kto wam się nie podobal w malazanskiej....

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Himura » 21 kwietnia 2007, 23:46 - sob

Nutiliel pisze:A do Karsy nic mnie nie przekona nawet jak zabije Rhulada. Mam cichą nadzieje, że Icarium go wykończy.

Albo on Ikariuma (co wbrew pozorom wcale nie jest takie niemożliwe). Pożyjemy, przeczytamy, zobaczymy. Ja w każdym razie mam dziwne przeczucie, że Karsa będzie jedną z nielicznych postaci, które przeżyją cały cykl.
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: MaciejPiskorz » 24 maja 2007, 23:46 - czw

Witam - własnie skonczyłem czytac po raz drugi dotychczas wydane 6 tomów i trawiony desperacją próbowalem znaleźć datę wydania 7ego i przy okazji zajrzałem pierwszt raz na to forum. Prowadzicie ciekawą dyskusję a jako zagorzały fan muszę dorzucic swoje trzy grosze.

Rowniez jestem zdania iz Karsa jest zdecydowanie przejasrawiony. Moja niechec szczególnie zaznaczyła sie po zabiciu 2 ogarów. Tak wiele wątków i rozdziałów, pompatycznyhc opisów pradawnych wydarzeń - wszystko by uwolnic Degaroth - juz sama nazwa jest niesamowicie obiecująca. A wszystko po to by pokonał je ledwo co "wykuty" wojownik-i to walczac wręcz. Przypominacie sobie scenę uwolnieina tych dwóch degaroth - rowniez kamienny miecz Imasa nawet ich nie dotknął- a tu prosze - poucinał im głowy ;/ Mam nadzieję ze Erikson sie opamieta i nieco stonuje tego bohatera.
I nawiązując to wczesniejszej wypowiedzi - taż mam nadzieje ze w Reepers Gale gdzie akcja znowu wraca na kontynent Leatheru, Gniew Icariuma, ktorego postac mnie fascynuje, okarze sie potęrzniejszy niz mroczne barbarzyństwo Karsy.
MaciejPiskorz
Przechodzień
 
Posty: 4
Rejestracja: 24 maja 2007, 23:46 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Bianka » 24 maja 2007, 23:46 - czw

Himmura pisze:Ja w każdym razie mam dziwne przeczucie, że Karsa będzie jedną z nielicznych postaci, które przeżyją cały cykl.

Karsę zabije któraś z jego niedoszłych miłości. No bo, po coś się pojawiły te baby na poczatku.
kostka sera dla Y'Ghatan

Mr Shine
Him Dimond
Awatar użytkownika
Bianka
Cthulhu
 
Posty: 551
Rejestracja: 13 kwietnia 2006, 23:46 - czw
Lokalizacja: danzig

Postautor: Nightchill » 24 maja 2007, 23:46 - czw

Muszę przyznać, że o ile Karsa irytował mnie strasznie w "Domu Łańcuchów", to później, kiedy jego postać została ujęta bardziej ironicznie, jest nie tylko strawny, co jeszcze... pocieszny (tak, to to słowo ;)). Poza tym porównując jego moc do Icariuma, to mają bardzo podobne źródło. Icarium jest po prostu starszy i ma bardziej intelektualne ciągoty. Karsa wydaje się przy nim prostakiem, no ale ma być przecież uosobieniem barbarzyńcy. To dwóch mięśniaków stosujących własną mięśniaczą magię podczas walki, sami jednocześnie nie poddając się magicznym atakom. Pamiętacie dyskusje na temat drugiej połowy krwi Jaghów...?
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: G'burn » 31 maja 2007, 23:46 - czw

hm... niektórzy wojownicy Toblakai są również grotami, więc Karsa pewnie też, biorąc pod uwagę jego moc...
tak na marginesie: lekko mnie bawi powszechny zachwyt nad Icariumem przy pogardzie dla Karsy, a także twierdzenia, że Karsa przepakowany jest...
a Icarium to niby nie? niszczył całe miasta już tysiące lat przed tym jak Karsa wraz z dwójką druhów nie dał rady zniszczyć jakiejś dziury...
rozumiem jednak ten kult Icariuma - sklerotyk, który nie wie skąd oraz dokąd zmierza i cierpi katusze, a jeszcze większe Mappo jego przyjaciel - to takie romantyczne, nie to co prosty wojownik Teblor, któremu marzy się zniszczenie materialistycznej cywilizacji dzieci... :twisted:
... ale możliwe, że kłamię...
Awatar użytkownika
G'burn
Pisarczyk
 
Posty: 85
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 23:46 - ndz
Lokalizacja: Cho-jazz

Postautor: Bianka » 01 czerwca 2007, 23:46 - pt

Ha !
I tu właśnie w tej "powszechności" wyłazi nasze pragnienie romantyzmu.
kostka sera dla Y'Ghatan

Mr Shine
Him Dimond
Awatar użytkownika
Bianka
Cthulhu
 
Posty: 551
Rejestracja: 13 kwietnia 2006, 23:46 - czw
Lokalizacja: danzig

Postautor: damian woznicki » 01 czerwca 2007, 23:46 - pt

SPOILERY
po co Piórkowa Wiedźma wzięła odcięty palec Królewskiego Obrońcy? jej postać raczej mi się nie podoba ... i te bicie texilianina (tak to się pisze?)



W tym wątku nie zdradzamy elementów fabuły bez oznaczenia!
/Night.
damian woznicki
Przechodzień
 
Posty: 12
Rejestracja: 30 maja 2007, 23:46 - śr

Postautor: Nightchill » 02 czerwca 2007, 23:46 - sob

Piórkowa Wiedźma nie jest postacią zaplanowaną do lubienia.

SPOILERY
Palec Brysa (chociaż to nie temat na takie wyjaśnienia) - magia czarownic polega na wiązaniu dusz. Widocznie Piórkowa Wiedźma uznała, że palec może się przydać...
"Jakie jezioro, taka pani..."
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Farin » 02 czerwca 2007, 23:46 - sob

A jaki węzeł najskuteczniejszy jest ? :P
"Są dwie rzeczy bezgraniczne:
wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
"Prawda jest córą czasu. Poczetą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności"
Awatar użytkownika
Farin
Samuraj Jack
 
Posty: 1522
Rejestracja: 01 września 2006, 23:46 - pt

Postautor: grubshy » 02 czerwca 2007, 23:46 - sob

Gordyjski : )
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
Awatar użytkownika
grubshy
Wielki AQ
 
Posty: 1166
Rejestracja: 16 lutego 2007, 23:46 - pt
Lokalizacja: Ja tutejszy...

Postautor: Bianka » 04 czerwca 2007, 23:46 - pn

To, to był palec królewskiego obrońcy?

Rany! Cały czas myślałam, że kawałek Cesarza.
kostka sera dla Y'Ghatan

Mr Shine
Him Dimond
Awatar użytkownika
Bianka
Cthulhu
 
Posty: 551
Rejestracja: 13 kwietnia 2006, 23:46 - czw
Lokalizacja: danzig

Postautor: damian woznicki » 04 czerwca 2007, 23:46 - pn

przepraszam Nightchill, zwalmy to na karb tego, że jestem nowy na forum ... powiedzmy taki no Wędrowiec :oops:
damian woznicki
Przechodzień
 
Posty: 12
Rejestracja: 30 maja 2007, 23:46 - śr

Postautor: Himura » 04 czerwca 2007, 23:46 - pn

damian woznicki pisze:... powiedzmy taki no Wędrowiec :oops:

No to miejmy nadzieję, że zawędrujesz tu na stałe :)


Dobrze, ja też witam, ale wracajcie do tematu.
Kalriem
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Odyn » 29 czerwca 2010, 23:46 - wt

Jakoś tak nie potrafię się z większością zgodzić co do Karsy i początku Domu Łańcuchów.
Nie jestem fanem napompowanych do przesytu postaci, ale Karsa ma w sobie coś istotnego. Coś co da się lubić aczkolwiek nie uwielbiać. Twardziel, który nie boi się niczego/nikogo, łaknie krwi 'kurdupli' i jest prawie niezwyciężony - taki jest na początku. Później pod wpływem Samar Dev zaczyna się nieco zmieniać (charakter), jednakże podoba mi się jego nastawienie do niej (mam nadzieję, że drogie Panie się tutaj na mnie nie obrażą 8) . Oczywiście wolę zdecydowanie Icariuma, ale do Orlonga nic nie mam.
Mnie się jak najbardziej podoba cała 4 część. Jest moją ulubioną.

Najgorsze postaci/te których nie cierpię (domyślcie się kto, do jakiej z tych 2 'skrzynek' przynależy;]) to mhybe, Tattersail/Srebrna Lisica, Heboric, Bodin (chyba tak było temu towarzyszowi Heborica i Felisin na pustyni), Felisin, Biegunek, wszyscy Tiste Edur (z naciskiem na Rhulada, ale Trulla również) i Liosan, Sierżant Pryszcz, Korbolo Dom, Mallick Rel, Turban Orr, Tavore, Gburka i pewnie jeszcze kilkoro by sie znalazlo.
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Odyn » 29 czerwca 2010, 23:46 - wt

G'burn pisze:lekko mnie bawi powszechny zachwyt nad Icariumem przy pogardzie dla Karsy, a także twierdzenia, że Karsa przepakowany jest... :twisted:


Ale Icarium w przeciwieństwie do Karsy mało mówi i nie jest idiotą. Druga rzecz, nie jest tak potężnie zbudowany jak Karsa. Natomiast jak celnie stwierdziłeś, jest o wiele potężniejszy.

Ja nie mam nic do obu postaci, ale wole łucznika.
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

PoprzedniaNastępna

Wróć do Steven Erikson

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości