Ian Cameron Esslemont

Piszcie o wszystkich których kochacie, cenicie, podziwiacie...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Scav » 18 marca 2012, 23:46 - ndz

Janusz S. pisze:Tutaj można przeczytać jak ICE jednym zdaniem potwierdza, że akcja OST dzieje się bezpośrednio po wydarzeniach w "Mycie Ogarów" przy okazji wtrącając wiele mówiące zdanie:
"Some discontinuities have sneaked in, but not many considering that the world has had more than three million words published on it (and counting)."

Czy naprawdę były takie wątpliwości? Poza wiekiem Harlo i "topornym" skorelowaniem z wydarzeniami w reszcie świata to kilkukrotnie w OST było praktycznie napisane wprost że wydarzenia dzieją się po "Mycie". Ale jak zwykle każda informacja od twórców jest mile widziana :)
I'm not crazy. I'm just not user-friendly.
Scav
Asimov
 
Posty: 337
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Janusz S. » 18 marca 2012, 23:46 - ndz

Scav pisze:Czy naprawdę były takie wątpliwości? Poza wiekiem Harlo i "topornym" skorelowaniem z wydarzeniami w reszcie świata to kilkukrotnie w OST było praktycznie napisane wprost że wydarzenia dzieją się po "Mycie". Ale jak zwykle każda informacja od twórców jest mile widziana :)

Wątpliwości pojawiały się nie tylko co do wieku Harlla (nie wykluczam, że część tych wątpliwości jest na malazanempire, bo treści z obu źródeł mieszają mi się w głowie). "Toporny" jest dość łagodnym określeniem... Mnie najbardziej zainteresowało, że ICE zdaje sobie sprawę z niezgodności, które sam wprowadza. Szkoda, że post-factum. Przyznaję jednak bez bicia, że żadna sensacja to nie jest.
Janusz S.
 

Postautor: Scav » 18 marca 2012, 23:46 - ndz

Janusz S. pisze:
Scav pisze:Czy naprawdę były takie wątpliwości? Poza wiekiem Harlo i "topornym" skorelowaniem z wydarzeniami w reszcie świata to kilkukrotnie w OST było praktycznie napisane wprost że wydarzenia dzieją się po "Mycie". Ale jak zwykle każda informacja od twórców jest mile widziana :)

Wątpliwości pojawiały się nie tylko co do wieku Harlla (nie wykluczam, że część tych wątpliwości jest na malazanempire, bo treści z obu źródeł mieszają mi się w głowie). "Toporny" jest dość łagodnym określeniem... Mnie najbardziej zainteresowało, że ICE zdaje sobie sprawę z niezgodności, które sam wprowadza. Szkoda, że post-factum. Przyznaję jednak bez bicia, że żadna sensacja to nie jest.


Wiek Harla to największy zgrzyt chronologiczno/wiekowy występujący zarówno u ICE jak i SE dlatego go wymieniłem z osobna. Resztę podciągnąłem pod "toporność". ICE na pewno zdaje sobie sprawę ze swoich niedociągnięć tak jak i SE (który generalnie stwierdził że go to wali, tylko w uprzejmiejszych słowach). Odnoszę wrażenie że po prostu panowie nie zdawali sobie sprawy do czego fani są zdolni przy analizowaniu swoich ulubionych książek i nie przywiązywali zbyt dużej uwagi do szczegółów w chronologii co potem wróciło i "ugryzło ich w zadek". Generalnie możemy albo przymknąć na to oko albo z frustracją rzucić serię w diabły ;)
I'm not crazy. I'm just not user-friendly.
Scav
Asimov
 
Posty: 337
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Yath » 19 marca 2012, 23:46 - pn

@Scav pisze:
Wiek Harla to największy zgrzyt chronologiczno/wiekowy występujący zarówno u ICE jak i SE dlatego go wymieniłem z osobna.

"Największy" w tym przypadku to pojęcie względne; żeby daleko nie szukać: W 1162r. upada Imperium Letheryjskie. Rhulad wysyła w szeroki świat floty. Wraz z jedną z nich wypływa jego brat Binadas. Wiadomo, że przygotowanie takiego rejsu wymaga czasu. Tymczasem dzielny Karsa zabija Binadasa, a później musi "tylko" dotrzeć do na Raraku i w oazie Shaik trzy lata sobie rzeźbić...
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: Scav » 19 marca 2012, 23:46 - pn

Yath pisze:"Największy" w tym przypadku to pojęcie względne


Ehhh czepiasz się. Największy jak dla mnie. Zadowolony?
I'm not crazy. I'm just not user-friendly.
Scav
Asimov
 
Posty: 337
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Yath » 19 marca 2012, 23:46 - pn

@Scav: Ehhh, czepiasz się. Napisałem, że w tym przypadku to "względne", czyli z zupełnym spokojem możesz nadal umieszczać tą nieścisłość na pierwszym miejscu swojej prywatnej listy "zgrzytów chronologicznych".
Zadowolony?

