Glen Cook

Piszcie o wszystkich których kochacie, cenicie, podziwiacie...

Moderatorzy: Nightchill, Dhuaine, Andrzej Miszkurka, Kalriem

Postautor: Orochimaru » 17 kwietnia 2010, 23:46 - sob

Pewnie tak, ale pytam o wasze opinie.
Poza tym o obu słyszałem ogólnie rzecz bi0orąc dobre rzeczy. Nie chciałbym kupić po prostu coś ala' drugiego Goodkinda, który im robię się starszy mniej do mnie przemawia ;) A ktoś w tym wątku też podkreśla rolę sentymentu przy CK.
Awatar użytkownika
Orochimaru
Mistrz Pióra
 
Posty: 170
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Kazio_Wihura » 14 lutego 2011, 23:46 - pn

A mi się twórczość Cooka bardzo podoba. Czekam z niecierpliwością na wydanie Zagłady Czarnej Kompanii. Dla mnie seria stoi na wysokim poziomie poza dwoma słabszymi do tej pory momentami w postaci Srebrnego Grotu i A imię jej ciemność. Nowe wydanie podoba mi się także od strony estetycznej(ach te okładki, niesamowite). Lubię strasznie postać Konowała i aż czuję lekki dyskomfort gdy muszę poznawać historię ostatniej wolnej Kampanii Khatovaru z innej perspektywy niż jego. Latające płaszczki czy manty i inne wodne cuda też średnio do mnie przemawiały, ale cała reszta jak najbardziej na poziomie. Postacie poza Konowałem godne uwagi dla mnie to Milczek, Duszołap, Kruk, Pani( że też ja zawsze płeć piękną w fantasy wyobrażam sobie jako kobiety w białej sukni i takim jakby diademem na głowie ze złota, i oczywiście musi to być długowłosa, z lokami blondynka - chyba mam fetysz na tym punkcie czy ki diabeł :P. )
Ostatnio zmieniony 18 lutego 2011, 23:46 - pt przez Kazio_Wihura, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Kazio_Wihura
Czytacz
 
Posty: 30
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Zeb » 17 lutego 2011, 23:46 - czw

Nie dam sobie ręki uciąć ale Pani miała chyba czarne włosy?

Jeśli chodzi o ten fetysz to proponuję pamelaanderson.com, czy jakoś tak, bo mi sie Twój opis jakoś tak jednoznacznie skojarzył, no może bez tej sukni :wink:
Tak sobie myślę, że gdyby wszyscy ludzie byli braćmi to by nie było sióstr
Awatar użytkownika
Zeb
Bezimenny
 
Posty: 964
Rejestracja: 06 lipca 2005, 23:46 - śr
Lokalizacja: wieś zabita dechami

Postautor: Kazio_Wihura » 17 lutego 2011, 23:46 - czw

Nie wyobrażam jej sobie jako sztucznej i piersiastej i z ustami napompowanymi także mojej wizji wszelkich majestatycznych postaci kobiecych w fantasy bardzo daleko do modelek nazwijmy to erotycznych. Potrafię je rozróżnić obie te wizje także. Wiem że być może Pani miała czarne ale mimo wszystko dla mnie to blondynka. Przykładem mniej więcej realizacji moich wizji jest Galadiera z Władcy Pierścieni, także jest to zupełnie inny rodzaj urody jak chociażby Pameli.
Awatar użytkownika
Kazio_Wihura
Czytacz
 
Posty: 30
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Rusłan » 09 maja 2011, 23:46 - pn

Niedawno zacząłem pierwszy tom przygód Czarnej Kompanii i powiem szczerze, że z początku mnie odrzuciło - rwana narracja, styl języka na poziomie gimnazjum i pseudofilozoficzne rozważania Konowała były dla mnie niestrawne. Jest to w 100% winą autora, bo tłumaczył Michał Jakuszewski znany z tłumaczenia MKP i kilku opowiadań Teda Chianga (np. genialna "Historia twojego życia"), więc jego o to nie podejrzewam. Dałem książce drugą szansę i póki co nie żałuję - poziom rośnie zarówno w sferze literackiej, jak i fabularnej, co daje nadzieję, że może być już tylko lepiej. Na razie jestem świeżo po lekturze "Czarnej Kompanii" czyli w około 1/3 pierwszego tomu, więc na jakąś konkretną ocenę jest zdecydowanie za wcześnie.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Yath » 09 maja 2011, 23:46 - pn

"Czarna Kompania" to dla mnie nr 2 po MKP. Zaletą cyklu jest specyficzny klimat, niebanalna, intrygująca akcja, zakończenie prawie wszystkich wątków :) i "elegancki" pomysł kończący opowieść. Pomimo (chwilami) stylistycznych niedostatków, da się przeczytać drugi raz, co jest chyba najlepszym komentarzem.
Żadna historia nie ma początku i końca. Początki i końce można wymyślić, by służyły jakiemuś celowi, chwilowym, ulotnym zamiarom, lecz ze swej fundamentalnej natury są czymś arbitralnym i istnieją wyłącznie jako wygodna konstrukcja ludzkiego umysłu.
Yath
Bezimenny
 
Posty: 892
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw
Lokalizacja: Glimmer Faith

Postautor: Rusłan » 09 maja 2011, 23:46 - pn

Mam nadzieję, że rzeczywiście tak jest, bo kupiłem w ciemno dwa tomy reedycji opierając się tylko na recenzjach (czego staram się unikać). Przede mną (podobno) najlepsze opowieści o CK - "Cień w ukryciu" i "Biała Róża". Po ich przeczytaniu powinienem już wiedzieć czy nie wyrzuciłem w błoto prawie 100 zł :D
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Janusz S. » 09 maja 2011, 23:46 - pn

Rusłan pisze:Po ich przeczytaniu powinienem już wiedzieć czy nie wyrzuciłem w błoto prawie 100 zł :D

W błoto na pewno nie, a związki między Czarną Kompanią a MKP powinny ci ułatwić "strawienie" książek Cooka. Tyle, że chyba lepiej jest czytać w odwrotnej kolejności... no i tu może pojawić się problem pewnego ... niedostatku (?)
Powodzenia.
Janusz S.
 

Postautor: Shadowmage » 10 maja 2011, 23:46 - wt

Ja tam miałem niedostatek, mimo że czytałem Cooka najpierw. Zupełnie mi nie podszedł, chociaż niezłe momenty były.
Obrazek
Ględzenie Shadowa - mój blog
Awatar użytkownika
Shadowmage
Wielki AQ
 
Posty: 1082
Rejestracja: 04 września 2005, 23:46 - ndz

Postautor: Rusłan » 17 maja 2011, 23:46 - wt

Ze względu na nie najlepszy moim zdaniem pierwszy tom "Czarnej Kompanii" przerzuciłem się, póki co, na "Imperium Grozy" Cooka. Zachęcił mnie ogólny opis fabuły, ciekawie brzmiące tytuły poszczególnych części i na przekór kilku negatywnym opiniom znalezionym w sieci zakupiłem po okazyjnej cenie (tak na prawdę za grosze) wszystkie wydane 7 tomów. Napiszę tylko tyle - gdybym uwierzył "znawcom " straciłbym kawał nieźle napisanej literatury fantasy. Podpalacze Mostów są porównywani z Czarną Kompanią jako efekt inspiracji Eriksona prozą Cooka. O ile Podpalacze... mają z Kompanią sporo wspólnego, tak jedna z bardziej charakterystycznych postaci z MKP - Kruppe jest przynajmniej w 90% kopią Szydercy, jednego z głównych bohaterów "Imperium Grozy". Szyderca jest niskim grubasem, noszącym dziwnie wyglądające, obszerne ciuchy, dodatkowo jeździ na osiołku i udaje poczciwego i średnio rozgarniętego. W rzeczywistości jest cholernie inteligentny i przebiegły, jest mistrzem oszustw i manipulacji. Jakby tego było mało wystarczy przeczytać którąkolwiek z wypowiadanych przez niego kwestii, które brzmią jakby żywcem wyjęte z ust Kruppe - facet używa skomplikowanej składni, mówi o sobie w trzeciej osobie a jego wypowiedzi to niemal nie kończące się słowotoki. Jest przy tym rozbrajająco śmieszny tak jak krasomówca z Darudżystanu. O pozostałych bohaterach i fabule napiszę pewnie po przeczytaniu pozostałych tomów (na razie jestem przy trzecim) bo cykl jest bardzo wciągający.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Farin » 17 maja 2011, 23:46 - wt

Rusłan zachęciłeś mnie :]
Będę musiał się za tym rozejrzeć.

Ps. Gdzie kupiłeś ?
"Są dwie rzeczy bezgraniczne:
wszechświat i ludzka głupota. Co do wszechświata nie mam pewności." A. Einstein
"Prawda jest córą czasu. Poczetą w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności"
Awatar użytkownika
Farin
Samuraj Jack
 
Posty: 1522
Rejestracja: 01 września 2006, 23:46 - pt

Postautor: Rusłan » 17 maja 2011, 23:46 - wt

Pierwsze pięć części wypatrzyłem na allegro po 5 zł od sztuki :D. Szóstą udało mi się kupić w księgarni wysyłkowej AVALON w cenie okładkowej 25 zł(ale to chyba był ostatni egzemplarz), ostatni tom trafił mi się w antykwariacie za 10 zł.
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Rusłan » 06 lipca 2011, 23:46 - śr

Po przeczytaniu "Imperium Grozy" miałem napisać cokolwiek więcej na temat lektury, ale z lenistwa wrzucam link do recenzji:
http://www.tgz.com.pl/dagona/literatura/Imperium.html

Podpisuję się rękoma i nogami pod wszystkim co napisał autor recenzji. Z czystym sumieniem polecam każdemu fanowi dobrego fantasy. Jako podsumowanie napiszę tylko tyle - przebiłem się przez pierwszy tom zbiorczego wydania "Czarnej Kompanii" i pomimo zauważalnego wzrostu poziomu pomiędzy kolejnymi opowieściami nie znalazłem żadnej, która dorównałaby "Imperium Grozy" ani na poziomie językowym ani tym bardziej fabularnym (no, może gdyby zestawić "Cień w ukryciu" z pierwszym, najsłabszym tomem "IG" wyszłoby na remis).
Awatar użytkownika
Rusłan
Bezimenny
 
Posty: 757
Rejestracja: 01 stycznia 1970, 23:46 - czw

Postautor: Janusz S. » 06 kwietnia 2012, 23:46 - pt

Jeśli ktoś polubił Czarną Kompanię to może zainteresuje ją/go deklaracja Cooka o dwóch nowych książkach w cyklu z wywiadu w Signalu. Sprawa powoli się konkretyzuje. Powoli.

"SFFWRTCHT: You’ve written ten books so far. Are there plans for more?

G.C.: Actually, there are, assuming I survive long enough to complete them. Port Of Shadows will take place in the interval between Black Company and Shadows Linger. A Pitiless Rain will follow on after Soldiers Live. "
Janusz S.
 

Postautor: Sędzia » 06 kwietnia 2012, 23:46 - pt

Janusz S. pisze:snip


Bóg zapłać, dobry człowieku.
Sędzia
Cthulhu
 
Posty: 665
Rejestracja: 09 sierpnia 2005, 23:46 - wt

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ogólnie o autorach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron