Dan Simmons

Piszcie o wszystkich których kochacie, cenicie, podziwiacie...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Dan Simmons

Postautor: Elektra » 28 marca 2006, 23:46 - wt

Na początek małe wspomnienie. ;)

Jakiś czas temu (będzie już z osiem miesięcy) trafiłam w antykwariacie na dwie części książki pt. 'Hyperion'. Ze względu na pewne nieposzanowanie okładki oba tomy kosztowały razem 8 zł (słownie: osiem). A że słyszałam wcześniej, że ludzie tego szukają, postanowiłam kupić i potem odsprzedać. No ale że książki nie były w idealnym stanie, potencjalni nabywcy nie byli bardzo chętni. :) Pomyślałam więc, że sama to przeczytam... kiedyś. Nie spieszyło mi się. Polowałam na kontynuacje, czytałam coś innego. W międzyczasie trafiłam też na 'Ilion' za pół ceny (taa... trochę dziwne postępowanie, kupować tyle książek autora, o którym się tylko trochę słyszało, ale samemu nic nie czytało). W końcu się za to zabrałam. Nie żałuję, że dopiero teraz (bo wcześniej nie miałam 'Zagłady...' i już widzę jak gorączkowo bym jej poszukiwała ;)).

No dobra koniec tego przydługiego wstępu. ;) Skończyłam właśnie dylogię o Hyperionie. W sumie dwa oddzielne tytuły (i do tego w trzech tomach), ale nie potrafię ich rozdzielić. Dla mnie stanowią całość.
Nigdy nie przepadałam za sci-fi, ale teraz chyba zmienię zdanie. Te książki wręcz mnie poraziły. Nie mogłam się oderwać od czytania. Simmons ma niesamowitą wyobraźnię. Bardzo podobała mi się nieprzewidywalność fabuły (może gdybym czytała wolniej, delektowała się lekturą, byłoby inaczej, ale wręcz ją pożerałam ;)) i powolne odkrywanie przeszłości pielgrzymów.

Ech... świeżo po przeczytaniu, za bardzo jeszcze nie wiem, co napisać. ;) Muszę trochę ochłonąć.

Co prawda trochę mi zgrzytnęło tłumaczenie (nie cierpię, gdy dwie części książki tłumaczą inne osoby), ale można to było znieść (chociaż w 'Zagładzie...' zauważyłam drobne błędy i niekiedy brak korekty).

Teraz zastanawiam się, czy sięgnąć po 'Endymiona', czy po 'Ilion' (chyba zdecyduję się na to pierwsze, głównie ze względu na to, że mam również kontynuację na półce, a 'Olimp' musiałabym dokupić, a w tej chwili wydatek około 70 zł słabo widzę).

Zapraszam do dyskusji o D. Simmonsie i jego dziełach i podzielenie się wrażeniami z lektury. Tylko taka drobna prośba o zaznaczanie spoilerów. ;)


Tigana w innym temacie pisze:Osobiście bardziej podobały mi sie opowieść jezuity i żołnierza . A sam cykl na kolana mnie nie rzucił. Owszem "Hyperion" jest świetną książką, ale jego kontynuację IMO nie są juz tak dobre.

Masz na myśli 'Endymiona' i jego 'Triumf...', czy również 'Zagładę Hyperiona'? Bo ja nie stwierdziłam jakiegoś pogorszenia jakości (może dlatego, że czytałam to jednym ciągiem, w zasadzie bez żadnej przerwy...).


P.S. ASX--> dzięki za 'Zagładę...' :)
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard

Obrazek
Awatar użytkownika
Elektra
Wielki AQ
 
Posty: 1280
Rejestracja: 08 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Gdyni

Postautor: Tigana » 28 marca 2006, 23:46 - wt

SPOILERY
:arrow: Elektra Moja przygoda z "Hyperionem" zaczęła się w grudniu 1994 roku. Pewnego pochmurnego dnia wypożyczyłem sobie ksiażkę "Hyperion" i wsiąkłem. Byłem wtedy jeszcze dosyć niewyrobionym czytelnikiem i ta książka była dla mnie niczym objawienie. Sześć świetnych opowiadań połaczonych w jedną frapującą całość. Tak jak wyżej wspomniałem najbardziej przypadły mi do gustu opowieść żołnierza oraz jezuity. Niestety zakończenie książki przyniosło rozczarowanie - pielgrzymi tuż tuż, Chyżwar czuwa, Obcy się zbliżają i pytanie "Czyje życzenie zostanie spełnione ? " - a tu nagle "the end" .
To zabolało, a bolało tym mocniej,że dopiero w 1997 mogłem otrzymać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. No i przyszło rozczarowanie - początek "Zagłady Hyperiona" to wprowadzenie nowych bohatrów, a pilegrzymi wokół których do tej pory wszystko się kręciło zostali odstawieni na boczny tor. Wkurzyło mnie to i w sposób zasadniczy obniżyło wartość tej pozycji w moich oczach.
Powiem szczerze,że zarówno ta ksiażka, jak i 2 następne "Endymion" jak i "Triumf Endymiona" cierpią na przerost formy nad treścią. Simmons stworzył wspaniałe uniwersum, ale z czasem zaczęło ono górować nad akcją, opis świata stał się waźniejszy od akcji. Momentami strasznie się męczyłem z tymi opasłymi tomiskami. W każdej następnej książce brakowało mi magii "Hyperiona" - duży wpływ miał na to pewnie też fakt, że czytałem coraz więcej fantasy i zmieniał mi się gust.
Niemniej książki czyta się dobrze a do moich ulubionych kawałków należą fragmenty opisujące kolejne próby zgładzenia Chyżwara- mojego ulubionego bohatera cyklu :twisted:
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: Nightchill » 05 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Po miesiącach oczekiwań udało mi się wrescie dorwać osławionego Hyperiona i muszę powiedzieć, że się mocno rozczarowałam i to już od pierwszych stron. Na początku wnerwili mnie jacyś cholerni Intruzi - kolejni Słudzy Zła, tylko nazwani inaczej, którzy latają sobie po kosmosie i niszczą światy, bo najwyraźniej tak lubią. Jak doczytałam do "drzewostatku", to cała historia skojarzyła mi się z bajką w kosmosie. Na razie nic się nie trzyma kupy. Dotarłam na razie razem z jezuitą na drugą stronę płonącego lasu i czekamna coś chociaż odrobinkę wciągającego.
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: Elektra » 05 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Nightchill pisze:Po miesiącach oczekiwań udało mi się wrescie dorwać osławionego Hyperiona i muszę powiedzieć, że się mocno rozczarowałam i to już od pierwszych stron.

W sumie po tych pierwszych stronach to za bardzo nie wiadomo o co chodzi. Ja tam za bardzo nie zwracałam na to uwagi, skoncentrowałam się na historiach poszczególnych bohaterów, całą 'teraźniejszość' zostawiając na później.

Na początku wnerwili mnie jacyś cholerni Intruzi - kolejni Słudzy Zła, tylko nazwani inaczej, którzy latają sobie po kosmosie i niszczą światy, bo najwyraźniej tak lubią.

Poczekaj z ocenami, gdy ich trochę poznasz. ;) A może oni mają jakiś cel tajny i ukryty? ;)
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard

Obrazek
Awatar użytkownika
Elektra
Wielki AQ
 
Posty: 1280
Rejestracja: 08 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Gdyni

Postautor: Halabardnik » 05 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Nightchill,
Wydajesz mocno... pochopne sady 8). Intruzi nie sa wcale tacy sztampowi jak by sie wydawalo. A jezeli historia jezuity cie nie wciagnela (chociaz IMO jest jedna z dwoch najlepszych), to jeszcze jest nadzieja, ze inne, prostsze... Nie, chyba nie sa prostsze. Ale sa bardziej dynamiczne, wiec moze do ciebie przemowia. Z Simmonsem warto sie troche pomeczyc (?).
A, i wbrew czestym nieentuzjastycznym opiniom czytelnikow szczerze polecam rowniez oba "Endymiony". "Hyperionowi" raczej nie dorownuja, ale "Zagladzie" - spokojnie.
H.
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: Elektra » 05 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Halabardnik pisze:A jezeli historia jezuity cie nie wciagnela (chociaz IMO jest jedna z dwoch najlepszych),

Z tego, co mówi Nightchill wynika, że jeszcze się w tę historię zbytnio nie zagłębiła. ;)

A, i wbrew czestym nieentuzjastycznym opiniom czytelnikow szczerze polecam rowniez oba "Endymiony". "Hyperionowi" raczej nie dorownuja, ale "Zagladzie" - spokojnie.

'Zagładzie' tak średnio. Moim zdaniem jest w nich za dużo lania wody i, tak jak powiedział Tigana, trochę zbyt dużo opisów świata. A najbardziej denerwują mnie powtórki w 'Triumfie Endymiona', czyżby tytułowy bohater uważał, że ludzie mają sklerozę i nie pamiętają, o czym opowiadał trochę wcześniej...? ;) Ale i tak czyta się nieźle. Już dawno nie zarywałam nocy przez książkę...
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard

Obrazek
Awatar użytkownika
Elektra
Wielki AQ
 
Posty: 1280
Rejestracja: 08 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Gdyni

Postautor: Halabardnik » 05 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Moim zdaniem "Zaglada" jest belkotliwa (to z pewnoscia takze wina przekladu, ale nie tylko - drugi raz czytalem ja w oryginale i bylo tylko troche lepiej :wink:) i miejscami grafomanska. A "Endymiony" po prostu chwilami przegadane. Z dwojga zlego wole to drugie.

H.
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: Tigana » 05 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Elektra pisze:A najbardziej denerwują mnie powtórki w 'Triumfie Endymiona', czyżby tytułowy bohater uważał, że ludzie mają sklerozę i nie pamiętają, o czym opowiadał trochę wcześniej...? ;)

Z tego co mi się przypomina to wkurzał Cię podobny zabieg zastosowany u Piekary w cyklu o Mordimerze Madderdin.
Elektra pisze:Ale i tak czyta się nieźle. Już dawno nie zarywałam nocy przez książkę...

SPOILER
Ciekawym zabiegem jest słodko-gorzkie zakończenie cyklu. Wiemy jak się skończy, ale i tak jest optymistycznie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Tigana
Samuraj Jack
 
Posty: 2541
Rejestracja: 03 listopada 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postautor: Elektra » 05 kwietnia 2006, 23:46 - śr

Tigana pisze:Z tego co mi się przypomina to wkurzał Cię podobny zabieg zastosowany u Piekary w cyklu o Mordimerze Madderdin.

No cóż... może to jest zabieg dla tych, którzy czytają w dłuższych odstępach czasu. Ja jestem w tamtym świecie od jakichś... trzech tygodni i na razie większość pamiętam. ;)


SPOILER
Ciekawym zabiegem jest słodko-gorzkie zakończenie cyklu. Wiemy jak się skończy, ale i tak jest optymistycznie.

Cały czas spoiler

Kto wie, ten wie, ja się jeszcze nie orientuję, więc proszę mi za dużo nie zdradzać. :P No chyba że miałeś na myśli sytuację, w której znajduje się Endymion... grr... jeśli okaże się, że właśnie zdradziłeś mi zakończenie... (w końcu mogłam się łudzić, że on jeszcze z tego wyjdzie) ;)
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard

Obrazek
Awatar użytkownika
Elektra
Wielki AQ
 
Posty: 1280
Rejestracja: 08 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Gdyni

Postautor: Oriongry » 06 kwietnia 2006, 23:46 - czw

Hyperion, Endymion....OK
Ale tak naprawde urzekła mnie książka LETNIA NOC. W zamierzeniu autora to jest oczywiście horror, ale jaki ! I w kapitalny sposób przekracza ta bariere - jest nostalgicznym powrotem do lat 60-tych, o których chyba tylko Amerykanie potrafia tak pisać. dla wszystkich dorosłych chłopaków rzecz obowiązkowa, dla dziewczynek zreszta tez sie cos znajdzie tam interesujacego ;-)
Oriongry
 

Postautor: Nightchill » 06 kwietnia 2006, 23:46 - czw

Halabardnik pisze:Nightchill,
Wydajesz mocno... pochopne sady 8). Intruzi nie sa wcale tacy sztampowi jak by sie wydawalo. A jezeli historia jezuity cie nie wciagnela (chociaz IMO jest jedna z dwoch najlepszych), to jeszcze jest nadzieja, ze inne, prostsze... Nie, chyba nie sa prostsze. Ale sa bardziej dynamiczne, wiec moze do ciebie przemowia. Z Simmonsem warto sie troche pomeczyc (?).
H.


Oczywiście, że w pewnym sensie oceniam pochopnie :lol: . Zdaje się, że właśnie to napisałam. Przeczytałam 62 strony. Po prostu sądząc po przeczytanych wcześniej opiniach czytelników, spodziewałam się, że od początku coś mnie powali na kolana, a napotkałam w sumie sztampę. Załadam, że zarysuje się wreszcie jakiś "szatański spisek" i nie mogę się już doczekać.
Awatar użytkownika
Nightchill
Moderator
 
Posty: 1625
Rejestracja: 13 sierpnia 2005, 23:46 - sob
Lokalizacja: z piwnicy

Postautor: ASX76 » 06 kwietnia 2006, 23:46 - czw

Oj Nightchill... Jak przeczytałem twoją bluźnierczą wypowiedź omal nie przegryzłem biurka z wściekłości. :wink:
Stos już czeka... :P :wink:
P.S. Halabardnik też się załapie. :P
Awatar użytkownika
ASX76
Samuraj Jack
 
Posty: 2878
Rejestracja: 02 lipca 2005, 23:46 - sob

Postautor: Halabardnik » 06 kwietnia 2006, 23:46 - czw

Halabardnik-biedaczysko tez? Ale za co, panie? Za co?! Prawde jeno rzeklem...
H.
Halabardnik
Cthulhu
 
Posty: 591
Rejestracja: 04 sierpnia 2005, 23:46 - czw
Lokalizacja: Stamtąd

Postautor: Elektra » 10 kwietnia 2006, 23:46 - pn

Skończyłam wreszcie 'Triumf Endymiona'. Nie był taki zły, po prostu inny niż 'Hyperion', z odpowiednim nastawieniem może się podobać. Zastanawiały mnie tylko niektóre rzeczy:
SPOILER

Skoro inni bohaterowie zostali przeniesieni w czasie (ten Templariusz Het jakiśtam i pułkownik Kassad), a potem wrócili prawie dokładnie do chwili, z której wyruszyli, to dlaczego Enea tak nie uczyniła? Chodzi mi o końcówkę, o te brakujące prawie dwa lata, które spędziła z Endymionem, urodziła dziecko itp. Nie pasowało autorowi do koncepcji?
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard

Obrazek
Awatar użytkownika
Elektra
Wielki AQ
 
Posty: 1280
Rejestracja: 08 lipca 2005, 23:46 - pt
Lokalizacja: z Gdyni

Postautor: Lex » 10 kwietnia 2006, 23:46 - pn

W sumie na "Hyperiona" trafiłem podobnie jak Tigana. Też wypożyczłem z bilbioteki i też byłem jeszcze niewyrobionym czytelnikiem (późna podstawówka). Zacząłem czytać wieczorem i skończyłem przed 5 nad ranem. Nigdy wcześniej, ani później, żadna książka nie wciągnęła mnie tak mocno - przeważnie lubię powoli "konsumować" nawet najciekawsze tytuły. Oczywiście moja biblioteka nie miała "Zagłady", więc minęło ładnych parę lat zanim poznałem zakończenie historii, które zresztą nie zrobiło na mnie tak wielkiego wrażenia, jak "Hyperion". Kolejnych kontynuacji nie czytałem - słyszałem, że każda z nich jest coraz słabsza i nie chciałem sobie psuć dobrego zdania o Simmonsie.

Niedawno nabyłem "Letnią noc" i byłem raczej zadowolony, mimo, że nie przepadam za tego typu horrorami. Znacznie bardziej spodobały mi się "Illion" i "Olimp" (właśnie czekam na paczkę z drugim tomem), w których można znaleźć kilka elementów, które miło wspominam z "Hyperiona".
Lex
Przechodzień
 
Posty: 1
Rejestracja: 26 sierpnia 2005, 23:46 - pt

Następna

Wróć do Ogólnie o autorach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość