Robert M. Wegner

Piszcie o wszystkich których kochacie, cenicie, podziwiacie...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Robert M. Wegner

Postautor: Odyn » 20 marca 2011, 23:46 - ndz

Uważam, że warto temu pisarzowi poświęcić osobny temat. Co prawda, na rynku ukazały się dotychczas tylko 2 jego książki, ale w przyszłości ów temat powinien zwrócić szerszy szereg ciekawskich oczu.

Jestem w trakcie czytania pierwszej części opowiadań, do dwóch dni powinienem skończyć. Dziś zerwałem pieczęć Południa, co jeszcze bardziej mnie oczarowało.

Wegner jest ciekawy. Jego twórczość wciąga. Styl urzeka. Postaci są żywe i niejednokrotnie intrygują, zaskakują. Nie spodziewałem się tak dobrej pozycji tegoż autora w polskim panteonie (moja subiektywna opinia; wszyscy wiemy, jakich w kraju mamy pisarzy, nie ujmując oczywiście tym "większym", których jest mało). Wegner ma szansę stać się czołową postacią na rynku. Ktoś kiedyś porównał go do Eriksona - poniekąd miał rację. Podobieństwa są, aczkolwiek Robert to nie odbicie Stevena. Ma swój pomysł na książkę, rasy i fabułę. Nie wiemy też czy ta dobrze zapowiadająca się twórcza bomba wybuchnie i zada owocne rany (w tym przypadku, wywołujące horrendalną chęć sięgnięcia po kolejne pozycje), ale mamy zalążek czegoś wspaniałego. Do końca Północy-Południe zostało mi mniej niż 200 stron, a już śmiem twierdzić, że ten człowiek stanie się jednym z moich ulubionych twórców. Mam nadzieję, że niczego nie schrzani, bo nie wybaczę.

Książka jest ambitna, napisana z pazurem, zabarwiona kwiecistymi epitetami i opisami. Mimo, że nie trawie opowiadań, w tym przypadku muszę zrobić wyjątek. To są chyba najlepsze opowiadania (obok wiedźmińskich) jakie czytałem. Co najważniejsze, połączone ze sobą postaciami i wydarzeniami.

Dzięki Grubshy na zwrócenie mi uwagi na tę pozycję. Dostałem ją od kobiety na Walentynki i jestem w pełni usatysfakcjonowany. Muszę jej to wynagrodzić, he, he, he...

Całkowita moja ocena: mocne 4+/6. Brakuje mi mapki (zapewne autor to nadrobi), a niektóre nazwiska są trudne (te wieloczłonowe; na pewno da się przyzwyczaić;). Opowiadania są różne - jedne opowiadają głównie o bitwach, inne nadrabiają opisami kultur poszczególnych plemion oraz odzwierciedlają charaktery i więzi poszczególnych jednostek (pierwsze opowiadanie Południa cholernie mnie urzekło).

Każdego, kto jeszcze nie sięgnął po tę książkę, gorąco zachęcam!

Pozdrawiam
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Rusłan » 20 marca 2011, 23:46 - ndz

Temat pewnie będzie się rozwijał w miarę powstawania kolejnych książek ze świata Meekhanu. Sam nie mogę się doczekać powieści (pewnie pierwszej z wielu), którą być może Wegner skończy w tym roku. Drugi tom opowiadań minimalnie słabszy od pierwszego ale za końcówka świetnie spina wszystkie wątki dając przedsmak przyszłych wydarzeń, które zapowiadają się smakowicie.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: grubshy » 23 marca 2011, 23:46 - śr

@Odyn: Fajnie, ze sie Wegner Ci spodobal - zawsze to jakas dodatkowa zacheta dla autora : )

@Rusłan wg. mnie jako calosc tom 2. trzymal mniej wiecej porownywalny poziom z tomem pierwszym, chociaz nie bylo takich momentow jak np. w 'Szkarlacie na plaszczu'* to calosc prezentuje sie bardzo dobrze. (zwlaszcza, ze fabula coraz bardziej laczy sie z watkami, z 1. tomu)

*w glowe zachodze jak to mozliwe, ze daje sie zlapac na tak oklepany w gruncie rzeczy motyw. Ale dziala za kazdym razem : )
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
Awatar użytkownika
grubshy
Wielki AQ
 
Posty: 1166
Rejestracja: 16 lutego 2007, 23:46 - pt
Lokalizacja: Ja tutejszy...

Postautor: Rusłan » 23 marca 2011, 23:46 - śr

@grubshy - właśnie dlatego napisałem "minimalnie" słabszy - po prostu zabrakło takich właśnie "momentów" jak ten ze "Szkarłatu.." czy "Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami" (idea heroicznej obrony przed przeważającymi siłami wroga oklepana do bólu a mimo to Wegner wycisnął z niej bardzo dużo - zresztą za to opowiadanie zgarnął Zajdla).
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Odyn » 23 marca 2011, 23:46 - śr

Mam takie przeczucie, że autor czytał Malazańską Księgę Poległych i z niej trochę czerpał - takie nazwy jak Ogary, Szczury, Imperium Meekhańskie; następnie silna piechota, ścieżki mocy, armie, pułki, własne rasy, ciekawie wykreowany świat etc.
Przynajmniej ja to tak odczuwam:) ale to przecież nie minus - duża zaleta dla niego, bo w MKP się zakochałem, a Wegner jak na razie wywołał w jakimś stopniu zbliżone uczucia, heh.
Na szczęscie styl ma swój i podobnie jak Erikson wciąga.
Drugi tom nabędę przy najbliższej okazji:)
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Rusłan » 23 marca 2011, 23:46 - śr

U Wegnera jest masa motywów budzących skojarzenia nie tylko z Eriksonem ale podobieństwo do MKP jest rzeczywiście najwyraźniejsze. Mimo tego, że tak naprawdę wszystko to już gdzieś było, opowiadania czyta się świetnie.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Yans » 20 maja 2011, 23:46 - pt

Mam nadzieję, że Wegner nie wypali się tak szybko, jak Kres czy Sapkowski. Dla mnie, to obecnie najlepszy polski autor fantasy i jeden z najlepszych w ogóle, tuż po Martinie, Eriksonie i Lynchu.
Więzień Wieczności
Awatar użytkownika
Yans
Czytacz
 
Posty: 41
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: WaWa

Postautor: rumburak » 22 maja 2011, 23:46 - ndz

Yans pisze:Mam nadzieję, że Wegner nie wypali się tak szybko, jak Kres czy Sapkowski.


Czyli czeka go, jak Kresa 16 lat pracy twórczej z 11 książkami na koncie, które zdobyły uznanie wielu czytelników lub jak Sapkowskiego 19 lat wypełnione 15 książkami i wieloma opowiadaniami, z których tylko Żmiję można nazwać niezbyt udaną.
Mam nadzieję, że wypali się tak "szybko".
:D


Wegner to dla mnie prawdziwe objawienie na naszym rynku. Pisze jak stary wyjadacz. Jego dwa zbiory opowiadań można spokojnie traktować, jako cztery powieści: Północ, Południe, Wschód, Zachód. Nie mam obaw, że poradzi sobie pisząc tym razem prawdziwą powieść.
rumburak
 

Postautor: Rusłan » 22 maja 2011, 23:46 - ndz

Mówimy o tym samym Sapkowskim, który po genialnych opowiadaniach spieprzył serię powieściową bzdurnym zakończeniem? I napisał mikro-powieść o niczym (tzn. "Żmiję")? Tak - można Wegnerowi spokojnie życzyć żeby nie wypalił się jak Sapek.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: rumburak » 22 maja 2011, 23:46 - ndz

Rusłan pisze:Mówimy o tym samym Sapkowskim, który po genialnych opowiadaniach spieprzył serię powieściową bzdurnym zakończeniem?


Ja mówię o tym Sapkowskim, który po genialnych opowiadaniach stworzył wspaniałą serię powieściową.
rumburak
 

Postautor: grubshy » 22 maja 2011, 23:46 - ndz

Panowie, temat o Sapkowskim tez jest, tam mozna dyskutowac jak sie saga zakonczyla. Tutaj wspolnie zgodzmy sie, ze zyczymy Robertowi (i sobie samym) jak najwiecej dobrych ksiazek.
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
Awatar użytkownika
grubshy
Wielki AQ
 
Posty: 1166
Rejestracja: 16 lutego 2007, 23:46 - pt
Lokalizacja: Ja tutejszy...

Postautor: Rusłan » 22 maja 2011, 23:46 - ndz

@rumburak-> tego nie znam, może dane mi będzie przeczytać :P
@grubshy-> sorry za offtop. Czekam na pierwszą "pełnoprawną" powieść Wegnera - jest szansa, że jeszcze w tym roku zostanie wydana. Będzie się działo :D
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: rumburak » 22 maja 2011, 23:46 - ndz

Rusłan pisze:@rumburak-> tego nie znam, może dane mi będzie przeczytać :P


Polecam go. Naprawdę warto przeczytać. :D
Pozdrawiam.

Żeby nie było, że znowu offtop, dodam coś o Wegnerze.

Facet bierze zdawałoby się zużyte już przez fantasy schematy i używając ich pisze "na serio". Można by pomyśleć, że nic dobrego z tego nie wyjdzie. Ale jednak wyszło i to jak.
Kolejna "meekhańska" książka jest na mojej liście najbardziej oczekiwanych książek i na pewno wyruszę do księgarni w dniu jej premiery.
rumburak
 

Postautor: Odyn » 24 maja 2011, 23:46 - wt

A wie ktoś coś więcej na temat tej przyszłej powieści? Choćby zalążek fabuły, postaci, tytuł? Mam nadzieję, że oprze się to na tych ludziach, których już poznaliśmy.
"Zdania są jak dupy. Podzielone."
Harry Callahan
Awatar użytkownika
Odyn
Puszkin
 
Posty: 203
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Kattowitz

Postautor: Rusłan » 24 maja 2011, 23:46 - wt

http://zaginionyalmanach.blogspot.com/2 ... .html#more

Pod tym adresem jest świeży wywiad z Robertem. Pojawia się w nim parę informacji na temat nadchodzącej powieści.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Następna

Wróć do Ogólnie o autorach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron