R. Scott Bakker

Piszcie o wszystkich których kochacie, cenicie, podziwiacie...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Tigana » 22 maja 2008, 23:46 - czw

Himura pisze:Nie do końca, "Neuropata" to nie jest powieść stricte fantastyczna.

Tylko dlaczego porównują ją na Fantastic Fiction do Eriksona :roll: Chyba się pośpieszyli, bo faktycznie opis z okładki sugeruje jakiś thriller.

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: Halabardnik » 22 maja 2008, 23:46 - czw

Hmm... Bo obaj panowie sa Kanadyjczykami? :D

H.
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: MadMill » 22 maja 2008, 23:46 - czw

I Erikson polecał Bakkera. ;)
MadMill
Bezimenny
 
Posty: 909
Rejestracja: 20 marca 2006, 23:46 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Himura » 22 maja 2008, 23:46 - czw

Pewnie ktoś skojarzył, że skoro "Mrok, który nas poprzedza" był polecany przez Eriksona, to wszystkie jego książki są do twórczości SE podobne.
Cóz...
W każdym bądź razie czekam z niecierpliwością na "Neuropatę".
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Tigana » 22 maja 2008, 23:46 - czw

Himura pisze:W każdym bądź razie czekam z niecierpliwością na "Neuropatę".

Jak będzie pisany podobną manierą jak książki fantasy Bakkera to ja dziękuje.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: Himura » 22 maja 2008, 23:46 - czw

Tego nie jestem Ci w stanie powiedzieć, ale ja mam znowu nadzieję, że styl pisarza pozostał ten sam, albo jeszcze lepiej rozwinął się.
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: Galvar » 27 maja 2008, 23:46 - wt

Himura pisze:Tego nie jestem Ci w stanie powiedzieć, ale ja mam znowu nadzieję, że styl pisarza pozostał ten sam, albo jeszcze lepiej rozwinął się.
Takoż i ja. Czyta się go niełatwo, ale ja lubię jego twórczość. Pozostała mi jeszcze do przeczytania "Myśl tysiąckrotna".

"Neuropatię" zaś ma w planach wydawnictwo Albatros. Ciekawe, nie? :)

Źródło: Katedra
Galvar, mag z charakterem. ;)
Awatar użytkownika
Galvar
Asimov
 
Posty: 342
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Himura » 28 grudnia 2009, 23:46 - pn

Drugi i trzeci tom trylogii Bakkera, do kupienia za 16,50 (sztuka):
http://dedalus.pl/p/3/6979/wojownik_pro ... styka.html
http://dedalus.pl/p/3/6980/my%C5%9Bl_ty ... styka.html

Jest okazja uzupełnić kolekcję.
“It has always seemed to me that my existence consisted purely and exclusively of nothing but the most outrageous nonsense.”
Awatar użytkownika
Himura
Tom Bombadil
 
Posty: 3788
Rejestracja: 16 listopada 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: Porando-kyowakoku

Postautor: foxtrout » 12 października 2011, 23:46 - śr

Zamówiłem komplet trylogii i zacząłem czytać z rtf-a zanim przyjdze paczka. I już nie żałuję. Od razu wpada się w klimat, opowieść płynie. Przeczytałem w paru miejscach o niedogodnościach stylu pisarskiego Bakkera, tymczasem od pierwszych stron co chwilę pojawia się jakieś znakomite, pobudzające myślenie zdanie, dzięki czemu ma się wrażenie, że Autor z dbałością dopracowywał każdy akapit (15 lat pracy nad książką w końcu). Niekiedy są w nich myśli wręcz aforystyczne, choć wyrażone oszczędnie, dzięki czemu - przynajmniej na razie - zupełnie nienachalne. Pojawiają się raz po raz, z niewymuszonością podkręcając, przenosząc opisy i dialogi do wyższej ligi. Same opisy też są klasowe, surowe ale estetyczne. Sugestywnie oddziałują na zmysły. Dzięki jakości języka w opowieści nie przeszkadza początkowy brak dynamiki. Ekspozycja "Mroku..." to taki świetny literacki ambient, w którym można się zasłuchać.
foxtrout
Przechodzień
 
Posty: 1
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Rusłan » 09 marca 2012, 23:46 - pt

Jakby ktoś jeszcze nie posiadał trylogii to tutaj można ją dostać za śmieszne pieniądze:
http://allegro.pl/bakker-trylogia-ksiaz ... 59647.html
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: gibki » 30 września 2013, 23:46 - pn

Witam

Skończyłem trylogię "Książę Nicości". Jest wspaniała. Po lekturach "Malazańskiej Księgi Poległych" i "Gry o Tron" szukałem czegoś na wysokim poziomie i Bakker mnie nie zawiódł.

Jednak, jak to bywa z dobrymi książkami, chciałbym więcej. Stąd moje pytanie - czy wiadomo coś na temat drugiej trylogii "Cesarz-Aspekt"? Wysłałem zapytanie do redakcji MAG, ale nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi. Wiem, że dwa pierwsze tomy już są, a trzeci "się robi". Zacząłem czytać wersję angielską w .pdf, ale moje słownictwo jest zbyt ubogie, aby czerpać przyjemność z lektury.

Pozdrawiam
gibki
Przechodzień
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Rusłan » 30 września 2013, 23:46 - pn

Niestety MAG zrezygnował z Bakkera...
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Yath » 30 września 2013, 23:46 - pn

foxtrout pisze:Zamówiłem komplet trylogii i zacząłem czytać z rtf-a zanim przyjdze paczka. I już nie żałuję. Od razu wpada się w klimat, opowieść płynie. Przeczytałem w paru miejscach o niedogodnościach stylu pisarskiego Bakkera, tymczasem od pierwszych stron co chwilę pojawia się jakieś znakomite, pobudzające myślenie zdanie, dzięki czemu ma się wrażenie, że Autor z dbałością dopracowywał każdy akapit (15 lat pracy nad książką w końcu). Niekiedy są w nich myśli wręcz aforystyczne, choć wyrażone oszczędnie, dzięki czemu - przynajmniej na razie - zupełnie nienachalne. Pojawiają się raz po raz, z niewymuszonością podkręcając, przenosząc opisy i dialogi do wyższej ligi. Same opisy też są klasowe, surowe ale estetyczne. Sugestywnie oddziałują na zmysły. Dzięki jakości języka w opowieści nie przeszkadza początkowy brak dynamiki. Ekspozycja "Mroku..." to taki świetny literacki ambient, w którym można się zasłuchać.


Sprawą zasadniczą zawsze jest przekład: tłumacz, tłumacz i jeszcze raz tłumacz. Pisanie o stylu ma sens tylko, jeżeli czytamy oryginał i potrafimy w tym języku "myśleć". Dlatego w innym temacie tak chwaliłem Michała Jakuszewskiego za przekład Kuźni Ciemności.
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: JanOsik » 01 października 2013, 23:46 - wt

Akurat w przypadku Bakkera jest o tyle ciekawie, że - IIRC - tłumaczy było trzech, do każdego tomu inny.
JanOsik
 

Postautor: Bukson » 15 listopada 2013, 23:46 - pt

Nie wiem, czy kogoś zaskoczę, ale MAG wróci(ł) do Bakkera;)
Bukson
Czytacz
 
Posty: 18
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ogólnie o autorach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość

cron