Ten nieprzyjazny ton jest zupełnie niepotrzebny. Mogłeś napisać na priva i bym to tak "zedytował', żeby Cię nie denerwowało.
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: Scav » 19 marca 2012, 23:46 - pn

Yath pisze:@Scav: Ehhh, czepiasz się. Napisałem, że w tym przypadku to "względne", czyli z zupełnym spokojem możesz nadal umieszczać tą nieścisłość na pierwszym miejscu swojej prywatnej listy "zgrzytów chronologicznych".
Zadowolony?

Ten nieprzyjazny ton jest zupełnie niepotrzebny. Mogłeś napisać na priva i bym to tak "zedytował', żeby Cię nie denerwowało.


Chyba coś ostatnio przewrażliwiony jestem. Przepraszam za "ton" jeśli Cię uraził. Po prostu wydawało mi się że "moim zdaniem" (które "było w domyśle") było jak najbardziej widoczne, wiem że są inne błędy jak np. ten wytknięty przez Ciebie, ale tam można się bronic tym że część akcji działa się w grotach o których było mówione (tzn. sugerowane w książkach i powiedziane wprost w którymś z wywiadów) że mają zaburzony upływ czasu w stosunku do "realności" i co z tego wynika to to że rożnego rodzaju "podróże w czasie" są możliwe (choć jestem ciekaw czy nie zostało to wymyślone potem by wytłumaczyć części z chronologicznych niedoróbek). W każdym razie jak dla mnie łatwiej przymknąć oko na to niż na Harla który u SE po dwóch latach jest kilkulatkiem a u ICE po czterech latach wkracza w okres dojrzewania ;). W każdym razie jeszcze raz przepraszam jeśli konstrukcja tamtego posta Cie uraziła, po prostu odniosłem wrażenie że się czepiasz słówek, a też nie miałem zamiaru napisać "ofensywnego posta", trochę niefortunny dobór słów. Jak to ostatnio do Janusza powiedziałem: Pax.
I'm not crazy. I'm just not user-friendly.
Scav
Asimov
 
Posty: 337
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Yath » 20 marca 2012, 23:46 - wt

@Scav pisze:
Chyba coś ostatnio przewrażliwiony jestem.

To może tłumaczyć powód powstania u Ciebie przypuszczenia, iż mógłbym się odważyć na atak lub podważanie Twojej prywatnej listy nieścisłości :wink:
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: Scav » 03 kwietnia 2012, 23:46 - wt

Zapowiedziano że nowa książka ICE "Blood and Bone" (poprzednio znana jako "City in the Jungle") ma się ukazać w grudniu 2012. Do tej informacji dołączony jest blurb z tejże książki:

In the western sky the bright emerald banner of the Visitor descends like a portent of annihilation. On the continent of Jacuruku, the Thaumaturgs have mounted yet another expedition to tame the neighboring wild jungle. Yet this is no normal wilderness. It is called Himatan, and it is said to be half of the spirit-realm and half of the earth. And it is said to be ruled by a powerful entity whom some name the Queen of Witches, and some a goddess: the ancient Ardata. Saeng grew up knowing only the rule of the magus Thaumaturgs -- but it was the voices out of that land's forgotten past that she listened to. And when her rulers mount an invasion of the neighboring jungle, those voices send her and her brother on a desperate mission.

To the south, the desert tribes are united by the arrival of a foreign warleader, a veteran commander in battered ashen mail whom his men call, the Grey Ghost. This warleader takes the tribes on a raid like none other, deep into the heart of Thaumaturg lands. While word comes to K'azz, and mercenary company the Crimson Guard, of a contract in Jacuruku. And their employer... none other than Ardata herself


Wygląda na to że Kalor mąci na kolejnym kontynencie, może być ciekawie. Tylko nie rozumiem jakim cudem Ardata chce zatrudnić K'azza skoro w PKG jest powiedziane że zatrudniła frakcję Oprawcy, a jak wiemy nie żyją one ze sobą w zgodzie... No nic pożyjemy zobaczymy :)
I'm not crazy. I'm just not user-friendly.
Scav
Asimov
 
Posty: 337
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Janusz S. » 03 kwietnia 2012, 23:46 - wt

Scav pisze:Zapowiedziano że nowa książka ICE "Blood and Bone" (poprzednio znana jako "City in the Jungle") ma się ukazać w grudniu 2012. Do tej informacji dołączony jest blurb z tejże książki:...

...Wygląda na to że Kalor mąci na kolejnym kontynencie, może być ciekawie. Tylko nie rozumiem jakim cudem Ardata chce zatrudnić K'azza skoro w PKG jest powiedziane że zatrudniła frakcję Oprawcy, a jak wiemy nie żyją one ze sobą w zgodzie... No nic pożyjemy zobaczymy :)


Nie jest źle, ale jakoś ta zapowiedź wydała mi się słabsza od poprzednich. Mamy na razie głównie domykanie luźnych końcówek MKP i własny zestaw bohaterów, z jednej strony nieco przypominający "odpady" z MKP, a z drugiej mający spory potencjał, ale chyba niewykorzystany. Szara Grzywa, Kyle, Karmazynowi Gwardziści trochę się marnowali w dotychczasowych książkach. Esslemont utrudnił sobie pisanie, a nam czytanie, nie publikując równolegle z SE. Mam nadzieję, że treść będzie lepsza niż tekst z okładki.


Na Oprawcy Ardata chyba się zawiodła nieco - pewnie dlatego wynajęła następnych KG.

EDIT: W dodatku książka jest prawie 50% droższa od poprzedniej. Chyba ICE zaczyna się cenić.
Janusz S.
 

Postautor: Janusz S. » 24 sierpnia 2012, 23:46 - pt

Okładka następnej książki Esslemonta. Fajna... chyba.

Obrazek
Janusz S.
 

Postautor: JanOsik » 24 sierpnia 2012, 23:46 - pt

Sądząc po zdjęciu, akcja będzie się toczyć w Kambodży, w świątyniach Angkoru ;-).
JanOsik
 

Postautor: Janusz S. » 25 sierpnia 2012, 23:46 - sob

JanOsik pisze:Sądząc po zdjęciu, akcja będzie się toczyć w Kambodży, w świątyniach Angkoru ;-).

Na malazanempire okładka wywołała na razie falę uszczypliwych komentarzy typu "a gdzie jest statek?" i "czemu wszyscy ci faceci na okładkach pokazują plecy, począwszy od OB". Na początku myślałem, że budynek tylko przypomina Angkor, ale obejrzałem kilka fotek oryginału w sieci i właściwie ta okładka wygląda jak przerobione zdjęcie.
Obrazek

W każdym razie autor nie wysilił się za bardzo - ani tłem ani kompozycją całości.
Janusz S.
 

Postautor: Kalriem » 25 sierpnia 2012, 23:46 - sob

To od razu trzeba się wysilać na siłę, gdy oryginał jest bardzo dobry?
Mi okładka bardzo się podoba, od razu kojarzy mi się z Azath.
Awatar użytkownika
Kalriem
Moderator
 
Posty: 2289
Rejestracja: 04 lipca 2005, 23:46 - pn

Postautor: Janusz S. » 25 sierpnia 2012, 23:46 - sob

Kalriem pisze:To od razu trzeba się wysilać na siłę, gdy oryginał jest bardzo dobry?
Mi okładka bardzo się podoba, od razu kojarzy mi się z Azath.

Hm... powiedzmy, że mam mieszane uczucia. Z jednej strony mi się podoba, a z drugiej coś jest w tym, że od OB, poprzez "Orb, Sceptre, Throne" aż do "Blood and Bone" wszystkie okładki prezentują nieznanej (a przynajmniej trudnej do ustalenia) tożsamości facetów od du... znaczy się od strony pleców - co niekoniecznie jest atrakcyjne.
Okładka mi się z Azath nie skojarzyła bo budynek ma za dużo otwartych okien/drzwi, a drzewa rosną na dachu, ale ja za natury jestem upierdliwy i czepiam się szczegółów. Gdy spojrzałem na nią pierwszy raz bez zastanowienia uznałem, że jest niezła.
Janusz S.
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ogólnie o autorach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron