczu, to nie kto inny, niż idiota który wpadł na taki koszmarny pomysł i w dodatku jeszcze go zrealizował. Poza tym możliwe, że mordował swoim wynalazkiem kogo popadło, tego nie wiemy. Jeśli Kallor przysłużył się kiedykolwiek światu, to spuszczając swoją uroczą klątwę na Draconusa. No i najwyraźniej Draconus potrzebował tego, żeby zmądrzeć.
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Kalriem » 13 czerwca 2007, 23:46 - śr

Nightchill pisze:Co do zabójstwa Draconusa, to jeśli ktoś zasłużył na stanowisko głównego ciągnącego w tym mieczu, to nie kto inny, niż idiota który wpadł na taki koszmarny pomysł i w dodatku jeszcze go zrealizował. Poza tym możliwe, że mordował swoim wynalazkiem kogo popadło, tego nie wiemy. Jeśli Kallor przysłużył się kiedykolwiek światu, to spuszczając swoją uroczą klątwę na Draconusa. No i najwyraźniej Draconus potrzebował tego, żeby zmądrzeć.

Co do zabójstwa Draconusa przez Rake'a. Może to Pani Zawiści "natchnęła" Rake'a żeby zamordował Draconusa i odebrał mu miecz, właśnie przez to, że twórca miecza zabijał kogo popadnie i nie przejmował się konsekwencjami.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

PoprzedniaNastępna

Wróć do Steven Erikson

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość